|
|
|
|
| Author |
Message |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3250 Location: Definitive Jux
|
|
to żadna nowość, że ten klub znów podupada. nie powinienem też się dziwić, że na ostatnich magicznych urodzinach Matusha, w które nieopatrznie wdepłem, ludzie byli co najmniej beznadziejni a muzyka i MCs przyprawiały o ból głowy.
niemniej, właśnie wszedłem na stronę klubu i co widzę w nagłówku strony?
Klub Muzyczny Warszawa | Najlepsze Kluby, Imprezy Warszawa, Dyskoteki | Clubbing
Pieksa miewała gorsze dni, ale gówno jeszcze nigdy nie było wpisane w mission statement.
|
|
| Back to top |
|
 |
peres Hosted Artist
Joined: 30 May 2005 Posts: 126 Location: W-wa
|
|
Niestety
Co prawda od czasu do czasu odbywają sie tam jeszcze jakies ciakwe imprezy ale z miesiąca na miesiąc jesli chodzi o poublike wpuszczana do piexy jest co raz gorzej
|
|
| Back to top |
|
 |
SardoNumspa
Joined: 27 Sep 2006 Posts: 36 Location: wwa
|
|
w zeszłem roku na matuszowych urodzinach (no offence) byla dystkoteka klatka a w pje juz od dawna jest kiłunia
|
|
| Back to top |
|
 |
Gorecki
Joined: 23 Jun 2005 Posts: 213 Location: Warszawa N-E
|
|
| Nermal wrote: |
niemniej, właśnie wszedłem na stronę klubu i co widzę w nagłówku strony?
Klub Muzyczny Warszawa | Najlepsze Kluby, Imprezy Warszawa, Dyskoteki | Clubbing
|
to Dyskoteki to od dawna jest w nagłówku jeśli dobrze pamiętam
|
|
| Back to top |
|
 |
kanada Sound Revolt
Joined: 25 Jul 2005 Posts: 939
|
|
| tez mi sie tak wlasnie wydaje...
|
|
| Back to top |
|
 |
Dag
Joined: 12 Apr 2008 Posts: 10 Location: Warszawa
|
|
Aż się zarejestrowałam...
Cześć chłopaki.
| Nermal wrote: | | to żadna nowość, że ten klub znów podupada. |
nowość żadna... słyszę, że Pieksa upada odkąd ją upadniętą na pysk przejęliśmy 3 lata temu...
cały czas upada... kilka innych klubów w tym czasie faktycznie upadło... a Pieksa jakoś upaść nie może (może ją ktoś w końcu dobije?)
| Nermal wrote: | | nie powinienem też się dziwić, że na ostatnich magicznych urodzinach Matusha, w które nieopatrznie wdepłem, ludzie byli co najmniej beznadziejni a muzyka i MCs przyprawiały o ból głowy. |
Tu masz absolutną rację... NIE POWINIENEŚ SIĘ DZIWIĆ!!!!
A jak było w Klatce rok temu?
Tacy ludzie przyszli... i przyszło ich mnóstfffffo... drugie tyle slelekcja odbiła. Co? Mieliśmy odbić wszystkich?
Pewnie... imprezy na 100 osób wychodzą nam ostatnio cakiem dobrze...
Zaraz padnie argument, że teraz tacy ludzie do Pieksy przychodzą, grają tacy, a nie inni dj'e itd...
SUPER!
A gdzie do jasnej cholery wszyscy byli wczoraj????
URODZINY EASYEGO- super dj, zajebisty człowiek, na scenie od lat... nie wiem ilu- ja go znam ponad 10 lat.
Bardzo ładny line up, fajna muza.
Tylko ludzi ze 100.
I nawet mnie nie wkurza, że mało kasy klub zarobił. Przykro mi- bo Easy'emu, dj'owi, którego uwielbiam i szanuję- było PRZYKRO.
A gdzie byli wszyscy Ci, którzy narzekają, że się w Pieksie nic dobrego muzycznie nie dzieje, że dzieciaki przyłażą (i to brzydkie)- nie wiem.
CZYLI:
Matusza impreza- może i ze średnią publiką - trwała do 7mej rano, klub był pełen, a jak ktoś CHCIAŁ się dobrze bawić- to się dobrze bawił.
I fajnie było, za rok powtórka
Easyego urodziny- publika fajna, średnia wieku wyższa, ale ludzi ze 200 (się przewinęło) max...
| Nermal wrote: | niemniej, właśnie wszedłem na stronę klubu i co widzę w nagłówku strony?
Klub Muzyczny Warszawa | Najlepsze Kluby, Imprezy Warszawa, Dyskoteki | Clubbing
Pieksa miewała gorsze dni, ale gówno jeszcze nigdy nie było wpisane w mission statement. |
Tia... nagłówek jest taki, odkąd powstała nowa strona, czyli od lat TRZECH.
Gratuluję spostrzegawczości!
A że DYSKOTEKI????
Ba, i to nawet nie wiecie jakie czasami )))
Biełyje Rosy już nawet raz poleciały!!!
(barmani schowali się pod bar, a ja uciekłam na zaplecze:)
Ale to, co klub robi w niedziele, poniedziałki itd, żeby zarobić kasę na Legera, Moguaia i innych Howellsów- to już nie Wasze zmartwienie.
Podsumowując- NERMAL!
Z klubem nie jest dobrze... od jakiś 5 lat nie jest dobrze. Ma swoje lepsze miesiące, ma swoje gorsze miesiące, ale walczymy.
Ludźmi na niektórych imprezach zdziwiony być nie możesz- wystarczy wejść na stronę Pieksy, zobaczyć co, gdzie, kiedy i przyjść na te imprezy, które pasują Ci klimatem. Chyba wiesz, kto jak gra i jaką publikę ściąga.
A przywalanie się za słowo DYSKOTEKI w nagłówku- ja tam z przedszkola wyszłam jakiś czas temu, a Ty?
Pozdrawiam.
Dagmara- menago Pieksy.
|
|
| Back to top |
|
 |
balejaz
Joined: 27 Sep 2004 Posts: 38 Location: Warszawa
|
|
Bełkot i chaos zawarty w powyższym poście tylko podsumowuje to co musi sie dziać w tym klubie (dyskotece?)...
Ps.
Czyli, zeby zapracowac na ten lineup cudowny ktory wymieniłas jednym tchem (az mnie zatkalo, bo w porownaniu z tym co bylo kiedsy to rzeczywiscie gwiazdy swiatowego formatu - btw. Howells to kiedy bedzie? po wakacjach?, troche trzeba poczekac...), klub musi byc jak sprzedajna dziwka w niedziele, poniedzialki, wtorki, srody bedac dyskoteka... ? Bo chyba tak mam rozumiec tresc tego co napisalas....
Smutne
|
|
| Back to top |
|
 |
Dag
Joined: 12 Apr 2008 Posts: 10 Location: Warszawa
|
|
Balejaz! Ty wiesz, kim ja jestem, ja nie mam pojęcia kim Ty jesteś, ale to nie zwalnia Cię z zachowania elementranych zasad kultury.
| balejaz wrote: | | Bełkot i chaos zawarty w powyższym poście tylko podsumowuje to co musi sie dziać w tym klubie (dyskotece?)... |
Napisz, czego nie zrozumiałeś, postaram sie napisać prościej... mniej... chaotycznie...
| balejaz wrote: |
Ps.
Czyli, zeby zapracowac na ten lineup cudowny ktory wymieniłas jednym tchem (az mnie zatkalo, bo w porownaniu z tym co bylo kiedsy to rzeczywiscie gwiazdy swiatowego formatu - btw. Howells to kiedy bedzie? po wakacjach?, troche trzeba poczekac...), musi byc jak sprzedajna dziwka w niedziele, poniedzialki, wtorki, srody bedac dyskoteka... ? Bo chyba tak mam rozumiec tresc tego co napisalas....
Smutne |
Przykład chaotycznego pisania powyżej...
Powtórzę jeszcze raz- a co Cię obchodzi, co klub robi w poniedziałki?
Że niby tylko w Pieksie robione są imprezy studenckie?
Pewnie... lepiej w imię zasad trzymać klub zamknięty 5 dni w tygodniu... krasnoludki zapłacą rachunki, po co wykorzystywać pomieszczenia w celu zarobenia kasy... jeszcze ktoś typu Balejaz nazwie klub dziwką...
Wiesz, co się dzieje w tygodniu w Ministry of Sound?????
Jeżeli chodzi o pozostałe Twoje uwagi- w rzeczową dyskusję wdam się z Tobą, jak tylko mi udowodnisz, że masz jakąkolwiek wiedzę o prowadzeniu klubu, kosztach itd.
Pozdrawiam.
Dag.
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3250 Location: Definitive Jux
|
|
| Dag wrote: | Aż się zarejestrowałam...
Cześć chłopaki.
| Nermal wrote: | | to żadna nowość, że ten klub znów podupada. |
nowość żadna... słyszę, że Pieksa upada odkąd ją upadniętą na pysk przejęliśmy 3 lata temu...
cały czas upada... kilka innych klubów w tym czasie faktycznie upadło... a Pieksa jakoś upaść nie może (może ją ktoś w końcu dobije?)
| Nermal wrote: | | nie powinienem też się dziwić, że na ostatnich magicznych urodzinach Matusha, w które nieopatrznie wdepłem, ludzie byli co najmniej beznadziejni a muzyka i MCs przyprawiały o ból głowy. |
Tu masz absolutną rację... NIE POWINIENEŚ SIĘ DZIWIĆ!!!!
A jak było w Klatce rok temu?
Tacy ludzie przyszli... i przyszło ich mnóstfffffo... drugie tyle slelekcja odbiła. Co? Mieliśmy odbić wszystkich?
Pewnie... imprezy na 100 osób wychodzą nam ostatnio cakiem dobrze...
Zaraz padnie argument, że teraz tacy ludzie do Pieksy przychodzą, grają tacy, a nie inni dj'e itd...
SUPER!
A gdzie do jasnej cholery wszyscy byli wczoraj????
URODZINY EASYEGO- super dj, zajebisty człowiek, na scenie od lat... nie wiem ilu- ja go znam ponad 10 lat.
Bardzo ładny line up, fajna muza.
Tylko ludzi ze 100.
I nawet mnie nie wkurza, że mało kasy klub zarobił. Przykro mi- bo Easy'emu, dj'owi, którego uwielbiam i szanuję- było PRZYKRO.
A gdzie byli wszyscy Ci, którzy narzekają, że się w Pieksie nic dobrego muzycznie nie dzieje, że dzieciaki przyłażą (i to brzydkie)- nie wiem.
CZYLI:
Matusza impreza- może i ze średnią publiką - trwała do 7mej rano, klub był pełen, a jak ktoś CHCIAŁ się dobrze bawić- to się dobrze bawił.
I fajnie było, za rok powtórka
Easyego urodziny- publika fajna, średnia wieku wyższa, ale ludzi ze 200 (się przewinęło) max...
| Nermal wrote: | niemniej, właśnie wszedłem na stronę klubu i co widzę w nagłówku strony?
Klub Muzyczny Warszawa | Najlepsze Kluby, Imprezy Warszawa, Dyskoteki | Clubbing
Pieksa miewała gorsze dni, ale gówno jeszcze nigdy nie było wpisane w mission statement. |
Tia... nagłówek jest taki, odkąd powstała nowa strona, czyli od lat TRZECH.
Gratuluję spostrzegawczości!
A że DYSKOTEKI????
Ba, i to nawet nie wiecie jakie czasami )))
Biełyje Rosy już nawet raz poleciały!!!
(barmani schowali się pod bar, a ja uciekłam na zaplecze:)
Ale to, co klub robi w niedziele, poniedziałki itd, żeby zarobić kasę na Legera, Moguaia i innych Howellsów- to już nie Wasze zmartwienie.
Podsumowując- NERMAL!
Z klubem nie jest dobrze... od jakiś 5 lat nie jest dobrze. Ma swoje lepsze miesiące, ma swoje gorsze miesiące, ale walczymy.
Ludźmi na niektórych imprezach zdziwiony być nie możesz- wystarczy wejść na stronę Pieksy, zobaczyć co, gdzie, kiedy i przyjść na te imprezy, które pasują Ci klimatem. Chyba wiesz, kto jak gra i jaką publikę ściąga.
