![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
San Francisco Love Parade (23-24 IX 2005) | ||
|
...ciąg dalszy artykułu Na początku musieliśmy bardzo długo wszystkich przekonywać i tłumaczyć, jak to będzie – ludzie tańczący dookoła platform oraz że nie ma to być parada służąca promowaniu żadnego nieskrępowanego zasadami zachowania – mówi uśmiechając się Sean – dopiero jednak kiedy urzędnicy zobaczyli paradę w 2004 roku, powiedzieli: „a.. to teraz już wiemy, o co chodzi!” Miasto uznało sukces pierwszej parady i praktycznie wymusiło też na organizatorach zmianę lokalizacji w 2005 roku – z bocznej, na główną ulicę. Wyrazem uznania sukcesu jest też to, że miasto udostępniło reprezentacyjny budynek ratusza na potrzeby organizacyjne parady. Nie byliśmy na to do końca przygotowani. Uważaliśmy, że potrzebujemy jeszcze trochę czasu by dorosnąć do przeniesienia na Market Street, ale w końcu to zaakceptowaliśmy. A miasto i tak za wszystko kazało sobie słono płacić – kończy Sean. Cóż, pieniądze musiały skądś pochodzić i choć uczestnictwo w samej paradzie było darmowe (nie włączając w to oczywiście kosztów wszystkiego, co tam się spożywało), to już wstęp na plac Civic Center wymagał uiszczenia drobnego „co łaska” w postaci $5, nieobowiązkowego z założenia, ale faktycznie trudno było obejść bramki nie uiściwszy wymaganej kwoty. I z tego powodu i z powodu $6, które trzeba było zapłacić za kubek piwa (a było to nawet więcej niż normalna cena w klubach) słychać było wśród publiczności głosy, że parada zamienia się w maszynkę do zarabiania pieniędzy. Tym bardziej, że dopisali sponsorzy a wszyscy didżeje, począwszy od tych rangi supergwiazd do tych znanych jedynie lokalnie, grali za darmo. [Poprzednia strona] [Następna strona] |
| Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt |