|
|
| Author |
Message |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3409 Location: Definitive Jux
|
|
Ciągłe wycieczkowanie w inne rejony niż elektronika zaowocowały znalezieniem świetnej płyty (nie bez pomocy pewnego elektronicznego producenta). Bajeczne ballady przy wyłącznym akompaniamencie gitary akustycznej od miesiąca pozwalają mi odetchnąć od bitów wszelkiej maści. Przypomniały mi się czasy wczesnego liceum, gdy biegałem z kasetą Johna Portera w walkmanie.
Zakochałem się w "Slow Moves", Remain", "Love Stain", "Crosses" i "Deadweight On Velveteen", czyli w niemal połowie utworów.
Ktoś powie, że na jedno kopyto? Takim kopytem mogę dać się zatłuc.
Kawałki można stestować tu http://www.myspace.com/josegonzalezmusic
i na stronie artysty: http://www.jose-gonzalez.com/
Czy wspomniałem, że typ jest ze Szwecji? Byłem w lekkim szoku.
Oraz - pamiętacie reklamę z kałczukulkami latającymi po San Francisco? Muza by Jose ("Heartbeats")
|
|
| Back to top |
|
 |
mitochondria
Joined: 13 Dec 2004 Posts: 162 Location: Poznań
|
|
a najlepsze to, ze heartbeats to cover the knife w wykonaniu gonzaleza
|
|
| Back to top |
|
 |
sound_of_my_silence
Joined: 27 Sep 2004 Posts: 483 Location: ++
|
|
acha...bardzo przyjemna płyta
oto przykład jak można się artystycznie wypromować przez reklamę więlkiego koncernu .
|
|
| Back to top |
|
 |
traanZ
Joined: 04 Jul 2005 Posts: 29 Location: Świętych miasto.
|
|
Jakoś mi się wujkowski 'Never Never Land' przypomniał Fajne ballady.
|
|
| Back to top |
|
 |
Orlin
Joined: 23 Apr 2005 Posts: 26 Location: Warszawa
|
|
| Back to top |
|
 |
Nermal Sound Revolt
Joined: 10 Sep 2004 Posts: 3409 Location: Definitive Jux
|
|
Z Damienem miałem inaczej niż z Jose. Z płyty "O" do słuchania nadaje się zaledwie 5 kawałków - reszta jest dla mnie nie do przyjęcia. "The Blower's Daughter" daje złudne nadzieje na dobry album niestety.
|
|
| Back to top |
|
 |
Orlin
Joined: 23 Apr 2005 Posts: 26 Location: Warszawa
|
|
| Nermal wrote: | | Z Damienem miałem inaczej niż z Jose. Z płyty "O" do słuchania nadaje się zaledwie 5 kawałków - reszta jest dla mnie nie do przyjęcia. "The Blower's Daughter" daje złudne nadzieje na dobry album niestety. |
Mi cały album przypasował...
a Tom McRae? Tylko teraz nie pamiętam i nie mam jak sprawdzić, która z jego trzech płyt jest najlepsza. Chyba pierwsza z 2000r. - "Tom McRae"
|
|
| Back to top |
|
 |
Skrrrrrrrr
Joined: 13 Jan 2005 Posts: 19 Location: wawa
|
|
klimaty absolutnie nie te ale w ramach czegos "niełupiącego jak zwykle"
Strike Boys......album: Playtime
nazwa prawie jak Just Five ale wymiataja niesamowicie
|
|
| Back to top |
|
 |
Mantis
Joined: 01 Oct 2004 Posts: 937 Location: Rezydencja Surykatek
|
|
Miły album, ale bez szczególnych zachwytów. Właśnie to "jedno kopyto" mnie irytuje. Żeby chociaż aranże jakieś fajne porobił. Połowa płyty - fajna, druga połowa - autoplagiat. "Heartbeats" i "Crosses" to najjaśniejsze punkty, do tego dodałbym "Remain", takie "popowe flamenco".
Z podobnych klimatów polecam Kings of Convenience, album "Riot On An Empty Street". Norwegowie, a bossa nova nieźle im wychodzi. Wokalnie (ach, te harmonie!) i melodycznie blisko im do Simona i Garfunkela. Usłyszymy tu fortepian, smyki, kontrabas, trąbkę, perkusję, nawet banjo. Dwukrotnie pojawia się piękny, urzekający głos Leslie Feist. Większość płyty jest stonowana, ale są i żywsze utwory (np."I'd Rather Dance With You"). Ja tę płytę łyknąłem dzięki singlowemu "Cayman Islands" - coś pięknego, w formie troszkę przypomina"Heartbeats" Gonzaleza.
Gdybym miał polecić jeden kawałek w stylu "facet z gitarą", to byłby to "Seasons" Chrisa Cornella, ze ściężki dźwiękowej "Singles". Majstersztyk! Powalające brzmienie 12-strunowej akustycznej gitary, piękna melodia i ten głos...
|
|
| Back to top |
|
 |
|