|
|
| Author |
Message |
xbass
Joined: 31 Jan 2006 Posts: 1
|
|
Artykuł:
Jakub Ignasiak, Express Bydgoski, Piątek, 2 Grudnia 2005
Pod koniec maja w Myślęcinku odbył się festiwal OCE - Bydgoszcz 2005. Część osób biorących w nim udział do dziś nie doczekała się zapłaty.
- Organizator festiwalu jest mi winien 1400 zł za stronę WWW, panoramy multimedialne, przygotowanie internetowych materiałów reklamowych i występ - twierdzi Zalk. - Od pół roku słyszę, że pieniądze dostanę niebawem. Na początku w to wierzyłem, w końcu dobrze się znamy.
- Byłam głównym PR-owcem festiwalu - mówi Justyna. - Zgodziłam się zrobić projekt promocyjny za reklamę mojej działalności na wszystkich nośnikach i zwrot kosztów. Logo było - sama tego dopilnowałam, ale kasa - jakieś 2900 zł - nigdy się nie pojawiła.
- Grałem na imprezie i promowałem festiwal w Warszawie - dodaje dj Kwazar. - Dzwoniłem i jeździłem za swoje.Z kolegą zrobiliśmy profesjonalny spot radiowy dla Radiostacji. Za studio zapłaciłem z własnej kieszeni. Pieniądze miałem dostać w niedzielę (ostatni dzień festiwalu) nad ranem, ale Jarek nagle zniknął. Przez jakiś czas ścigałem go telefonicznie. Odpuściłem. Jestemw plecy jakieś 400 zł. Niestety, jak to zwykle bywa w klubowym świecie, mieliśmy wyłącznie umowę słowną.
Nie wszyscy jednak uwierzyli słowu organizatora. Część firm podpisała z nim umowy. One także nie doczekały się pieniędzy.
- Zgodnie z umową razem z fotografem mieliśmy otrzymać zwrot kosztów podróży - wspomina Łukasz Figelski, redaktor naczelny magazynu „Laif”. - Łącznie jakieś 140 zł. Na miejscu Jarka nie złapałem. Maile pozostały bez odpowiedzi. Dopiero kiedy zabieraliśmy się za pisanie szczerej relacjiz festiwalu, nagle się odezwał. Zapytał, ile nam „wisi” i prosił o wyrozumiałość. Odpisałem, ilei na tym się skończyło. Od tego czasu żadne pieniądze nie wpłynęły.
- Wykonaliśmy dla niego przestrzenne litery ze styrodruku. Kosztowało to grosze - 610 zł - oblicza Lech Janiak, współwłaściciel studia reklamy „Mars”. - Jarek podpisał fakturę i... zniknął. Teraz nie poznaje mnie na ulicy. Nie szkodzi - mamy już decyzję sądu i sprawa trafiła do komornika.
Organizator festiwalu nie wypiera się długów.
- Rzeczywiście mam pewne zaległości, ale nie są to duże kwoty- przyznaje Jarosław Piaskowski.- Ci ludzie to moi znajomi, oni jeszcze pieniędzy ode mnie nie dostali. Ale część didżejów i firm tak.
Szczegóły miały zostać wyjaśnione wczoraj w naszej redakcji. Niestety, Jarosław Piaskowski na spotkaniu się nie pojawił, a jego telefon był wyłączony.
- Teraz wiesz, jak to jest - skomentował tę sytuację dj Zalk.
Dlaczego to piszę? Prgne przestrzec osoby, które zamierzają robic biznesy z "J". W ostatniej rozmowie oznajmił mi ze nie mam do niego dzwonic, pisac oraz ze nie mam sie pokazywac w jego klubie, gdyż jestem dla niego persona nongrata.
