|
|
| Author |
Message |
outsider Sound Revolt
Joined: 02 Oct 2004 Posts: 1614
|
|
poczatek tutaj
okej, powiem Ci co mnie urzeklo w takim razie -kazdy kawalek (jak zapewne wiesz) jest zlozony przez sashe od poczatku, nie brzmi jak oryginal, tworzy jako plyta jedna spojnosc, po prostu plynie, nie ma zadnych breakedownow, nie ma zadnych zaciec, leci swoim tempem i pozwala sie perfecyjnie wchlonac odbiorcy.
a pet show boys to nie bylo trafne porownanie
|
|
| Back to top |
|
 |
bastek Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 2028 Location: HD
|
|
| Back to top |
|
 |
stren
Joined: 14 Feb 2005 Posts: 781 Location: warszaw
|
|
| outsider wrote: | poczatek tutaj
a pet show boys to nie bylo trafne porownanie  |
no niewiem, w sumie nie słuchałem ich. Może bastek posiada jakąś tajemną wiedzę na temat ich twórczości
A invlover to dla mnie płyta lata 2004. Piękna i dopracowana, no może oprócz "watching cars go by" którego nie potrafie strawić.
|
|
| Back to top |
|
 |
outsider Sound Revolt
Joined: 02 Oct 2004 Posts: 1614
|
|
szkoda, recenzje czytalem nie raz i po raz drugi zdaje sie napisze ze nie jest trafna. moze ktos sie jeszcze wypowie...
|
|
| Back to top |
|
 |
pau-uau
Joined: 12 May 2005 Posts: 361 Location: paucific heights
|
|
prosze wypowiedz luk:
...plynie involver tempem jednostajnym, po chwili juz nieco monotonnym, tracisz rachube, gdzie skonczyl sie jeden kawalek a zaczal drugi, bo wszystkie maja to samo saszowe pietno, jak nieco sprane rzeczy, wyblakle i pozbawione indywidualnosci... mozesz liczyc, jak to u olka coe, na przyjemna muzyczna papke dla ucha, na brak zaskoczen, na klimat nie burzacy za bardzo niedzielnego nastroju i zgrabnie wpasowujacy sie w pore obiadu z kompotem sliwkowym....
niedzielna, poobiednia nuda....
|
|
| Back to top |
|
 |
outsider Sound Revolt
Joined: 02 Oct 2004 Posts: 1614
|
|
| pau-uau wrote: | prosze wypowiedz luk:
...plynie involver tempem jednostajnym, po chwili juz nieco monotonnym, tracisz rachube, gdzie skonczyl sie jeden kawalek a zaczal drugi, bo wszystkie maja to samo saszowe pietno, jak nieco sprane rzeczy, wyblakle i pozbawione indywidualnosci... mozesz liczyc, jak to u olka coe, na przyjemna muzyczna papke dla ucha, na brak zaskoczen, na klimat nie burzacy za bardzo niedzielnego nastroju i zgrabnie wpasowujacy sie w pore obiadu z kompotem sliwkowym....
niedzielna, poobiednia nuda.... |
Swietnie ubrane w slowa, niekoniecznie zgodne z rzeczywistoscia. Involver nie ma na celu rozbawic odbiorcy zmuszajac go do uzmiechu na twarzy, ewentualnie tupania noga i podrygiwania. Dla mnie to czas zglebienia sie w kazdy pojedynczy dzwiek, ktory przeplywa przeze mnie i wypelnia mnie swiadomoscia, czemu muzyka jest tak dla mnie wazna.
|
|
| Back to top |
|
 |
pau-uau
Joined: 12 May 2005 Posts: 361 Location: paucific heights
|
|
sposob, w jaki odbierasz, przezywasz muzyke, jest zupelnie indywidualny wiec szanujac to, o czym piszesz, powiem, ze mozna sie cieszyc z tego, ze potrafisz tak reagowac.
to, co didzej robi z muza, jaki nadaje jej charakter, wynikajacy takze z tego, kim on sam jest, da sie jednak opisac, bo to juz jest zupelnie inna sprawa.
nie wiem, jaki "cel" mial involver. nie chce mi sie rozpisywac na temat saszy ani analizowac plyty, bo za duzo by to miejsca zabralo a zreszta byloby to mielenie tych samych argumentow. jak dla mnie jednak, plyta jest po prostu nijaka.
|
|
| Back to top |
|
 |
outsider Sound Revolt
Joined: 02 Oct 2004 Posts: 1614
|
|
| pau-uau wrote: | sposob, w jaki odbierasz, przezywasz muzyke, jest zupelnie indywidualny wiec szanujac to, o czym piszesz, powiem, ze mozna sie cieszyc z tego, ze potrafisz tak reagowac.
to, co didzej robi z muza, jaki nadaje jej charakter, wynikajacy takze z tego, kim on sam jest, da sie jednak opisac, bo to juz jest zupelnie inna sprawa.
nie wiem, jaki "cel" mial involver. nie chce mi sie rozpisywac na temat saszy ani analizowac plyty, bo za duzo by to miejsca zabralo a zreszta byloby to mielenie tych samych argumentow. jak dla mnie jednak, plyta jest po prostu nijaka. |
Damn... nie wiem co Ci odpisac... byc moze masz racje, ze nie ma sensu rozpisywac sie o tym... jednak te skrajnosci w ocenie mecza mnie. Mowia ze o gustach sie nie dyskutuje ale roznice zdan sa zbyt duze zeby przejsc obok tego obojetnie.
|
|
| Back to top |
|
 |
Agnes
Joined: 19 Sep 2005 Posts: 238
|
|
| Myślę, że Involver został tu zbyt surowo potraktowany, a porównanie go do Pet Shop Boys to faktycznie przesada.
|
|
| Back to top |
|
 |
bastek Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 2028 Location: HD
|
|
Jest wsparcie Macie romans?
|
|
| Back to top |
|
 |
Agnes
Joined: 19 Sep 2005 Posts: 238
|
|
| bastek wrote: | Jest wsparcie Macie romans? |
Miało się nie wydać, ale w sytuacji kryzysowej...
|
|
| Back to top |
|
 |
Mantis
Joined: 01 Oct 2004 Posts: 937 Location: Rezydencja Surykatek
|
|
| bastek wrote: | Jest wsparcie  |
Efekt motyla
|
|
| Back to top |
|
 |
bastek Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 2028 Location: HD
|
|
| Back to top |
|
 |
|