A przywalanie się za słowo DYSKOTEKI w nagłówku- ja tam z przedszkola wyszłam jakiś czas temu, a Ty?
Pozdrawiam.
Dagmara- menago Pieksy. |
Dagmara,
Rzeczywiście spostrzegawczością się nie wykazałem, ale nie miej mi za złe, że wyrażam swoje niezadowolenie. Mógłbym to olać kompletnie, ale przy liczbie miejsc na poziomie w tym mieście, szkoda trochę stawiać na Pieksie krzyżyk - klubie, w którym przeżyłem masę doskonałych imprez.
Już przy okazji Space mówiłem i pisałem, że tak duży klub nie ma Warszawie szans, dopóki nie sprofiluje się na disco i chłam. po prostu w stolicy nie ma tak dużej publiki na dobrą muzykę - publiki, która regularnie chodziłaby na imprezy.
Czy Piekarnia jest tak duża, że jest skazana na niepowodzenie organizując ambitniejsze imprezy i robiąc prawdziwą selekcję? Nie wiem. Wygląda jednak na to, że wybraliście najprostszą drogę, która wymazuje ten klub z mapy wartościowych miejsc.
A porównywanie Matusha do Easy'ego... cóż - ja też mogę udać zdziwionego, że na imprezy Eski przychodzi od cholery ludzi.
tyle ode mnie. nie traktuj mojej wypowiedzi, jak chęci dowalenia a po prostu reakcji zatroskanego klienta, który miewa dość cięty język
Ps. do klatki też przestałem chodzić, gdy ogry zaczęły dominować.
|
|
| Back to top |
|
 |
peres Hosted Artist
Joined: 30 May 2005 Posts: 126 Location: W-wa
|
|
Daga
Jest zmiana pokoleniowa i my stare pierdy sie juz nie łapiemy i tyle.
Mysle ze było by super gdyby jednak wpuszczac same kobiety do klubu
I naprawic odsłuchy na djce i bedzie super.
A i jeszcze wódka za darmo z truskawkami.
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3250 Location: Definitive Jux
|
|
| peres wrote: |
Jest zmiana pokoleniowa i my stare pierdy sie juz nie łapiemy i tyle.
|
czy to o mnie, przepraszam?
|
|
| Back to top |
|
 |
peres Hosted Artist
Joined: 30 May 2005 Posts: 126 Location: W-wa
|
|
| Nermal wrote: | | peres wrote: |
Jest zmiana pokoleniowa i my stare pierdy sie juz nie łapiemy i tyle.
|
czy to o mnie, przepraszam?  |
O sobie też
Juz nie ogarniam tych młodych twarzy w Piexie to dla tego
|
|
| Back to top |
|
 |
Dag
Joined: 12 Apr 2008 Posts: 10 Location: Warszawa
|
|
| Nermal wrote: |
Dagmara,
Rzeczywiście spostrzegawczością się nie wykazałem, ale nie miej mi za złe, że wyrażam swoje niezadowolenie. Mógłbym to olać kompletnie, ale przy liczbie miejsc na poziomie w tym mieście, szkoda trochę stawiać na Pieksie krzyżyk - klubie, w którym przeżyłem masę doskonałych imprez. |
Ja wszystko rozumiem Nermal, ale krytykę z opuszczonym łebkiem przyjęłabym, gdybyśmy tureckie sweterki wpuścili np. na Legera.
| Nermal wrote: | | Już przy okazji Space mówiłem i pisałem, że tak duży klub nie ma Warszawie szans, dopóki nie sprofiluje się na disco i chłam. po prostu w stolicy nie ma tak dużej publiki na dobrą muzykę - publiki, która regularnie chodziłaby na imprezy. |
I właśnie o to chodzi!!! Mały klub łatwo zapełnić, łatwej przeselekcjonować, łatwiej utrzymć itd.
Gdybyśmy chcieli iść totalnie na łatwiznę- prostą drogą do kasy, to już dawno w piątki w Pieksie grałoby R'n'B, a w sobotę manieczki, panie wstęp wolny, piwo do 23.00 -3pln.
a my walczymy z tymi wiatrakami, ale są granice... i takie szczegóły jak np. czynsz.
| Nermal wrote: | | Czy Piekarnia jest tak duża, że jest skazana na niepowodzenie organizując ambitniejsze imprezy i robiąc prawdziwą selekcję? Nie wiem. |
no to już Ci odpowiadam- TAK.
Jeżeli dalej robilibyśmy tylko i wyłącznie housowe imprezy w każdy pt i sobotę, a w tygodniu siedzielibyśmy z założonymi łapkami- Pieksa zdechłaby 2 lata temu.
Pomyśl- dlaczego żaden klub w Polsce nie organizuje gwiazd raz w tygodniu... taki np. miesiąc z Zabielą, Warrenem, Seamanem i Howellsem- co piątek.
Bo przy koszcie dj'a rzędu 4-8 tys euro, klub nie ma co liczyć na zarobienie kasy, a sponsorzy jakoś nie walą drzwiami i oknami.
Na takie bookingi stać w magiczny sposób tylko klub na "S", ale wszyscy widzimy jak im to wychodzi.
Tańsi ambitni dj'e nie gwarantują... niczego. Ty ich znasz, Peres ich zna, ale szeroko pojęta klubowa Warszaffka- już nie ma pojęcia kto to, więc się taksówką na Młocińską nikt tłukł nie będzie.
| Nermal wrote: | | Wygląda jednak na to, że wybraliście najprostszą drogę, która wymazuje ten klub z mapy wartościowych miejsc. |
My nic nie wybraliśmy, dalej walczymy, ale Ty i inni ludzie którzy do klubu chodzą dla muzy, a nie tylko wódy i piguł, musicie się pogodzić z tym że nie będzie zajebistych imprez z zajebistymi ludźmi co piątek. Czasem zdarzy się coś, co lepiej ominąć- ale jak widać wszyscy mamy internet- wystarczy sprawdzić na stronie...
a czy rzeczywiście wybieramy najprostszą drogę???
18.04. Sebastien Leger
25.04. Nikola Gala
09.05. Rui da Silva
16.05. Moguai
30.05. Greg Vickers
| Nermal wrote: |
A porównywanie Matusha do Easy'ego... cóż - ja też mogę udać zdziwionego, że na imprezy Eski przychodzi od cholery ludzi.
tyle ode mnie. nie traktuj mojej wypowiedzi, jak chęci dowalenia a po prostu reakcji zatroskanego klienta, który miewa dość cięty język
Ps. do klatki też przestałem chodzić, gdy ogry zaczęły dominować. |
Nermal szczerze... przywalenie się do słowa "dyskoteki" w nagłówku strony- to nie troska...
Chcesz, żeby Pieksa miała się dobrze i robiła ambitne imprezy- to zamiast mnie dobijać- się przydaj i w czynie społecznym ściągnij mi do Pieksy masę fajnych ludzi na Legera.
Bo jak ta impreza nie wyjdzie, jak Moguai polegnie, jak na Vickersie będzie 100 osób, to gdzie tu sens???
PS.
PERES!
Odsłuchy na piątek ready- słowo!!!
A co do wymiany pokoleń- tia... wiem coś o tym... jak nie ma Glassera i Easyego w Pieksie to jestem najstarsza
|
|
| Back to top |
|
 |
balejaz
Joined: 27 Sep 2004 Posts: 38 Location: Warszawa
|
|
| Dag wrote: | | Balejaz! Ty wiesz, kim ja jestem, ja nie mam pojęcia kim Ty jesteś, ale to nie zwalnia Cię z zachowania elementranych zasad kultury. |
Wiem, że pracujesz dla Piekarni, dobrze rozumiem? Poza tym nic więcej nie wiem.
| Dag wrote: |
| balejaz wrote: | | Bełkot i chaos zawarty w powyższym poście tylko podsumowuje to co musi sie dziać w tym klubie (dyskotece?)... |
Napisz, czego nie zrozumiałeś, postaram sie napisać prościej... mniej... chaotycznie...
|
Tak napisz mniej chaotycznie. Nie rozmumiem tego czemu klub, zeby zarobic na sciagniecie dja grajcego 'muzyke klubowa', czy moze wiecej - gwiazde (bo chyba tak mam odczytac podany przez Ciebie line-up) musi sie nazwac dyskoteka, byc dyskoteka? I bynajmniej nie chodzi mi tu o fakt, ze w ciagu tygodnia odbywaja sie tam imprezy studenckie, branzowe etc. Chodzi o fakt przyzywczajnia ludzi do czegos, odzialywania na swiadomosc. Jezeli ktos kto lubi dobra muzyke i dobra zabawe slyszy np. "ej stary tam jest dyskoteka a nie klub, zobacz nawet na stronie sie tak nazwali..." to wapite zeby tam wpdal. I nie kazdy musi byc stalym bywalcem, zeby wiedziec ze tak nie jest, czy tez nie kazdy musi miec znajomych ktorzy tam chodza, zeby np. wyprowadzili go z bledu...
Aha prosciej pisac nie musisz... poradze sobie.
| Dag wrote: | | balejaz wrote: |
Ps.
Czyli, zeby zapracowac na ten lineup cudowny ktory wymieniłas jednym tchem (az mnie zatkalo, bo w porownaniu z tym co bylo kiedsy to rzeczywiscie gwiazdy swiatowego formatu - btw. Howells to kiedy bedzie? po wakacjach?, troche trzeba poczekac...), musi byc jak sprzedajna dziwka w niedziele, poniedzialki, wtorki, srody bedac dyskoteka... ? Bo chyba tak mam rozumiec tresc tego co napisalas....
Smutne |
Przykład chaotycznego pisania powyżej... |
Coz, jeśli cytujac moja wypowiedz usuwasz z niej slowa, to nie dziwie sie ze jest to dla ciebie chaos...
| Dag wrote: |
Pewnie... lepiej w imię zasad trzymać klub zamknięty 5 dni w tygodniu... krasnoludki zapłacą rachunki, po co wykorzystywać pomieszczenia w celu zarobenia kasy... jeszcze ktoś typu Balejaz nazwie klub dziwką... |
Ustosunkowalem sie juz do tego powyzej
| Dag wrote: |
Wiesz, co się dzieje w tygodniu w Ministry of Sound?????
|
Widzisz, tak sie skalda, ze wiem co sie dzieje, ale jesli juz porownujesz Pie do MoS (zapewne jesli chodzi o te nieszczesne imprezy studenckie) to moze porownaj lineup weekendowy?... No chyba ze wiesz tylko co sie tam dzieje w tygodniu....
| Dag wrote: |
Jeżeli chodzi o pozostałe Twoje uwagi- w rzeczową dyskusję wdam się z Tobą, jak tylko mi udowodnisz, że masz jakąkolwiek wiedzę o prowadzeniu klubu, kosztach itd.
Pozdrawiam.
Dag. |
Niestety nie mam takiego doswiadczenia, coz szkoda, bo wydawalo mi sie ze otwarte forum internetowe daje mozliwosc dyskusji kazdego z kazdym na kazdy temat. Jak widac mylilem sie :/
Rownież pozdrawiam,
balejaz
|
|
| Back to top |
|
 |
max_7am
Joined: 16 Aug 2006 Posts: 121 Location: Warszawa
|
|
ja do tego wszystkiego chciałbym dodać tylko małe sprostowanie ... z tego co słyszałem i sprawdzałem to aktualnie MoS zrezygnował z imprez w tygodniu. jakby nie było w poprzednich latach były studenckie środy z RnB ale potem imprezy (nie ważne czy komercyjne czy nie) z gwiazdami światowego formatu odbywały sie tylko w soboty...
przez zakończenie kariery klubu Turnmills, w MoS przejeli piątkowe The Gallery (jeśli sie nie myle to na nich kiedys m.in. Chem Bros byli rezydentami co piątki? - correct me if i'm wrong ) ...
lineup ... jest tutaj http://club.ministryofsound.com/club/listings/ i wydaje mi się, że porównywanie Pie z MoS jest troszeńkę nie na miejscu... wiadomo, można powiedzieć że to inna skala itd...
