Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Jak nagrywano "Fear of a Silver Planet II"

Minęło siedem miesięcy, a ja zabieram się za pisanie trzeciego artykułu. Dlaczego aż tyle to trwało? Dwa poprzednie teksty traktowały o moich największych fascynacjach muzycznych ostatnich kilku lat. W pierwszym pisałem o progressive jako o stylu w muzyce elektronicznej; o tym jaki jest, jak się rozwijał i dokąd zmierzał. W drugim zająłem się Wschodem, a raczej jego nadzwyczaj płodnymi artystami, których pozytywny wpływ na rozwój „mojej” muzyki jest niezaprzeczalny. Potem szukałem pomysłu na trzeci artykuł... choć w zasadzie nie szukałem, czekałem aż sam do mnie przyjdzie.

I oto na horyzoncie pojawiło się małe święto Silver Planet, niezależnej brytyjskiej wytwórni, która celebruje właśnie 50 wydawnictw. Jednym z akcentów świętowanej „pięćdziesiątki” jest druga kompilacja z serii „Fear of a Silver Planet”, która wkrótce pojawi się w sklepach.

Rozmawiałem z autorami płyty we wrześniu, kiedy to przez kilka dni gościli w Polsce. Wspomnieli wtedy tylko o pewnym tajnym projekcie, nad którym właśnie kończą pracę. Nie chcieli zdradzić szczegółów, ale zapewniali, że to będzie coś, o czym wszyscy usłyszą. Ilan odezwał się do mnie kilka tygodni później, podając link do witryny wytwórni, gdzie znalazłem zapowiedź nowego tytułu. Wszystko stało się jasne – Flash Brothers nagrywają mix dla Silver Planet!

Przygoda braci Flaishler z Silver Planet rozpoczęła się od niezwykle udanego remiksu utworu „Reflections” Rhythm Unlimited. Później był pewien koncert w Anglii, który przyszedł obejrzeć Dave Conway - szef wytwórni. Ilan nie przepuszcza takich okazji i wepchnął mu w kieszeń płytę z trzema nowymi numerami. Coś mi mówi, że kiedy Dave wrócił do domu, miał już gotowe plany eksploatacji izraelskich zasobów twórczych na najbliższe miesiące. I tak właśnie w dużym skrócie wygląda historia trzech singli: „The Flight”, „The Call”, „The Ways”. A tak oto rysuje się trochę dłuższa opowieść o samej kompilacji.

Wszystkie utwory wykorzystane w secie miały pochodzić z katalogu Silver Planet, jednak 50 płyt to wystarczająco duży wachlarz, żeby mieć problem z dokonaniem wyboru. Według jakiego klucza działali? Korzystając z ogromnej szansy autoprezentacji chcieli w pierwszej kolejności przedstawić swoje najświeższe produkcje. Nie zapomnieli jednak o ostatnim świetnym singlu Yunusa (Indigo Child), ani też o słynnych klasykach wytwórni, do których i ja do dzisiaj z przyjemnością wracam. W efekcie otrzymaliśmy cały bukiet nagrań, który stanowi coś na kształt rysu historycznego Silver Planet.


[Następna strona]
Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt