|
| Nazwisko: | Graeme Laverty | | Kraj: | Wielka Brytania | | Style: | house, progressive | | Aliasy: | Brass Monkey | | Internet: | www.turquoiseegg.com | | Tłumaczył: | © Michał Kosztowny |
|
|
|
Bez wątpienia Graeme Laverty należy do najbardziej „płodnych” brytyjskich producentów. W okresie pięciu lat stworzył on niewiarygodną wręcz ilość numerów; nieważne, czy są to produkcje wydane w jego wytwórniach, Red’n’Raw i Grooves, czy liczne remiksy – jego utwory wyróżniają się zawsze. Decyzję o zakupie decków Graeme podjął trzy lata temu, chcąc w ten sposób mieć wreszcie sposobność by grać swoje produkcje, a nie tylko słuchać ich w wykonaniu innych didżejów. Wiele znaczących nazwisk w świecie wykorzystywało dotychczas płyty sygnowane jego nazwiskiem i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Przełomowym wydarzeniem dla Graeme’a okazało się ujrzenie na własne oczy jak jego remiks „Resonance” Castle Trancelott jest grany przez samego Johna Digweeda na urodzinach Sashy w Space na Ibizie. Sety Laverty’ego są tak różnorodne jak jego produkcje – zakręcone rytmy i poruszające bebechy linie basowe to jego znak rozpoznawczy. Niedawno Graeme promował swój label podczas tournee w Irlandii. „To było niesamowite przeżycie mięć możliwość reklamowania imprez jako ‘naszych’, wiedząc, że będą one zdominowane przez nasze utwory”. W 2003 roku Graeme zamierza częściej odwiedzać Europę, a ponadto światło dzienne ujrzy jego drugi już mix-cd z serii Turquoise Egg. Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|