Notabene dla zorientowanych klub Sonobar w Bydgoszczy juz nieistnieje a na jego miejsce powstał świeżo wyremontowany Pepper z "J" na czele.
|
|
| Back to top |
|
 |
petewilder Sound Revolt
Joined: 06 Nov 2005 Posts: 338
|
|
| posrednie wyniki polityki "J" - zamkniecie wspomnianego juz Sonobaru, ale to w porownaniu z postawionymi zarzutami to pikus sentymentalny... Wszystkie plotki okazuja sie coraz prawdziwsze
|
|
| Back to top |
|
 |
karolina1
Joined: 26 Jan 2006 Posts: 25 Location: centrum
|
|
| Było o tym głośno już jakiś czas temu.. Znam wiele osób, którym pan "J" wisi pieniądze. Troche dziwię się, że nie upominaja sie o swoje. Ja bym nie dała za wygraną. Ale z drugiej strony..zanim sprawa dojdzie do skutku, troche to potrwa znając nasz polski system.
|
|
| Back to top |
|
 |
petewilder Sound Revolt
Joined: 06 Nov 2005 Posts: 338
|
|
| najbardziej komiczna jest tu cytowana wypowiedz Jarka "ci ludzie to moii znajomi"... wzgledem znajomych widac nie ma wzgledow profesjonalnych, moze chociaz organizotorowi wstyd pozostal
|
|
| Back to top |
|
 |
bodzio80
Joined: 02 Oct 2005 Posts: 41 Location: P-ków/Komorów
|
|
Kochajmy sie jak bracia, liczmy się jak Żydzi.
przykra sprawa... może przejazd w bagażniku z pineskami coś pomoże
|
|
| Back to top |
|
 |
Poziom
Joined: 02 Feb 2005 Posts: 113 Location: Warszawa
|
|
...to co Polak lubi najbardziej - pranie brudow na forum!
Smiechu warte!!!!
|
|
| Back to top |
|
 |
bodzio80
Joined: 02 Oct 2005 Posts: 41 Location: P-ków/Komorów
|
|
A według mnie bardzo dobrze, że takie posty się pojawiają. Może ktoś wyciągnie z tego wnioski i się więcej "na gębe" nie bedzie umawiał tylko spisze umowę dzięki której może dochodzić prawnie swoich racji.
Tak się traci znajomych... przez pieniądze i kobiety....
|
|
| Back to top |
|
 |
Poziom
Joined: 02 Feb 2005 Posts: 113 Location: Warszawa
|
|
| bodzio80 wrote: | A według mnie bardzo dobrze, że takie posty się pojawiają. Może ktoś wyciągnie z tego wnioski i się więcej "na gębe" nie bedzie umawiał tylko spisze umowę dzięki której może dochodzić prawnie swoich racji.
Tak się traci znajomych... przez pieniądze i kobiety.... |
...takie kwoty prawnie(?)
...ja tez zaliczam sie do owych znajomych jak mniemam i nawet ktos dzwonil (some redaktor) w sprawie opisu mojej sytuacji w gazecie.. Uwazam takie wypowiedzi na forum i nagonke publiczna za conajmniej niezdrowe.
Nie wiesz ile w kazdym z przypadku jest racji po stronie nieszczesnego promotora, ile po stronie roszczacej.
Samemu dlugi sciagac, do roboty!
|
|
| Back to top |
|
 |
bodzio80
Joined: 02 Oct 2005 Posts: 41 Location: P-ków/Komorów
|
|
Brak profesjonalizmu jest niestety u nas wszechobecny, szczególnie w branżach naszpikowanych układami i układzikami.
Takie fora moze bedą pierwszym kroczkiem do zmiany toku myślenia.
btw: nie chciało się podatków płacić to teraz co niektórzy muszą do interesu dokładać. pzdr
|
|
| Back to top |
|
 |
leon
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 137
|
|
żenujące jest to, że ludzie na festiwał żałowali 15 czy 20 PLN!!!!!! (co to za cena w ogóle)
A w dodatku duża część tych, którzy przyszli wolała dać ochronie dychę w łapę...
