Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Wywiad z Lee Burridgem

...ciąg dalszy artykułu

Sound Revolt: Czy zamierzacie coś zrobić wspólnie jako Tyrant?
Lee Burridge: Ciągle mamy Fabric, ale Fabric to była nasza comiesięczna wspólna rezydentura aż do czasu projektu 365. Teraz nie jestem w Anglii, więc niestety okazało się, że z praktycznie comiesięcznego grania tam znalazłem się w sytuacji obecnie cztero- a niedługo siedmiomiesięcznej przerwy i zaczynam naprawdę tęsknić za klubem. Kiedy wpadłem tam w sierpniu, poczułem przypływ prawdziwej energii, bo Fabric to fantastyczne miejsce. Jeśli jest się tam co miesiąc, to przestaje się to zauważać, nawet to, że można tam spotkać wszystkich swoich przyjaciół. Wiesz, pracuje tam taki Polak, pilnuje drzwi do didżejki, super człowiek, a gdy go zobaczyłem - to było niesamowite - zdałem sobie sprawę, jak ważny dla mnie jest ten klub i jak świetni są ludzie, którzy tam chodzą. Poza tym jest wyjątkowy – to duży klub, jeśli się po nim chodzi, ale wydaje się nieduży, jak przebywa się tylko w jednej sali.

Sound Revolt: Wolisz grać w mniejszych czy większych klubach?
Lee Burridge: Trudno powiedzieć. Lubię kluby, które są nie za duże bo wówczas ma się okazję nawiązać lepszy kontakt z publicznością. Nie lubię klubów, gdzie didżejka jest usytuowana daleko od parkietu. Ale tego roku grałem na festiwalu Exit w Serbii, gdzie było dwadzieścia pięć tysięcy ludzi a jednak miałem uczucie, że gram w małym klubie. Nie wiem, jak to zrobili ale tak - malutki klub z dwudziestoma pięcioma tysiącami ludźmi w środku!

Sound Revolt: Wracasz do Europy Wschodniej – w listopadzie grasz w Bukareszcie a w grudniu w Budapeszcie. Czy może myślisz o zagraniu znowu w Polsce?
Lee Burridge: Oczywiście. Codziennie siedzę przy telefonie, czekając kiedy zadzwonicie (śmieje się).

Sound Revolt: Mam nadzieję, że jakoś będziesz nas w stanie wpasować w swój harmonogram. Dzięki bardzo za poświęcony nam czas i powodzenia w realizacji projektu.


Koniec

Autor: Marcin Studziński
Zdjęcia: Marcin Studziński
Data: 23 września 2005
Miejsce: klub Mezzanine, San Francisco
[Poprzednia strona]

triangleKomentarze[2]
Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt