Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Podsumowanie 2003

Mamy styczeń, w którym zwykle każde szanujące się czasopismo, stacja telewizyjna, radiowa, czy serwis internetowy, próbuje w jakiś sposób podsumować miniony rok. Czy to wystarczający powód, dla którego redakcja Sound Revolt zdecydowała się dołączyć do tego grona? Pewnie tak, chociaż nie będziemy ukrywać, że jest jeszcze coś. Otóż kolejnym ważnym powodem jest wdzięczność, którą w ten sposób chcemy okazać naszym ulubionym artystom. Wyróżniając ich na naszych łamach, dziękujemy im za pracę, którą w ubiegłym roku wykonali, żeby nas wszystkich cieszyć, wzruszać, bawić... W tym roku postanowiliśmy skupić się na sześciu kategoriach. W każdej z nich wskazaliśmy naszego zwycięzcę i cztery równorzędne wyróżnienia, które ułożyliśmy w porządku alfabetycznym. Przy każdej z kategorii staraliśmy się choćby w kilku zdaniach uzasadnić nasz wybór. Za rok obiecujemy Wam wspólną zabawę - głosowanie z nagrodami, a już teraz zapraszamy do wzięcia udziału w dyskusji na temat podjętych przez nas decyzji.


Teksty przygotowali: Nermal & Bastek
Tłumaczenie wersji ang: Wilk

1. Najlepszy Album Autorski 2003
album cover

Zestawienie zaczynamy od albumu autorskiego - dzieła, którego nagranie dane jest tylko nielicznym artystom z kręgu muzyki tanecznej. Dzieje się tak zwykle dlatego, że wielu producentom nie starcza sił lub pomysłów na nagranie całej płyty pełnej własnych produkcji. W ubiegłym roku udało się to kilku artystom, a na największe uznanie zasłużył sobie według nas dwupłytowy album Junkie XL. Nie myślimy tu jednak o tym wydawnictwie, które można dostać w sklepach muzycznych. Album "7 AM" dostępny jest do ściągnięcia tylko ze strony artysty za jedyne 6 euro. Tom Holkenborg (JXL) od dawna jest jednym z najlepszych producentów na świecie, co tą pozycją dobitnie potwierdził. "7 AM" Składa się z dwóch części: Dance i Ambient. Pierwsza pełna jest samych tanecznych perełek. Druga to wzorowy chilloutowy album. Ubiegłoroczne wakacje nie mogłyby się obejść bez tych płyt. Jeżeli już mowa o albumach chilloutowych, to jeśli "7 AM Ambient" był wzorowy, to "A Strangely Isolated Place" Ulricha Schnaussa trzeba nazwać genialnym. Electronica w najlepszym wydaniu i zdecydowanie najlepszy nietaneczny album jaki w 2003 roku słyszeliśmy. Obok Holendra (JXL) i Niemca (Schnauss) na naszej liście znalazł się także Francuz, a mianowicie Agoria. Swoim albumem "Blossom" wniósł nieco świeżości w nasze progresywne serca. Ot, taka odpowiednia dawka electro, techno i house'u podana w wyśmienity sposób. Sporo innowacji w nasze gusta muzyczne wniósł także inny Europejczyk, a konkretniej - Polak! Jeff Bennett co prawda jako sześciolatek opuścił nasz kraj i mieszka obecnie w Szwecji, lecz nie zmienia to faktu, że mamy z czego być dumni. "Puzzling Thoughts" otworzyła nam w dużej mierze oczy na tech-house, który w jego wydaniu brzmi fenomenalnie. Układanka naszego rodaka to bardzo spójna podróż przez wysublimowane i głębokie odmiany muzyki tanecznej i choć niemiksowana - odbywa się ją z zapartym tchem. Na koniec zostaje nam perełka z początku roku, czyli album Amerykanina - Joshua'y Ryana. "By Design" znalazł się w tej kategorii co prawda nieco na siłę, bowiem znajdują się na nim pozycje autorstwa innych artystów, jednakże większość produkcji powstała przy udziale twórcy albumu. Bardzo energetyczna, w dużej mierze trance'owa płyta, która rządziła nami dokładnie przed rokiem.