jeśli chodzi o moją prywatną opinię, to może różnica też polega na tym, że MoS reklamował środowe imprezy studenckie Milk Shake, głównie poprzez ulotki na uczelniach a nie swoje www... według mnie też zamieszczenie akurat tego konkretnego kawałka na www nie do końca odzwierciedla styl setów legera (osobiście nie jestem fanem ale miałem okazji posłuchać kilku LIVE) ... nie uważacie że cos takiego teżw pewnym stopniu wprowadza ludzi w błąd? zwłaszcza tych 'młodszych' którzy o muzie może tyćke mniej wiedzą?
dla mnie to troche tak jakby np. reklamując impreze z Dubfire'em wrzucić na strone stare produkcje Deep Dish - Say Hello czy Flashdance...
|
|
| Back to top |
|
 |
Dag
Joined: 12 Apr 2008 Posts: 10 Location: Warszawa
|
|
| max_7am wrote: | ja do tego wszystkiego chciałbym dodać tylko małe sprostowanie ... z tego co słyszałem i sprawdzałem to aktualnie MoS zrezygnował z imprez w tygodniu. jakby nie było w poprzednich latach były studenckie środy z RnB ale potem imprezy (nie ważne czy komercyjne czy nie) z gwiazdami światowego formatu odbywały sie tylko w soboty... przez zakończenie kariery klubu Turnmills, w MoS przejeli piątkowe The Gallery (jeśli sie nie myle to na nich kiedys m.in. Chem Bros byli rezydentami co piątki? - correct me if i'm wrong ) ... |
Ministry aktualnie zrezygnowało... ale przez lata robiło. Tak samo jak robiło czarne piątki.
No pewnie, że inna skala...
Ale obydwa kluby są jednymi z większych i dłuzej istniejących (każdy w swojej stolicy) i każdy z nich jest poza centrum miasta. Oba kluby działają z założenia weekendowo i oba w tygodniu robią różne inne rzeczy, są wynajmowane itd.
Tylko jakoś nikt nie nazywa Ministry sprzedajną dziwką- ani tu, ani w Londynie.
| Quote: | | jeśli chodzi o moją prywatną opinię, to może różnica też polega na tym, że MoS reklamował środowe imprezy studenckie Milk Shake, głównie poprzez ulotki na uczelniach a nie swoje www... |
Imprezy zewnętrzne, za które klub odpowiedzialności nie bierze są wyraźnie zaznaczone na stronie Pieksy.
Jeżeli organizatorowi danej imprezy (np. samorządowi) bardzo zależy na umieszczeniu imprezy na stronie i jeżeli od tego zależy nasza dalsza współpraca (lub jej brak)- to wstawiam imprezę na stronę zakładając, że każdy czytać potrafi i zauważy duży czerwony napis "impreza zewnętrzna" i jakiś dziwny line-up.
| Quote: | | według mnie też zamieszczenie akurat tego konkretnego kawałka na www nie do końca odzwierciedla styl setów legera (osobiście nie jestem fanem ale miałem okazji posłuchać kilku LIVE) ... nie uważacie że cos takiego teżw pewnym stopniu wprowadza ludzi w błąd? zwłaszcza tych 'młodszych' którzy o muzie może tyćke mniej wiedzą? |
Zamieszczamy to, na co dostajemy zgodę.
Że niby ktoś, kto chce wiedzieć na co/kogo idzie, to zdecyduje po 40 sek. jednego kawałka? Młodsi jak niewiedzą, a chcą się dowiedzieć, to mają youtuba, myspace itd.
Ja cały czas w swojej naiwności zakładam, że mam do czynienia z ludźmi myślącymi i potrafiącymi korzystać z netu (mówimy o www pieksy- nie?).
|
|
| Back to top |
|
 |
Dag
Joined: 12 Apr 2008 Posts: 10 Location: Warszawa
|
|
| balejaz wrote: | | Dag wrote: | | Balejaz! Ty wiesz, kim ja jestem, ja nie mam pojęcia kim Ty jesteś, ale to nie zwalnia Cię z zachowania elementranych zasad kultury. |
Wiem, że pracujesz dla Piekarni, dobrze rozumiem? Poza tym nic więcej nie wiem. |
Wiesz, że jestem menago Pieksy, wiesz, że jestem odpowiedzialna za bookingi- czyli wiesz duuuużo więcej.
Ja znam tylko Twojego nicka, i wiem że piszesz na temat prowadzenia klubu- o którym wyraźnie nie masz zielonego pojęcia.
Fajni, inteligentni ludzie nie wykorzystują anonimowości jaką daje internet do naskakiwania na kogoś w pierwszym zdaniu postu.
| balejaz wrote: |
Nie rozmumiem tego czemu klub, zeby zarobic na sciagniecie dja grajcego 'muzyke klubowa', czy moze wiecej - gwiazde (bo chyba tak mam odczytac podany przez Ciebie line-up) musi sie nazwac dyskoteka, byc dyskoteka? |
Nie musi. Ktoś to wpisał 3 lata temu i tak sobie wisi.
Jakoś nigdy nikomu to nie przeszkadzało, a teraz nagle zbiorowa histeria...
Mi wsio riba- wiem, gdzie pracuję i nie stanowi o tym nagłówek nad stroną www.
| Quote: | | I bynajmniej nie chodzi mi tu o fakt, ze w ciagu tygodnia odbywaja sie tam imprezy studenckie, branzowe etc. Chodzi o fakt przyzywczajnia ludzi do czegos, odzialywania na swiadomosc. Jezeli ktos kto lubi dobra muzyke i dobra zabawe slyszy np. "ej stary tam jest dyskoteka a nie klub, zobacz nawet na stronie sie tak nazwali..." to wapite zeby tam wpdal. I nie kazdy musi byc stalym bywalcem, zeby wiedziec ze tak nie jest, czy tez nie kazdy musi miec znajomych ktorzy tam chodza, zeby np. wyprowadzili go z bledu... |
Jeżeli ktoś nie przyjdzie do Pieksy na dobrą imprezę z np. Legerem i dobrym polskim supportem tylko dlatego, że w nagłówku jest słowo "dyskoteki", to znaczy, że i tak jest za głupi żeby do Pieksy trafić, więc przynajmniej zaoszczędzi sobie drogi.
| balejaz wrote: |
| Dag wrote: | | balejaz wrote: |
Ps.
Czyli, zeby zapracowac na ten lineup cudowny ktory wymieniłas jednym tchem (az mnie zatkalo, bo w porownaniu z tym co bylo kiedsy to rzeczywiscie gwiazdy swiatowego formatu - btw. Howells to kiedy bedzie? po wakacjach?, troche trzeba poczekac...), musi byc jak sprzedajna dziwka w niedziele, poniedzialki, wtorki, srody bedac dyskoteka... ? Bo chyba tak mam rozumiec tresc tego co napisalas....
Smutne | Ps.
Przykład chaotycznego pisania powyżej... |
Coz, jeśli cytujac moja wypowiedz usuwasz z niej slowa, to nie dziwie sie ze jest to dla ciebie chaos... |
SŁowo szt 1. Cytujac i przeklejając zgubiłam słowo "KLUB", za co oczywiście przepraszam.
Jednak to nie brak tego słowa stanowi o chaosie, tylko wielokrotna złożoność zdania bez zachowania interpunkcji.
Nie martw się- radzę sobie.
Tylko jak w pierwszym zdaniu Twojego postu atakujesz mnie za chaotyczność wypowiedzi, a potem piszesz coś takiego, to tylko o Tobie fajnie świadczy.
Ale w końcu to nie wypracowanie z polskiego, wiec może dajmy spokój.
| Dag wrote: | | balejaz wrote: |
Wiesz, co się dzieje w tygodniu w Ministry of Sound?????
|
Widzisz, tak sie skalda, ze wiem co sie dzieje, ale jesli juz porownujesz Pie do MoS (zapewne jesli chodzi o te nieszczesne imprezy studenckie) to moze porownaj lineup weekendowy?... No chyba ze wiesz tylko co sie tam dzieje w tygodniu....
|
No i po co ta ostatnia uwaga? Nie umiesz normalnie pogadać bez atakowania???
Lineup weekendowy porównam, jak wszyscy Ci dj'e na stałe mieszkający w Lądku się przeniosą do Warszawy- odpadnie bardzo dużo opłat za hotele i przeloty (z pozostałymi importami damy radę).
Porównam też wtedy, jak z entuzjazmem przyjmiecie opłatę za wstęp do klubu wysokości 15-20 funtów ode łba.
Ja Ci wtedy mogę w jednym miesiącu Sancheza i Digweeda zorganizować, a na warm up dać im Warrena i Seamana.
Już napisałam Maxowi- weekendy są nieporównywalne- z przyczyn chyba oczywistych. Ale oba kluby i w tygodniu i w jeden dzień weekendowy robią (robiły do niedawna jak twierdzi Max) różne nieklubowe imprezy.
I tylko Pieksa została nazwana sprzedajną dziwką.
Gratulacje dla polskiego piekiełka.
| balejaz wrote: | | Dag wrote: |
Jeżeli chodzi o pozostałe Twoje uwagi- w rzeczową dyskusję wdam się z Tobą, jak tylko mi udowodnisz, że masz jakąkolwiek wiedzę o prowadzeniu klubu, kosztach itd.
Pozdrawiam.
Dag. |
Niestety nie mam takiego doswiadczenia, coz szkoda, bo wydawalo mi sie ze otwarte forum internetowe daje mozliwosc dyskusji kazdego z kazdym na kazdy temat. Jak widac mylilem sie :/
Rownież pozdrawiam,
balejaz |
Ależ ja z miłą chęcią poDYSKUTUJĘ, ale jak narazie, to napadłeś mnie już kilka razy i bardzo muszę się gryźć w język, żeby nie zejść do tego samego poziomu.
Mam wrażenie, że od razu założyłeś sobie, że jestem gamoniem, którego jedynym celem życia jest położenie Pieksy (lub zamienienie jej w quo vadis).
Taaaaak... właśnie nad tym pracuje dziś od 11 rano...
Jeszcze mi trochę roboty zostało, więc zamiast paplać bez sensu (i chaotycznie) z osobą, która wie lepiej niż ja co się w Pieksie dzieje- wracam do pracy.
pozdrawiam.
Dag.
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3250 Location: Definitive Jux
|
|
Dagmara,
Czegoś tu nie rozumiem... czemu w ogóle odnosisz się do tych imprez w środku tygodnia? chodzi Ci o to, że tylko wtedy Pieksa staje się dyskoteką?
Ja absolutnie nie mam nic do tego, co wyprawiacie w tygodniu - wiem, że klub musi z czegoś żyć.
Myślę, że sprawa leży w założeniach strategicznych i marketingu, do których chyba się nie przyłożyliście jednak.
W komunikacji musicie być spójni i wiarygodni:
albo jesteście dla "clubberów", którzy na myśl o dyskotece dostają wysypki
albo jesteście dla tych, którzy mają to generalnie w d... - czyli dla tych, z którymi miłośnicy dobrej muzy raczej nie przepadają się bawić
Możecie robić na boku, ale Wasz wizerunek nie może stać w rozkroku - prędzej czy później clubbing w nagłówku stanie się tylko pustym hasłem i żaden headliner tego nie zmieni. Da się skutecznie robić i promować imprezy nie komunikując o tym wszem i wobec - wystarczą dobrze stargetowane akcje marketingowe, które nie będą wprowadzać starych bywalców w zażenowanie.
|
|
| Back to top |
|
 |
Fuzja
Joined: 07 Apr 2008 Posts: 22 Location: Warszawa
|
|
i sie przylacze do temtu... ok "dyskoteka" w naglowku strony pieksy tez mi sie nie podoba popieram Nermala - ale szczerze nie zwrocilem na to nigdy uwagi... uwazam ze nie ma to zadnego znaczenia poniewaz piekarnia jest jednym z 2 czy 3 miejsc w Warszawie ktore moze zaproponowac nam taki line up - i tym bardziej nie rozumiem narzekania co niektorych.
Nermal zdaje sobie sprawe ze siedzisz w tym temacie bardzo dlugo mimo ze masz tez sporo racji zoabcz ze sa takie czasy jakie sa... pieksa proponuje nam imprezy pierwszej klasy a chamstwo o jakim ktos wspominal trafia sie wszedzie nawet na Twoim forum co niektorzy nie potrafia prowadzic inteligentnej dyskusji i ich posty sa poprostu chamskie i burackie.
