Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Wywiad z Jamesem Zabielą

...ciąg dalszy artykułu

Sound Revolt: Czy spróbowałbyś sił w konkursie DMC?
James Zabiela: O nie, to zbyt stresujące. Masz 5 minut, żeby pokazać na co cię stać. Jak spartolisz – trudno, musisz czekać do przyszłego roku. W każdym razie nie uważam, żebym był na tyle dobry, żeby brać w tym udział. Bardzo szanuję uczestników DMC. To jest jak rozmowa o pracę. Zbyt duże napięcie. Oglądaliście może „Scratch”?

Sound Revolt: Jasne. Świetny film.
James Zabiela: Niesamowity

Sound Revolt: Ma niezwykle prawdziwy klimat.
James Zabiela: Tak. Ci ludzie są prawdziwymi pasjonatami.

Sound Revolt: Zawsze zastanawiało mnie, czy ludzie czasem nie narzekają na twoje długie skreczowania? Co oni robią na parkiecie, gdy tobie odbija na dwie minuty?
James Zabiela: Oj, tak długo nie szaleję.

Sound Revolt: A nie! Nieraz słyszeliśmy 30 sekundowe backspiny.
James Zabiela: Bo ja wiem. Ja po prostu sobie gram. Bawię się tym.

Sound Revolt: No dobra, ale czy patrzysz na ludzi podczas tych zabaw?
James Zabiela: Tak, tak. Czasami.

Sound Revolt: Czasami (śmiech). Ja nie narzekam, lecz zawsze mnie to zastanawiało, bo przecież zwykle grasz dla ludzi wywodzących się z innej, nie przywykłej do skreczowania, kultury tanecznej.
James Zabiela: Tak, wiem o co ci chodzi. Myślę, że sęk w odpowiednim przedstawieniu tego co się robi.

Sound Revolt: Więc nie zamierzasz zmieniać muzyki...
James Zabiela: Nie, nie martw się. Nie przechodzę do hip hopu (śmiech). Prawdziwy Jay Z.

Sound Revolt: Jeden to i tak za dużo.
James Zabiela: Zgadza się

Sound Revolt: Czy zdarza ci się trafiać na zawistnych ludzi? Na osoby, które uważają, że nie zasługujesz na to co masz?
James Zabiela: Czasami tak. Każdy ma jednak prawo do własnego zdania, a każda opinia bierze się z innego powodu. To normalne i nie przeszkadza mi to.

Sound Revolt: A czy ktoś próbował ci kiedyś przeszkadzać w tym co robisz?
James Zabiela: Nie, nie. Nic takiego nie miało miejsca. Ludzie, na których trafiałem byli dla mnie bardzo mili. Chyba jestem po prostu szczęściarzem.

Sound Revolt: Czy zauważasz wielu naśladowców? Ludzi, którzy chcą powielić twój sposób na grę, by zyskać sławę?
James Zabiela: Czasami. Ale to chyba najlepsza forma pochlebstwa, wiec zupełnie mi to nie przeszkadza. Miło jest mieć wpływ na innych didżejów.

Sound Revolt: A czy są tacy didżeje, którym chciałbyś pomóc tak jak Lee Burridge i Sasha pomogli tobie?
James Zabiela: Tak i jest ich całkiem sporo. W Southampton mam przyjaciół, którzy grają świetną muzykę, lecz niestety tylko w obrębie naszego miasta.

Sound Revolt: Dan Goodal?
James Zabiela: On jest producentem. Dave Robertson jest producentem i didżejem. PJ Davy...

Sound Revolt: Za dwa tygodnie robimy dwie imprezy z Davem Robertsonem.
James Zabiela: No tak, wiem!

Sound Revolt: Naprawdę?
James Zabiela: Tak, mówił mi o tym. Z nim i z Jeffem Bennettem

Sound Revolt: Dokładnie.
James Zabiela: Widzisz? Wiem. Jeff Bennett to najbliższe wydawnictwo na moim labelu, Hearing Aid.


[Poprzednia strona][Następna strona]

triangleKomentarze[7]
Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt