SearchSearch    MemberlistMemberlist    UsergroupsUsergroups   ProfileProfile    Log in to check your private messagesLog in to check your private messages     RegisterRegister 
Dwa musy tej zimy
Goto page Previous  1, 2, 3
 
Post new topic   Reply to topic    Sound Revolt Forum Index -> Imprezy
Author Message
sound_of_my_silence




Joined: 27 Sep 2004
Posts: 483
Location: ++

PostPosted: 25 Feb 2005 17:10    Post subject: Reply with quote



...

Dzięki. Teraz już wiem co to jest plik cue.

Cool
Back to top
Mantis




Joined: 01 Oct 2004
Posts: 937
Location: Rezydencja Surykatek

PostPosted: 25 Feb 2005 17:32    Post subject: Reply with quote

tuwim wrote:
qbanx wrote:
sound_of_my_silence wrote:
Hymm...A co to są pliki cue ?? ... Wink


Hmm... Jakby trackilst'a która "sama się znajduje", jeżeli jest gdzieś w sieci.

Resztę zostawiam ekspertom, ocenę tej "definicji" także.


"Sama się znajduje"???

Oj, coś chyba Ci się pomyliło.


Uuuu, rzeczywiście. Ale teraz już mi się nie pomyli Cool
Back to top
outsider
Sound Revolt



Joined: 02 Oct 2004
Posts: 1614

PostPosted: 27 Feb 2005 22:36    Post subject: Reply with quote

no i jak chlopaki (i dziewczynki)? straaaaasznie mi sie podobalo, pod wzgledem muzyki i pod wzgledem towarzystwa!! Ciesze sie chlopaki ze was poznalem (wiecie o kogo chodzi). A Fair mnie mile, baaardzo mile ugoscil swoja muzyka! rizpekta

@qbanx -thx za wszystko;
@noddy -greetz, nice talking to you (thx za VirtualDub)
@nermal -juz kumam o co chodzi z ta miejscowka ;p

no i ogolnie, mistrzowska impreza... Warren niestety musi sie schowac w cieniu Faire`a...
Back to top
sound_of_my_silence




Joined: 27 Sep 2004
Posts: 483
Location: ++

PostPosted: 28 Feb 2005 00:32    Post subject: Reply with quote

Z punktu widzienia dziewczynki (jak to Pan Outsider określił) ;)) było tak :

Przyznać muszę, że to była dziwna impreza. Klimat jak nie z tej bajki od samego początku. Muzyka, którą zaserwował Hypno na przywitanie była jak...jesienny deszcz (miły). Tylko jak to miało sie do Fair'a ?? ;)....Dodatkowo sprzyjało to wrażeniu kameralności całej tej imprezy. Ludzie, muzyka...Egzotyczno-eteryczna noc, że tak powiem. Inaczej tego nie opiszę ;)...

Luke zagrał świetnie i tak długo (bardzo się cieszę) ,ze miałam obawy czy coś zostanie dla Peresa i Leona ;)...ale coś tam zostało... ;)...

Ogólnie - podobało mi się bardzo :).

Ps.

* a zasłużonemu już qubanxowi podziękuję jeszcze ja :)) ...za To i za Tamto ;))...
Back to top
Szpona80




Joined: 27 Sep 2004
Posts: 222
Location: Bemowo-Warszawa

PostPosted: 28 Feb 2005 12:14    Post subject: Reply with quote

Hmmm...coz moge powiedziec o wystepie Fair'a??? Przychodzi mi na mysl tylko jedno slowo...REWELACJA!!! Ten pan wkraczajac za decki, od pierwszej do ostatniej minuty, pokazal swiatowa klase,to byla ponad 4-godzinna uczta dla uszu i katorga dla nog:))) Ludzi nie bylo zbyt duzo ale raczej tyle ile trzeba,widac bylo,ze przyszli sami zainteresowani(no,prawie:)) Nie wiem co nas czeka jeszcze w najblizszym czasie ale jak na razie to w tym roku impreza numer #1 ... czy ktos przebije Luke'a?......WATPIE!!!
Back to top
Nermal
Sound Revolt



Joined: 10 Sep 2004
Posts: 3418
Location: Definitive Jux

PostPosted: 28 Feb 2005 12:30    Post subject: Reply with quote

trzęsienia ziemii nie przeżyłem. niestety wstrząs wywołała ta żałosna frekwencja. Fajnie się tańczy i w ogóle, ale wolę jednak jak klub jest pełen.

Luke muzycznie świetnie, a podczas niektórych miksów szczękę zbierałem z parkietu. Z dwóch musów chyba wyżej stawiam jednak Fanciulliego. Fair pozwalał mi czasem złapać oddech. Nika nie odstępowałem na krok.

Pozdrawiam wiernych fanów. Dzięki.
Back to top
Hadrian




Joined: 02 Oct 2004
Posts: 443

PostPosted: 28 Feb 2005 17:09    Post subject: Reply with quote

Nermal wrote:
trzęsienia ziemii nie przeżyłem. niestety wstrząs wywołała ta żałosna frekwencja. Fajnie się tańczy i w ogóle, ale wolę jednak jak klub jest pełen.

Luke muzycznie świetnie, a podczas niektórych miksów szczękę zbierałem z parkietu. Z dwóch musów chyba wyżej stawiam jednak Fanciulliego. Fair pozwalał mi czasem złapać oddech. Nika nie odstępowałem na krok.

Pozdrawiam wiernych fanów. Dzięki.

może to przez bad boy billa?? ja tam wybrałem faira i naprawdę się nie zawiodłem. pyszny, wręcz wyśmienity set. będę pamiętał go długo
Back to top
Nermal
Sound Revolt



Joined: 10 Sep 2004
Posts: 3418
Location: Definitive Jux

PostPosted: 28 Feb 2005 19:04    Post subject: Reply with quote

Hadrian wrote:
Nermal wrote:
trzęsienia ziemii nie przeżyłem. niestety wstrząs wywołała ta żałosna frekwencja. Fajnie się tańczy i w ogóle, ale wolę jednak jak klub jest pełen.

Luke muzycznie świetnie, a podczas niektórych miksów szczękę zbierałem z parkietu. Z dwóch musów chyba wyżej stawiam jednak Fanciulliego. Fair pozwalał mi czasem złapać oddech. Nika nie odstępowałem na krok.

Pozdrawiam wiernych fanów. Dzięki.

może to przez bad boy billa?? ja tam wybrałem faira i naprawdę się nie zawiodłem. pyszny, wręcz wyśmienity set. będę pamiętał go długo


cholera wie. w piątek w klatce też podobno było dużo ludzi, ale to nieco inny profil. wawa to wieczna niespodzianka
Back to top
outsider
Sound Revolt



Joined: 02 Oct 2004
Posts: 1614

PostPosted: 01 Mar 2005 16:31    Post subject: Reply with quote

Aha, no i oczywiscie gorace brawa dla Hypno za warm up set! Z-worm-up-owal mnie do czerwonosci Razz
Back to top
stren




Joined: 14 Feb 2005
Posts: 781
Location: warszaw

PostPosted: 01 Mar 2005 17:28    Post subject: Reply with quote

Faktycznie Hypno świetnie zagrał Smile końcówka najlepsza Razz Coldplay i zapalniczki w górze lol jak na koncercie

Luke Fair to spoko koleś no i zajebisty DJ
Od Holdena nie przeżyłem lepszej imprezy (w sumie nie byłem na wielu ale it was fuckin awesome) teraz go tylko JZ może przebić Smile (can't wait)
Miło było poznać tych których poznałem (pozdro dla qbanxa z którym i o Zabieli i o Systemie czy U2 można pogadać) Very Happy
Back to top
Mantis




Joined: 01 Oct 2004
Posts: 937
Location: Rezydencja Surykatek

PostPosted: 01 Mar 2005 20:47    Post subject: Reply with quote

Ufff, w końcu dotarłem do "domu".

Impreza - świetna. Nic dodać, nic ująć. Fair - super koleś. Cholernie skupiony na tym, co robi. Jakże inaczej od np. Benz'a.
Ale takiej muzycznej uczty w tym roku jeszcze nie zaznałem!

O frekwencji nic nie napiszę, bo jej "nie było"...
Back to top
Mantis




Joined: 01 Oct 2004
Posts: 937
Location: Rezydencja Surykatek

PostPosted: 01 Mar 2005 20:54    Post subject: Reply with quote

Zapomniałbym...

Hypno - ostatnia godzina b. dobra.

Leon i Peres b2b - czyżby nowa tradycja? Tylko dlaczego tak krótko...
Back to top
Nermal
Sound Revolt



Joined: 10 Sep 2004
Posts: 3418
Location: Definitive Jux

PostPosted: 02 Mar 2005 01:04    Post subject: Reply with quote

qbanx wrote:
Leon i Peres b2b - czyżby nowa tradycja? Tylko dlaczego tak krótko...


bo mało ludzi?
Back to top
moho-




Joined: 14 Oct 2004
Posts: 684

PostPosted: 02 Mar 2005 08:49    Post subject: Reply with quote

qbanx wrote:
Ufff, w końcu dotarłem do "domu".

Impreza - świetna. Nic dodać, nic ująć. Fair - super koleś. Cholernie skupiony na tym, co robi. Jakże inaczej od np. Benz'a.
Ale takiej muzycznej uczty w tym roku jeszcze nie zaznałem!

O frekwencji nic nie napiszę, bo jej "nie było"...


co Ty mówisz a Baris:?: Exclamation
chociaż opuściłem pare impr to nie chce mi się wierzyć!!!
to co wtedy zrobili z Subsky to ...a zresztą to chyba inna bajka Wink
Back to top
sound_of_my_silence




Joined: 27 Sep 2004
Posts: 483
Location: ++

PostPosted: 02 Mar 2005 09:08    Post subject: Reply with quote

Nermal wrote:
qbanx wrote:
Leon i Peres b2b - czyżby nowa tradycja? Tylko dlaczego tak krótko...


bo mało ludzi?



...jakby z takim podejściem pochodzić do wszystkiego to ja dziękuję bardzo Rolling Eyes ...

Hypno przez większość seta grał do pustych ścian (od 2 - 5 osób) i jakoś przeżył. Co więcej wcale nie przychodziło mu to z trudem.

Przy Peresie i Leonie było przynajmniej ze 20 osób...To jak cała armia Wink
Back to top
Nermal
Sound Revolt



Joined: 10 Sep 2004
Posts: 3418
Location: Definitive Jux

PostPosted: 02 Mar 2005 09:13    Post subject: Reply with quote

sound_of_my_silence wrote:
Nermal wrote:
qbanx wrote:
Leon i Peres b2b - czyżby nowa tradycja? Tylko dlaczego tak krótko...


bo mało ludzi?



...jakby z takim podejściem pochodzić do wszystkiego to ja dziękuję bardzo Rolling Eyes ...

Hypno przez większość seta grał do pustych ścian (od 2 - 5 osób) i jakoś przeżył. Co więcej wcale nie przychodziło mu to z trudem.

Przy Peresie i Leonie było przynajmniej ze 20 osób...To jak cała armia Wink


nie zapominaj, że o północy właścicielom i didżejowi towarzyszy jeszcze takie uczucie jak nadzieja. Jak myślisz, co czują o 5 rano?
Back to top
sound_of_my_silence




Joined: 27 Sep 2004
Posts: 483
Location: ++

PostPosted: 02 Mar 2005 10:07    Post subject: Reply with quote

Nermal wrote:


nie zapominaj, że o północy właścicielom i didżejowi towarzyszy jeszcze takie uczucie jak nadzieja. Jak myślisz, co czują o 5 rano?


Gdyby wszystkie marzenia się spełniały świat byłby nudny i z dawien dawna wyczerpany ;)...

Jasne, że można powiedzieć, że było źle, kiepsko etc. ale już bardziej rozumiem określenie występu Slacker'a jako klęskę...

A rezygnacyjne podejście dj'ów i organizatorów raczej sytuacji nie poprawi...a wręcz odwrotnie. Rozumiem, że w takiej sytuacji to pierwszy odruch ale o tej 5 rano wstaje nowy dzień przecież ;]. Na nastepnej imprezie będzie masa ludzi. Raz jest tak, raz tak.

W sobotę tak naprawdę tego co powyżej nie odczułam ale to już tak na marginesie - refleksja ogólna.
Back to top
leon




Joined: 10 Sep 2004
Posts: 137

PostPosted: 02 Mar 2005 10:34    Post subject: Reply with quote

uno momento

skończyliśmy gdzieś ok 7

a osób bawiących się było wtedy 3, plus 5 przy barze Embarassed

Nie wiem czy jestsens ciągnięcia imprezy na siłe w takiej sytuacji.

Poza tym proszę nam nie zarzucać, że nam sie nie chciało - bo nam sie zawsze chce....
Back to top
sound_of_my_silence




Joined: 27 Sep 2004
Posts: 483
Location: ++

PostPosted: 02 Mar 2005 11:27    Post subject: Reply with quote

Ja do sobotnich chęci nic do zarzucenia nie mam...Nie liczyłam ile było o tej 7 osób - szkoda, że "aż" tyle...wiem, że byłam jedną z nich ;).