Daleki jestemn od obrony organizatorów, rozumiem jednak ich sytuację.....(Chociaż możnaby wszystko ze wszystkimi wyjaśnić, a nie uciekać przed odpowiedzialnością)
Ja wolę pamiętać OCE tak, że dobrze się bawiłem w gronie znajomych i resztą przybyłych, przy doskonałej pogodzie i muzyce, w miłej atmosferze..
Co do samego artykułu to uważam pomysł za niesmaczny
|
|
| Back to top |
|
 |
Keny
Joined: 23 Feb 2005 Posts: 225 Location: Bydgoszcz
|
|
brawo LEON ....
Impreza byla dobra,miejscowka takze....tylko ludzia nie przypasilo zaplacic 40 zl
|
|
| Back to top |
|
 |
leon
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 137
|
|
z tego co pamiętam 40 PLn to była chyba cena maksymalna za dwa dni w dniu imprezy.
W przedsprzedaży bilet na Sobotę kosztował ok 20.
20 czy 40 PLN to raczej śmieszne pieniądze jak na dobrze zorganizowany festiwal (Mam na myśli miasteczko festiwalowe i muzę).
|
|
| Back to top |
|
 |
Keny
Joined: 23 Feb 2005 Posts: 225 Location: Bydgoszcz
|
|
| chyba takie byly ceny...ale nie jestem na 100 % pewien,tyle ze ludzie woleli wchodzic przez plot albo dawalo ochornie 10
|
|
| Back to top |
|
 |
elber
Joined: 25 Nov 2004 Posts: 100 Location: Opole
|
|
zenujacy byl stosunek tego na jakim poziomie stal event do liczby osob..
marzy mi sie powrotka w tym roku, moze jakis nowy chetny organizator?
|
|
| Back to top |
|
 |
Rakeem
Joined: 19 Aug 2005 Posts: 9 Location: Bydgoszcz
|
|
| Ja żałuje tylko ze nie bedzie w tym roku kolejnej edycji i moze gdyby własnie nie te przekrety to bysmy po raz kolejny bawili sie na OCE bo impreza byla przednia a tak wiem z pewnych zrodel ze nie ma szans na kolejna edycje
|
|
| Back to top |
|
 |
karolina1
Joined: 26 Jan 2006 Posts: 25 Location: centrum
|
|
Cena i 'widownia' to już odrębna sprawa..sami sobie szkodzimy. Na to chyba nie ma złotego środka.
A mi szkoda Sonobaru. To było jednak ciekawe miejsce jeśli chodzi o imprezy w mieście Bydgoszcz.
|
|
| Back to top |
|
 |
Keny
Joined: 23 Feb 2005 Posts: 225 Location: Bydgoszcz
|
|
| na poczatku byl taraz i bylo rewelacyjnie potem bylo sono ,bylo dobrze......w koncu oce...fajna impreza ......teraz zamiast sono jest pepper i jest totalna lipa.
|
|
| Back to top |
|
 |
petewilder Sound Revolt
Joined: 06 Nov 2005 Posts: 338
|
|
| Nie moge sie powstrzymac od wypowiedzi... ach sono... oj dzialo sie dzialo, i to co tydzien sie dzialo (do pewnego czasu oczywiscie), tak ambitne granie jak tam w innych krajowych klubach rzadko sie trafialo.. a pepper? smiech na sali
|
|
| Back to top |
|
 |
petewilder Sound Revolt
Joined: 06 Nov 2005 Posts: 338
|
|
co do oce... wspominam bardzo dobrze, mozna by bylo troche ponarzekac na kilka punktow ale po co, przyjechali (no nie wszyscy), zagrali przyjemnie, plumkalo sie dobrze, no po prostu dobrze
|
|
| Back to top |
|
 |
jula
Joined: 13 Apr 2005 Posts: 22
|
|
ehh szkoda gadać... faktem jest że nie było z czego zapłacić "wierzycielom" biorąc pod uwagę frekwencję..
artykuł w prasie jest subiektywny i niczego nie wnosi, bez sensu...