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3250 Location: Definitive Jux
|
|
| Fuzja wrote: |
i sie przylacze do temtu... ok "dyskoteka" w naglowku strony pieksy tez mi sie nie podoba popieram Nermala - ale szczerze nie zwrocilem na to nigdy uwagi... uwazam ze nie ma to zadnego znaczenia poniewaz piekarnia jest jednym z 2 czy 3 miejsc w Warszawie ktore moze zaproponowac nam taki line up - i tym bardziej nie rozumiem narzekania co niektorych.
Nermal zdaje sobie sprawe ze siedzisz w tym temacie bardzo dlugo mimo ze masz tez sporo racji zoabcz ze sa takie czasy jakie sa... pieksa proponuje nam imprezy pierwszej klasy a chamstwo o jakim ktos wspominal trafia sie wszedzie nawet na Twoim forum co niektorzy nie potrafia prowadzic inteligentnej dyskusji i ich posty sa poprostu chamskie i burackie. |
to nie jest MOJE forum, do fuka!
oraz nie zwalaj na czasy, pliz. w sobotę w piątkach Butane i Marcus Stork rozwalili klub na kawałki.
i pliz, tylko nie pierwszej klasy. za żadne skarby nie podpiszę się pod tekstem, że Leger, Gala, Da Silva, Moguai i Vickers to pierwsza liga. ja nie krytykuję line upu - po prostu muszę wyprostować Twój komentarz.
|
|
| Back to top |
|
 |
Fuzja
Joined: 07 Apr 2008 Posts: 22 Location: Warszawa
|
|
ale watek o krytyce line upu nie byl skierowany do Ciebie wiec nie ma co prostowac
Danny Howells jest pierwsza klasa tak samo jak i jeszcze jedna osoba ktorej zdradzic ksywy jeszcze nie moge... reszta osob z line upu to juz kwestia gustu dla kogos moze i pierwsza dla kogos nie... ale tak czy siak to nie bylo do Ciebie...
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3250 Location: Definitive Jux
|
|
| Fuzja wrote: | ale watek o krytyce line upu nie byl skierowany do Ciebie wiec nie ma co prostowac
Danny Howells jest pierwsza klasa tak samo jak i jeszcze jedna osoba ktorej zdradzic ksywy jeszcze nie moge... reszta osob z line upu to juz kwestia gustu dla kogos moze i pierwsza dla kogos nie... ale tak czy siak to nie bylo do Ciebie...  |
"Dyskoteka" w nagłówku to też nie było do mnie, a jednak zareagowałem
oraz - ja wiem, że mocno stoisz za stwierdzeniem "muzyka to kwestia gustu". to jest zdanie prawdziwe, ale niestety nie da się nim wszystkiego obronić
|
|
| Back to top |
|
 |
Fuzja
Joined: 07 Apr 2008 Posts: 22 Location: Warszawa
|
|
dlatego ja sie juz nie wypowiadam na forum
dla mnie jest poprostu za duzo pesymizmu w otoczeniu!
ja tam trzymam kciuki za piekse...
Nermal moze Twoja krytyka wyjdzie na plus moze nie...
ale ja tam nie moge czytac wypowiedzi co niektorych mistrzow klawiatury
peace!
|
|
| Back to top |
|
 |
Dag
Joined: 12 Apr 2008 Posts: 10 Location: Warszawa
|
|
| Nermal wrote: | Dagmara,
Czegoś tu nie rozumiem... czemu w ogóle odnosisz się do tych imprez w środku tygodnia? chodzi Ci o to, że tylko wtedy Pieksa staje się dyskoteką? |
dyskoteką- tylko wtedy.
np. na imprezach windsurfingowych (w maju "tylko" 3), czasem leci na jednaej sali r'n'b, a na drugiej lajtowy house, ale pod dyskotekę bym tego mimo wszystko nie podciągnęła. To jest po prostu impreza windsurfingowa.
A do imprezy Matusha pod względem muzycznym się nie przywalaj poproszę. Pomijając MC, który dużo za dużo gadał- było bardzo ładnie.
| Nermal wrote: | Ja absolutnie nie mam nic do tego, co wyprawiacie w tygodniu - wiem, że klub musi z czegoś żyć.
Myślę, że sprawa leży w założeniach strategicznych i marketingu, do których chyba się nie przyłożyliście jednak.
W komunikacji musicie być spójni i wiarygodni:
albo jesteście dla "clubberów", którzy na myśl o dyskotece dostają wysypki
albo jesteście dla tych, którzy mają to generalnie w d... - czyli dla tych, z którymi miłośnicy dobrej muzy raczej nie przepadają się bawić |
W piątki jesteśmy dla clubberów. W soboty bardzo rzadko. Proste.
Dyskoteki w piątek nie pamiętam.
Napisz pls dokładnie o które imprezy Ci chodzi, to się konkretnie odniosę.
| Nermal wrote: | | Możecie robić na boku, ale Wasz wizerunek nie może stać w rozkroku |
Rymujesz
| Nermal wrote: | | - prędzej czy później clubbing w nagłówku stanie się tylko pustym hasłem i żaden headliner tego nie zmieni. Da się skutecznie robić i promować imprezy nie komunikując o tym wszem i wobec - wystarczą dobrze stargetowane akcje marketingowe, które nie będą wprowadzać starych bywalców w zażenowanie. |
Wytłumacz- zawsze moge się czegoś nauczyć.
Mamy nie umieszczać info o imprezie "nieklubowej" sobotniej na stronie Pieksy? Nawet jeżeli obok jest duuuży napis "impreza zewnętrzna"?
1. jeżeli organizatorowi to do szczęścia potrzebne, to nie widzę przeszkód.
2. wolę ostrzec ludzi, żeby przypadkiem klubowicze nie zawędrowali na taką imprezę, bo czytać o takiej imprezie na stronie to jedno, a pojawić się na niej niechcący, to już zupełnie inna bajka.
Poza tym podoba mi się kwestia "zażenowania starych bywalców".