Ogólnie nie lubię nie spodziewać się zakończenia...tym razem było brutalnie ;]...
Back to top
leon




Joined: 10 Sep 2004
Posts: 137

PostPosted: 02 Mar 2005 11:40    Post subject: Reply with quote

i'm sorry
Back to top
sound_of_my_silence




Joined: 27 Sep 2004
Posts: 483
Location: ++

PostPosted: 02 Mar 2005 14:07    Post subject: Reply with quote

Wyczuwam lekką ironię czy tylko tak mi się wydaje ?
...za co ?...bez przesady...

ojj...off topic. :]
Back to top
Mantis




Joined: 01 Oct 2004
Posts: 937
Location: Rezydencja Surykatek

PostPosted: 02 Mar 2005 16:35    Post subject: Reply with quote

moho- wrote:
co Ty mówisz a Baris:?: Exclamation
chociaż opuściłem pare impr to nie chce mi się wierzyć!!!
to co wtedy zrobili z Subsky to ...a zresztą to chyba inna bajka Wink


Barish i Subsky - było super, nie przeczę, ale Fair na maksa tanecznie i niebanalnie, do tego full miejsca. Choć 40 - 50 osób więcej tłumu by nie zrobiło, a na pewno lepiej by to wyglądało z punktu widzenia Fair'a.
Back to top
Nermal
Sound Revolt



Joined: 10 Sep 2004
Posts: 3418
Location: Definitive Jux

PostPosted: 02 Mar 2005 17:11    Post subject: Reply with quote

leon wrote:
uno momento

skończyliśmy gdzieś ok 7

a osób bawiących się było wtedy 3, plus 5 przy barze Embarassed

Nie wiem czy jestsens ciągnięcia imprezy na siłe w takiej sytuacji.

Poza tym proszę nam nie zarzucać, że nam sie nie chciało - bo nam sie zawsze chce....


nawet się szczerze mówiąc nie zastanawiałem o której skończyliśmy

ja skończyłem w południe. o
Back to top
tomekk




Joined: 27 Sep 2004
Posts: 332
Location: Warszawa / Mokotow

PostPosted: 03 Mar 2005 02:00    Post subject: Reply with quote

leon wrote:
uno momento

skończyliśmy gdzieś ok 7

a osób bawiących się było wtedy 3, plus 5 przy barze Embarassed

Nie wiem czy jestsens ciągnięcia imprezy na siłe w takiej sytuacji.

Poza tym proszę nam nie zarzucać, że nam sie nie chciało - bo nam sie zawsze chce....


od 5 to juz ciezko jechac bez wspomagaczy
prosze wziasc to pod uwage
dlatego ja po uchlaniu sie
i ataku gejszy na moje pluca
ucieklem w poplochu
Back to top
bastek
Sound Revolt



Joined: 10 Sep 2004
Posts: 2028
Location: HD

PostPosted: 03 Mar 2005 22:30    Post subject: Reply with quote

leon wrote:
uno momento

skończyliśmy gdzieś ok 7

a osób bawiących się było wtedy 3, plus 5 przy barze Embarassed



A ja tam gdzieś jeszcze wtedy byłem? Bo się ciągle znaleźć nie mogę...
Back to top
Mantis




Joined: 01 Oct 2004
Posts: 937
Location: Rezydencja Surykatek

PostPosted: 11 Mar 2005 02:13    Post subject: Reply with quote

Posłuchałem EM Fanciulli'ego z 6 lutego. Jeżeli podobnie grał w Pieksie, to masakra.

Mam jednak małą dygresję. Takie godzinne sety w EM są trochę bez sensu. Jako promo - tak. Jako EM - raczej nie. Jego KISS nie jest lepszy, ale ma więcej uroku.


Dla zainteresowanych: jest produkcja JZ. "Robot Phobia". Na samym początku. Dobry numer, ale bez fajerwerków.
Back to top
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Sound Revolt Forum Index -> Imprezy All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3
Page 3 of 3

 


Use RSS to be notified when we publish an article.



Postal:

Lukasz Napora
P.O. Box 218
00-950 Warszawa 1
Poland


e-mail: info(at)soundrevolt.com

©2003-2008 Sound Revolt, all rights reserved. Disclaimer & copyright policy