Junkie XL - 7am
[Radio JXL]
  • Agoria - Blossom
    [Different Recordings]
  • Jeff Bennett - Puzzling Thoughts
    [Episode]
  • Joshua Ryan - By Design
    [System Recordings]
  • Ulrich Schnauss - A Strangely Isolated Place
    [City Centre Offices]

2. Najlepsza Kompilacja 2003
album cover

W tej kategorii wzięliśmy pod uwagę wszystkie oficjalnie wydane sety didżejskie. Zdecydowanym, bezdyskusyjnym zwycięzcą okazał się James Holden i jego kompilacja "Balance 005" wydana nakładem australijskiej wytwórni EQ. Jeszcze rok temu nikt nie powiedziałby o Jamesie, że jest dobrym didżejem, bo nim po prostu nie był! Włożył jednak bardzo dużo pracy w warsztat i nabrał niesamowicie ważnego wyczucia muzyki, czego efektem jest właśnie ta płyta. Album, którego kompozycja zbudowana techniką doboru kolejnych utworów według klucza akordowego, pewnie jeszcze długo nie znajdzie dla siebie godnego konkurenta.

Wyróżniając kompilacje z nowej serii Global Underground "24:7" kupujemy pomysł wytwórni na bardziej ambitne krążki, które mają dostarczać potrzebnych wrażeń muzycznych przez całą dobę. "Afterclub Mixes" z "Global Underground 25 - Toronto" wyjątkowo dobrze sprawdzają się podczas leniwych poimprezowych poranków, ale już album Zabiela'i jest pozycją dla bardziej wymagającego słuchacza. Kompilacja "Sound In Motion" przegrała z "Balance" dosłownie "o włos".

James Holden - Balance 005
[EQ]
  • Danny Howells - Global Underground 24:7
    [Global Underground]
  • Deep Dish - Global Underground 25 - Afterclub Mixes
    [Global Underground]
  • James Zabiela - Sound In Motion
    [Hooj]
  • Lee Burridge - Global Underground 24-7
    [Global Underground]

3. Najlepsza EPka 2003
album cover

W tej kategorii konkurencji nie ma "Invasion EP", czyli EP-opeja autorstwa Yunusa Guvenena. Nie dość, że "Mass Schizophrenia" to jeden z najlepszych utworów tego roku, to przecież mamy tu jeszcze genialny "Seyo In Blue", dynamiczny "The March" i kojący "Opus 34". Te dwa winyle to najlepsze, co przytrafiło się elektronice w ubiegłym roku. Dorzućmy do tego jeszcze "Head First EP" i w zasadzie przy kategorii najlepszy producent nic już nie trzeba będzie wyjaśniać. Indigo Child to przecież pseudonim Yunusa, pod którym wydaje dla Silver Planet. Złotymi zgłoskami zapisał się także Matthew Dekay, którego cudowna wizja poniedziałku zrobiła niebywałą karierę, zaś moc "Fucking Friday" zmiotła z parkietu niejednego klubowicza. Pod względem siły nie ustępują mu z pewnością także dwie produkcje Bjorna Mandry'ego, które w czołówce killerów znaleźć się musiały. W czołówce EPek znalazł się też chicagowski kolektyw znany z pijaństwa, czyli Grayarea. Nie stało się to jednak za sprawą remiksu "One For The Road" autorstwa Gabriel i Dresden. Powodem wyróżnienia tej EP-ki jest "Yewminyst" - breakowy potwór, którego aranżacja i bogactwo w motywy wciąż wprawiają nas w osłupienie! Tego się chyba nie dało wymyślić na trzeźwo.

Yunus Guvenen - Invasion
[Bedrock]
  • Bjorn Mandry - Time Factor / Orange Pub
    [Mauritius]
  • Grayarea - Yewminyst/One for the Road
    [Hope]
  • Indigo Child - Head First
    [Silver Planet]
  • Matthew Dekay - The Beautiful Monday
    [Deep]

4. Najlepsza Oryginalna Produkcja 2003
album cover

Ciekawe, czy można by się na tyle odgrodzić od świata, żeby nie usłyszeć choćby raz "La 11eme Marche" Agoria'i. To taki numer, który w każdej sytuacji ładuje w nas pozytywną energię, a przecież zbudowany został tylko na kilku akordach! Pomysł roku! Jeszcze większą popularnością, ale w 2002 roku cieszył się utwór "Nothing", autorstwa Holdena i wokalistki Thompson. Z uwagi na to, że po wielu perypetiach został wreszcie wydany w roku ubiegłym, nie mogło go zabraknąć w naszym podsumowaniu. Wspólną cechą "Outhouse" Nathana Fake'a i "Buildings Inbetween" Ryana jest niebywała wprost dawka emocji, którą niosą oba te utwory (czytaj: wywołują gęsią skórkę). "Closer" Perca, to najbardziej progresywny, mroczny i tajemniczy numer w tym zestawie. Świetna kompozycja!

