...ciąg dalszy artykułu Sound Revolt: Naszym zdaniem, utwór „Beautiful Life” niezbyt pasuje do reszty albumu. Czy został stworzony specjalnie na „Chromophobię” czy może miałeś go wcześniej i chciałeś, by znalazł się na pełnowymiarowym wydawnictwie? Gui Boratto: Pierwsza wersja, ta na album, była zbyt wolna, więc spróbowałem bardziej rockowego podejścia. Wiem, że ten numer jest trochę inny, ale taki już jestem. Mam otwartą głowę. Poza tym uważam, że takie utwory jak „Xilo” i „Gate 7” także na swój sposób są inne od pozostałych.
Sound Revolt: Przy okazji – pewnie zdajesz sobie sprawę, jak duży potencjał reklamowy ma ten numer? Zgodziłbyś się na użycie go w spocie? Gui Boratto: Oczywiście. Szczególnie w przypadku szanowanej marki. Dlaczego nie?
Sound Revolt: Czy naprawdę praktykujesz scjentologię? Zmieniłeś wiarę z katolickiej? Gui Boratto: Nadal jestem katolikiem ale nie praktykuję. Scjentologiem też nie jestem, ale uważam, że Bóg to natura i to jest dla mnie naprawdę ważne. Uważam, że wszystko ma racjonalne wytłumaczenie.
Sound Revolt: Jak dużą rolę w twoim życiu odgrywa religia? Gui Boratto: Właściwie żadną. Ale w Boga wierzę.
Sound Revolt: Szperałem po necie i znalazłem twoje drzewo genealogiczne: www.genealog.com.br/arvore.asp?pessoa=392. Kto je zamieścił? Gui Boratto: Chyba mój „wujek” Frederico. Naprawdę nieźle... Nie widziałem wcześniej tej strony.
Sound Revolt: Czy ci wszyscy ludzie to twoi krewni? Wszyscy pochodzą Luigiego i Marii? Jeśli tak, to masz ogromną rodzinę. Gui Boratto: Tak – wszyscy od nich pochodzimy. Jesteśmy dużą rodziną. Mój dziadek Odonne jest synem Umberto (Włochy) i Luizy (Niemcy). Stąd moje włoskie obywatelstwo.
Ogromne dzięki dla Guilherme za jego czas i dla Kompaktu za umożliwienie przeprowadzenia tego wywiadu
Koniec | Autor: Łukasz Napora | | Zdjęcia: www.guiborrato.com.br | | Data: 21 lutego 2007 | | Miejsce: Wywiad korespondencyjny | [Poprzednia strona] Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|