Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Wywiad z Magdą

...ciąg dalszy artykułu

Sound Revolt: Ale spróbuj spojrzeć na to z perspektywy DJ-ów, którzy nigdy nie zostali zaproszeni do klubów, w których wy gracie regularnie.
Magda: A nie wiesz czemu tak jest? Bo imprezy z nami wychodzą na plus! Rich i Ricardo są gwarantami sukcesu, i nieustannie są proszeni o wspólne granie.

Sound Revolt: W Polsce musisz zapraszać co tydzień nową gwiazdę, żeby ktoś pojawił się w klubie, a często i to nie wystarcza. Tutaj (w Niemczech) wystarczy dobry rezydent, który gra niemal każdej nocy, a ludzie i tak przychodzą.
Magda: Właśnie dlatego tak kocham Niemcy; tutaj lubię grać najbardziej. Ludzie chodzą do klubów dla muzyki i możesz się naprawdę z nimi na tej płaszczyźnie komunikować. Ty grasz, oni reagują. Jak jestem do bani, to chcę o tym wiedzieć.

Sound Revolt: A pytania „co to za numer”?
Magda: Nie mam nic przeciwko. Wiem, że w większości materiał, który gram jest nie do kupienia, ale nie widzę problemu, żeby powiedzieć komuś co to jest. Nie chodzi o to, żeby trzymać wszystko w tajemnicy, która znowu należy do jakiejś szczelnie zamkniętej grupy, do której nikt nie ma dostępu.

Sound Revolt: Widziałaś koszulki z napisem „Magda make the tea”? [Magda zrób herbatę – red]. Jak ta cała historia się zaczęła?
Magda: Jak mogę ich nie widzieć? Ludzie noszą je wszędzie, gdzie się pojawiam! Jest taki facet z Detroit, który przyjechał do Berlina zrobić reportaż o tym jak żyjemy. Ale sposób w jaki on to napisał... to jakby zupełnie nie było o nas. Te „szpanerskie mieszkania” i „minimalne restauracje” – to niedorzeczne! Skupił się właśnie na tym, zamiast napisać co tam naprawdę robimy. Nie sądzę jednak, żeby chciał zrobić nam przykrość, prasa taka po prostu jest. Gdybym to przeczytała, pewnie pomyślałabym sobie „Boże, jacy oni są żałosni”. Wiedziałam, że coś musi się stać i się stało – powstała witryna Ubercoolische (www.ubercoolische.com - red). Więc strona jest totalnie popieprzona alej jednocześnie zabawna. Nie mogłam jednak rozgryźć, czy oni naprawdę nas nienawidzą i czy zrobili to na serio. Chcieliśmy się koniecznie dowiedzieć. Potem się okazało, że chłopcy zaprosili mnie na imprezę, co znaczy, że jednak nas lubią. Wszystko jedno, dostaję teraz maile z całego świata z pytaniem, czy to widziałam. W zasadzie nie czytałam nigdy całości, ale wygląda na to, że jestem tam od robienia herbaty, jak służąca. Poznałam ich w końcu w Londynie i okazało się, że to całkiem mili ludzie. Wszystkie pieniądze ze sprzedaży na stronie przekazują na cele dobroczynne, a przynajmniej tak twierdzą [śmiech].

Sound Revolt: Widziałem nawet twoje zdjęcie z czajnikiem. To było przed, czy po?
Magda: Oczywiście, że po. To w było w Belgii, gdzie jeden facet przyniósł czajnik na didżejkę...

Sound Revolt: Jesteś pierwszą Polką na liście Top 100 „DJ Maga”...
Magda: Jestem pierwsza? Nikt przede mną?

Sound Revolt: Nikt. Jak się z tym czujesz?
Magda: [po dłuższej chwili]. Na pewno dobrze. To znaczy, że więcej ludzi zwróci na mnie uwagę, czyli dobra promocja. Czuję się zaszczycona i zaskoczona, ale oby zawsze tak mnie zaskakiwano. Ale wiesz jak jest z tą listą – pierwsza dziesiątka to głównie trance, bo akurat ten gatunek jest najbardziej popularny.

Sound Revolt: Więc co myślisz o DJ-ach, jak Sasha, John Digweed, czy Paul Van Dyk?
Magda: [wyraźnie zagubiona] Nie interesuję mnie trance, jest zbyt oczywisty, zbyt nudny. W żaden sposób mnie nie rusza, jest jak para tanich butów. Muszę jednak szanować tych ludzi, bo przecież ciężko pracują i kochają to co robią. Słyszałam Tiesto i innych przynajmniej raz w życiu i muszę powiedzieć, że nie robią na mnie wrażenia. Może jestem zbyt wybredna?


[Poprzednia strona][Następna strona]

triangleKomentarze[2]
Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt