|
|
| Author |
Message |
mitochondria
Joined: 13 Dec 2004 Posts: 161 Location: Poznań
|
|
..rzadzi (supermayer-save the world)
panowie dali czadu, chociaz moze nie w sensie najebki. ale takiego fristajla sie nie spodziewalem. techno pojawia sie gdzies w okolicach 10 kawalka, przedtem piosenki i wkrety czilautowe. nagrane z uzyciem instrumentow typu trabki, flety, gitara akustyczna - jestem bardzo ciekaw jak to nagrywali. wszystko oczywiscie perfekcyjnie wyprodukowane, ale tego akurat sie spodziewalem.
[ mam takie samo wrazenie jak gdy pierwszy raz uslyszalem shpongle, spodziewalem sie jakichs psytransow.]
the real pop music!!
|
|
| Back to top |
|
 |
Pan Rozpadlin
Joined: 18 Feb 2008 Posts: 2 Location: posen
|
|
| Dla mnie płyta ta jest jednym z większych rozczarowań ubiegłego roku. Właściwie poza popowo-fistaszkowo-kabaretowym (do czego momentami przyzwyczaił już nas Superpitcher) "the art of letting go" oraz monumentalnym (ale bardzo klimatycznym) "two of us", z płyty wieje nudą straszliwą. Spory zawód!
|
|
| Back to top |
|
 |
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|