...ciąg dalszy artykułu Sound Revolt: Dokładnie. Kto jest twoim muzycznym guru? Lee Burridge? Paolo Mojo: Nie powiedziałbym, że jest moim muzycznym guru, to przecież sporo znaczy! Nie przyprawiajmy mu większej głowy niż ma w rzeczywistości. Jest jednak wielkim DJ-em, to prawda. Gra bardzo różne rzeczy, w zależności od tego, gdzie akurat jest i tutaj rzeczywiście się na nim wzoruję.
Sound Revolt: Chcemy Cię zapytać o innego wielkiego didżeja. Ostatnio bowiem John Digweed powiedział, że on wcale nie gra progressive. Byłem mocno zaskoczony! Większość ludzi uważa go za ikonę progresywnego brzmienia, a on się od tego dystansuje. Ty nie masz z tą muzyką nic wspólnego, więc może odpowiesz, dlaczego tak wielu didżejów nie przyznaje się do tego gatunku? Paolo Mojo: Nie mogę mówić za Johna Digweeda, ale przecież on zawsze grał mieszankę techno i house’u. Ale masz rację, wielu didżejów dystansuje się od progressive, bo ten po prostu stał się niemodny. A to dlatego, że na rynku jest tak wiele gównianych płyt progresywnych, że ta muzyka zaczęła nudzić. Kiedy słuchasz muzyki, ta musi cię ekscytować. I tak akurat jest teraz z housem, techno, electro i breakbeatem. Popatrz na scenę niemiecką, jest taka świeża! Mają zupełnie nowe aranżacje, zupełnie nowe struktury...
Sound Revolt: Ale ciebie uważa się za didżeja tech house. Paolo Mojo: Poważnie? Nie róbmy z tego jednak sprawy, bo nie znoszę tych etykietek. Grywam „tech house’owe” płyty, ale gram też wszystkie inne i zawsze tak będzie. Dawniej, w 1991 roku, kupowałem płyty, które tak właśnie brzmiały, ale nikt nie nazywał tego ani tech ani progressive, ani electro. Wszystko było housem. Wiem tylko, że gram numery, które naprawdę mnie kręcą i tak było zawsze. Nie obchodzi mnie wcale jak ludzie to nazywają.
Sound Revolt: Ciągle kibicujesz Liverpoolowi? Paolo Mojo: O tak!
Sound Revolt: Więc wiesz, że Dudek jest Polakiem? Paolo Mojo: Wiem, że jest Polakiem i wiem także, że to cipa. Widziałeś ostatni mecz z Portsmouth?
Sound Revolt: Tak, znam tę smutną historię. Teraz pewnie skończy na liście transferowej. Paolo Mojo: Nie sądzę. Ciągle go potrzebują, bo Kirkland jest jeszcze gorszy.
Sound Revolt: Dzięki za odpowiedź. Fani futbolu w Polsce będą zachwyceni.
Rozmawiali: Sebastian i Łukasz Napora
Koniec | Autor: Sebastian Napora | | Zdjęcia: Lukasz Napora | | Data: 17 grudnia 2004 | | Miejsce: Sonobar, Bydgoszcz | [Poprzednia strona] Komentarze[5]
Dodaj komentarz
|