sama impreza, racja Leon, kosmicznie dobra
ale o powtórce na taka skalę to już raczej w Polsce nie ma co marzyć... IMO
|
|
| Back to top |
|
 |
Keny
Joined: 23 Feb 2005 Posts: 225 Location: Bydgoszcz
|
|
| jula wrote: |
sama impreza, racja Leon, kosmicznie dobra
ale o powtórce na taka skalę to już raczej w Polsce nie ma co marzyć... IMO |
Dlaczego tak twierdzisz ?
|
|
| Back to top |
|
 |
sasha3000
Joined: 01 Jun 2005 Posts: 179
|
|
dla postronnej osoby wyglada to tak: ktos zrobil zajebista impreze, z lajnapem klasy pierwszej, i skonczylo sie tak, ze przez niemal rok nie moze znalezc pieniedzy na splacenie roznych podwykonawcow (nie wnikajac w szczegoly), bo frekwencja byla znikoma.
widac juz dlaczego?
|
|
| Back to top |
|
 |
slice
Joined: 22 Mar 2005 Posts: 99 Location: Tychy
|
|
| sasha3000 wrote: | dla postronnej osoby wyglada to tak: ktos zrobil zajebista impreze, z lajnapem klasy pierwszej, i skonczylo sie tak, ze przez niemal rok nie moze znalezc pieniedzy na splacenie roznych podwykonawcow (nie wnikajac w szczegoly), bo frekwencja byla znikoma.
widac juz dlaczego? |
z drugiej strony jaka to byla organizacja?! nie sadze, ze frekwencja, ktorej brakowalo pokrylaby straty ktore klient splacac musi przez rok (nie wnikajac w szczegoly)
|
|
| Back to top |
|
 |
bastek Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 2028 Location: HD
|
|
| Powiedzmy (zaznaczam: powiedzmy), że zamiast planowanych 3 tys. przyszło tylko tysiąc. Niech bilety będą po 50 zł, czyli strata 100 tys. jak nic. Spłacisz w miesiąc?
|
|
| Back to top |
|
 |
petewilder Sound Revolt
Joined: 06 Nov 2005 Posts: 338
|
|
| cos ciekawego o frekwencji na oce: jakims cudem co trzecia osoba z bawiacych sie na festiwalu miala plakietke-indentyfikator upowazniajaca do wejscia tu i tam, o ile sie nie myle posiadajacy taki dokument wchodzil na impre za friko. to takze tlumaczyloby braki w kasie
|
|
| Back to top |
|
 |
Keny
Joined: 23 Feb 2005 Posts: 225 Location: Bydgoszcz
|
|
hmm co trzecia ? ....
|
|
| Back to top |
|
 |
petewilder Sound Revolt
Joined: 06 Nov 2005 Posts: 338
|
|
| troche przesadzilem, ale mnostwo ich bylo
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3418 Location: Definitive Jux
|
|
| petewilder wrote: | | troche przesadzilem, ale mnostwo ich bylo |
na festiwalach zwykle tak jest (obsługa, media, sponsorzy), ale gdy nie ma tłumów "zwykłej" gawiedzi, to się badge w oczy mocniej rzucają i tyle.
choć pamiętam, że jak wpadliśmy na OCE, to skończyły im się paski na plakietki. Ale to chyba w paskach tylko był problem, bo plakietek starczyło
|
|
| Back to top |
|
 |
Keny
Joined: 23 Feb 2005 Posts: 225 Location: Bydgoszcz
|
|
| Paskow(czyt smyczy) bylo pod dostatkiem tylko nie kazdy chcial miec pomaranczowa z napisem smycze.pl...... bo oczywiscie skonczyly sie smycze millera
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3418 Location: Definitive Jux
|
|
| Keny wrote: | | Paskow(czyt smyczy) bylo pod dostatkiem tylko nie kazdy chcial miec pomaranczowa z napisem smycze.pl...... bo oczywiscie skonczyly sie smycze millera |
ja tam wolałbym akurat smycze.pl niż millera
|
|
| Back to top |
|
 |
|