Aktualni "starzy bywalcy"- średnia wieku 25 lat. To właśnie nimi zażenowani jeszcze tak niedawno byli "starzy bywalcy" średnia wiaku 30 lat. A tymi byli zażenowani "starzy bywalcy" lat 35.
Widzisz Nermal- ja po prostu stara jestem.
Moją pierwszą klubową pracą było śp. Blue Velvet. Przez chwilę tylko, ale sam musisz przyznać, że dawno to było. Potem po kolei zaliczyłam prawie wszystkie kluby w Warszawie.
I wiesz, ile razy słyszałam, że jakiś klub się skończył?
Że zaczęli jakieś dzieci wpuszczać?
Że to już nie to samo?
Pieksa ma 10 lat. Ci, którzy teraz wielkimi clubberami się ogłaszają- byli ciężko niepełnoletni, kiedy po raz pierwszy usłyszałam, że "stara Pieksa się kończy".
Takie deja vu powtarzające się co 3 lata.
I może dlatego trochę mnie to wszystko śmieszy...
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3250 Location: Definitive Jux
|
|
1. muzycznie do całej imprezy Matusha rzeczywiście trudno mi się przywalać. słyszałem tylko kilka minut solenizanta w towarzystwie dwojga krzykaczy i nie miałem ochoty na więcej
2. piszesz, że w piątek jesteście dla clubberów a w soboty nie - ja jestem za. to samo robi Cocoon we Frankfurcie. Teraz wystarczy przeprojektować stronę i stworzyć odpowiednią komunikację. Niech ludzie się nie dziwą, jak w sobotę spotkają ogra. To jest wg mnie fair rozwiązanie - ale selekcja musi działać, jak żyleta. Ogr w piątek nie wchodzi, choćby klub świecił pustkami.
3. co do "Wytłumacz- zawsze moge się czegoś nauczyć." - patrz punkt 2.
4. nie o to mi chodziło, ze starymi bywalcami. mi też się z tego chce śmiać. poza tym ja akurat bardzo lubię patrzeć na roztańczone 18-tki
pod hasłem "starzy" miałem na myśli tych, którzy znają atmosferę starej pieksy i wiedzą, czym się różni muzyka lekka od tej przygniatająco lekkiej.
Last edited by Nermal on 15 Apr 2008 16:59; edited 1 time in total
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3250 Location: Definitive Jux
|
|
| Fuzja wrote: | ale ja tam nie moge czytac wypowiedzi co niektorych mistrzow klawiatury
peace! |
już przestań tragizować, jakby Ci ktoś matkę zabił przymiotnikiem
|
|
| Back to top |
|
 |
peres Hosted Artist
Joined: 30 May 2005 Posts: 126 Location: W-wa
|
|
| Nermal wrote: | | Fuzja wrote: | ale ja tam nie moge czytac wypowiedzi co niektorych mistrzow klawiatury
peace! |
już przestań tragizować, jakby Ci ktoś matkę zabił przymiotnikiem |
|
|
| Back to top |
|
 |
Dag
Joined: 12 Apr 2008 Posts: 10 Location: Warszawa
|
|
| Nermal wrote: | 1. muzycznie do całej imprezy Matusha rzeczywiście trudno mi się przywalać. słyszałem tylko kilka minut solenizanta w towarzystwie dwojga krzykaczy i nie miałem ochoty na więcej  |
Przegapiłeś np. dwie moje ulubione kobietki pt. Diana i Moondkowa.
| Nermal wrote: | | 2. piszesz, że w piątek jesteście dla clubberów a w soboty nie - ja jestem za. to samo robi Cocoon we Frankfurcie. Teraz wystarczy przeprojektować stronę i stworzyć odpowiednią komunikację. Niech ludzie się nie dziwą, jak w sobotę spotkają ogra. To jest wg mnie fair rozwiązanie - ale selekcja musi działać, jak żyleta. Ogr w piątek nie wchodzi, choćby klub świecił pustkami. |
Już ze dwa lata temu Hanka na ten temat memo wystosowała... Ale mogę powtórzyć. No problem.
Ogr- ładne określenie... no ze 3 ogry daj wpuścić- co ja kumplom powiem...
Z ogrami i selekcją to jest tak, że czasami naprawdę trudno przynajmniej kilku ogropodobnych nie wpuścić- a nieważne, czy jest ich 3 czy 10- zawsze będzie wrzask, że ogry były.
Ino, że to już kwestia selekcji- osobny topik.
| Nermal wrote: |
4. nie o to mi chodziło, ze starymi bywalcami. mi też się z tego chce śmiać. poza tym ja akurat bardzo lubię patrzeć na roztańczone 18-tki
pod hasłem "starzy" miałem na myśli tych, którzy znają atmosferę starej pieksy i wiedzą, czym się różni muzyka lekka od tej przygniatająco lekkiej. |
No ale której starej Pieksy???
Tej z 1998, 2002, czy 2005???
Stara Pieksa to pojęcie bardzo wzgledne.
Moja stara Pieksa, to 1999-2002.
A potem Pieksa upadła i zaczęli jakieś przelansowane dzieci wpuszczać...
No i pojęcie "lekka" muza...
Popatrz proszę w nasze archiwum i w planowane imprezy- który z dj'ów gra przygniatająco lekko?
Dla mnie- 90% z nich napieprza tak, że się w biurze chowam.
|
|
| Back to top |
|
 |
Dag
Joined: 12 Apr 2008 Posts: 10 Location: Warszawa
|
|
Oooo... Peres
kiedy była Twoja "stara Pieksa"?
I jako, że np. w kwietniu grałeś w Pieksie tylko 3 z 4 piątków (tylko na Easy'm Cię niet)- może Ty mi wytłumaczysz, kiedy mamy przygniatająco lekką muzę?????
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3250 Location: Definitive Jux
|
|
moja stara pieksa to 2001-bodajże 2003. się normalnie gdzieniegdzie pokrywamy
przygniatająco lekko gra np Matush - nie chodzi mi o ciężar bitu, a o prostotę przekazu przygniatająco lekki w tym sensie = prostacki i dla mas
jak kilku ogrów wpuścisz to nic się nie stanie - bez przesady. ale na uro Matusha czułem się, jak gumiś bez gumijagód
|
|
| Back to top |
|
 |
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|