Agoria - La 11eme Marche
[Pias]
  • Holden & Thompson - Nothing
    [Loaded]
  • Joshua Ryan - Buildings Inbetween
    [System]
  • Nathan Fake - Outhouse
    [Border Community]
  • Perc - Closer
    [Premier Sounds]

5. Najlepszy Remiks 2003
album cover

W tej kategorii głównym kryterium był stopień oraz jakość metamorfozy, której dokonał remiksujący. Łatwej jest zrobić z doskonałego utworu niezły remiks. Dużo trudniej z kiepskiego oryginału zrobić coś naprawdę dobrego. Spójrzmy komu się to udało. Co prawda miał to być najlepszy remiks, a nie remiksy, lecz Steve Porter na jednym winylu umieścił aż dwie genialne wersje "Anyway", czym ułatwił nam wyłonienie zwycięzcy. Te przeróbki grał w tym roku niemal każdy i jak to mawiają - jedna lepsza od drugiej. Niezwykłej sztuki w wydobyciu czegoś z niczego dokonał również Flatline. Nie jesteśmy fanami Dirty Vegas, lecz dub "I Should Know" to chyba najmocniejsza produkcja ubiegłego roku. Po prostu zrywacz parkietu, który z oryginałem nie ma nic wspólnego. Zupełnie inny od nijakiego pierwowzoru jest także remiks Chaba. "Faith" w jego rękach nabrało wspaniałych kształtów, których w oryginale próżno się doszukiwać. Z kolei Ruven, jeden z braci Flash, wpadł podczas posiłku na pomysł, jak zredefiniować utwór "Reflections", którego techniczny oryginał zupełnie nie wpadł w nasze gusta. Izraelskie trio odwaliło kawał dobrej roboty! Na koniec mały wyjątek, bowiem oryginał "Your Voice" wcale nie jest taki zły. Jednak to co zrobił Moshic z tą hybridowską kalką jest niesamowite! Słuchając jego stonowanej, ciemnej i melancholijnej wersji mamy wrażenie, że jej twórca ma jakąś inną percepcję muzyki. Tak rzeczywiście chyba jest, lecz o tym w ostatniej kategorii.

Amber - Anyway (Steve Porter's Unreleased Remixes)
[Bedrock]
  • Dirty Vegas - I Should Know (Flatline Dub)
    [Credence]
  • Matt Busch with Aphasia - Faith (Chab's Audio Treatment Mix)
    [Imago]
  • Rhythm Unlimited - Reflections (Flash Brothers Remix)
    [Silver Planet]
  • Violet Vision - Your Voice (Moshic Remix)
    [BNE]

6. Najlepszy Producent 2003
album cover

Żeby formalności stało się zadość... Najlepszym producentem 2003 roku jest według nas Yunus Guvenen. W jego przypadku ilość utworów (7!) w pełni przełożyła się na jakość. Przywódca tureckich wojsk po prostu podbił świat progressive. Tuż za nim plasuje się czwórka innych producentów, których zeszłoroczny wkład w muzykę taneczną jest nieoceniony. O Agoria'i pisaliśmy już dwukrotnie, więc może wystarczy. W przypadku Matthew Dekaya należy dodać, że poza wyróżnioną przez nas EP-ką, nagrał również świetny "If I Could Fly" oraz "Time To Think" wraz z Akatishą. Z kolei George Pallikaris był bardzo pracowitym remikserem. Jego dwie wersje Pheobe "I Could See" to tylko niektóre z ubiegłorocznych osiągnięć Greka. Dekay i G-Pal to postacie, którym będziemy się bacznie przyglądać w tym roku. Postacią, której przyglądamy się już od dłuższego czasu, jest oczywiście Moshic, który w ciągu ostatnich 12 miesięcy wreszcie wypłynął na szerokie wody i z każdą kolejną produkcją potwierdzał swoją klasę. Z niecierpliwością czekamy na kolejne odsłony jego twórczości.

Yunus Guvenen [Turcja]
  • Agoria [Francja]
  • G-Pal [Grecja]
  • Matthew Dekay [Holandia]
  • Moshic [Izrael]

triangleKomentarze[6]
Dodaj komentarz


Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt