Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Wywiad z Satoshim Tomiiem

...ciąg dalszy artykułu

Sound Revolt: Zwróciłem uwagę, że przygotowując CD1 zwróciłeś się do takich producentów jak Spirit Catcher i Dan Berkson, tych samych, których utwory mogliśmy usłyszeć na „ES”.
Satoshi Tomiie: Wcześniej się nie znaliśmy. Spotkaliśmy się niedawno przez przypadek i zaczęliśmy rozmawiać o możliwości włączenia ich utworów do kompilacji „3D”. Myślę, że CD 1 można w pewnym zakresie traktować jak kontynuację serii Electronic Soul. „ES” zawierała brzmienia, które grałbym na imprezie podczas najlepszej zabawy, „ES-B” to muzyka na trochę wcześniejsze, spokojniejsze godziny. CD1 umieściłbym gdzieś pośrodku. Nie chciałem na krążku klubowym umieszczać żadnych super przebojów. O ile taka muzyka sprawdza się na parkietach ze świetnym nagłośnieniem, to może zupełnie nie sprawdzić się podczas odtwarzania w warunkach domowych.

Sound Revolt: Co możesz nam powiedzieć o Jimie Riversie?
Satoshi Tomiie: Jego utwór otrzymaliśmy, kiedy przygotowywałem kompilację. Usłyszałem demo i natychmiast zdecydowałem, że jego kawałek umieszczę na jednym z krążków. Miałem zamiar włączyć do kompilacji więcej utworów, do których wyłączność miałaby SAW, ale niektóre były już wcześniej zakupione przez inne wytwórnie. Udało mi się z Audiofly X, których nowy numer „Stolen Goods” jest wydany wyłącznie na kompilacji Renaissance. Kawałek wyprodukowali po przesłuchaniu mojego miksu „ES”, który im podarowałem.

Sound Revolt: CD2 to dla mnie podróż w czasie. Jest tam parę nowych remiksów, jak i przeróbek Twoich wcześniejszych remiksów, jednak nie ma tam żadnych Twoich nowych produkcji. Jaka jest tego przyczyna?
Satoshi Tomiie: A co, remiksy i przeróbki się nie liczą? (śmieje się). CD2 to moje brzmienia dawniejsze lub te, nad którymi właśnie ukończyłem pracę. I tak, ostatnio ukończyłem remiksy kawałków, które wyprodukowali Chab i Slok, które są również na CD2. Oba wydawnictwa ukażą się też osobno, jeszcze w tym, lub następnym miesiącu. „Tears” to pierwsza moja produkcja i jak może zauważyłeś, zgrałem ten kawałek na nowo, pozostawiając jednak wszystkie dawne elementy. Moje przeróbki polegały na tym, że starałem się wprowadzić do utworów nowe, ciekawe brzmienia. Tak jak na przykład w „Love in Traffic”, gdzie usłyszysz dużo nowych dźwięków umieszczonych tam, by jeszcze raz zaciekawić ludzi, którzy do poprzedniego brzmienia numeru mogli się już przyzwyczaić parę lat temu. I to był właśnie powód, dla którego zdecydowałem się na przeróbki. Wiedziałem, że ludzie nie chcą uslyszeć tylko kawałków, które już znają. Sam natomiast nie chciałem przygotować kompilacji składającej się jedynie z dawniejszych utworów.

Sound Revolt: Faktycznie, udało Ci się unowocześnić ich brzmienie, ale jednak to starsze utwory, których obecnie nie słyszy się już za często.
Satoshi Tomiie: Cóż, zależy, kto gra. Poza tym, niektóre utwory pozostawiłem bez żadnych przeróbek. Kawałek Future Sound of London jest tak niesamowity, że nie wymagał żadnego unowocześniania. Czasami można starać się poprawić brzmienie jakiegoś utworu, ale czasami lepiej jest pozostawić go bez żadnych zmian. Tak właśnie bylo z Future Sound of London. Oczywiście korciło mnie, by coś tam zmienić, ale w koncu uznałem, że lepiej będzie, jeśli ich kawałek pozostanie w brzmieniu oryginalnym. Zupełnie inaczej było z remiksem utworu Hybrid. Chciałem ponownie zremiksować ich kawałek jeszcze zanim przygotowałem kompilację. W końcu moj remiks realizujący ten pomysł umieściłem na CD2.

Sound Revolt: Jaka ideę realizowałeś przy składaniu CD3? Jest na nim dużo pięknej muzyki, ale nie jestem pewien, czy do końca rozumiem jak mieści się ona w bardziej współczesnych ramach zakreślonych przez CD1 i CD2?
Satoshi Tomiie: Brzmienia, które umieściłem na CD3 to moje muzyczne korzenie, to dźwięki, na których wyrosłem i których często sluchałem, gdy miałem może z piętnaście lat. CD3 opowiada o mnie tak samo, jak dwa pozostale krążki. Nie ma tu przeróbek, niektóre utwory zmiksowałem, niektóre pozostawiłem niezmiksowane, bez żadnych zmian. To dla mnie muzyka zupełnie ponadczasowa, Man nadzieję, że pomimo różnic pomiędzy starszymi kawałkami funkowymi i jazzowymi, które tam umieściłem, a utworami z dwóch pozostałych krążków, udało mi się w sumie zachować pewną ciągłość.


[Poprzednia strona][Następna strona]

triangleKomentarze[0]
Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt