Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Iberican Vibe
Data: 31 marca 2006 (piątek)
Miejsce: Klatka - Warszawa, ul. Chłodna 35/37
Klimat: electro, tech house, minimal, progressive
Godzina: 22:00
 
DJe: Rui da Silva (Portugalia)
  Wygraj bilety
Leon
Hagal
C-bass
 
Cena: pln 15,- do 23.30 z ulotką; pln 25,- pozostali
 
Szczegóły: photo Rui da Silva ma 36 lat, już od dawna jest uznawanym za najlepszy towar eksportowy Portugalii. Jego nazwisko kojarzone jest bezsprzecznie z gwarancją dobrej muzyki tanecznej. Od roku 2000, kiedy to Rui wypromował swój wspaniały singiel Touch Me, jego imię nieomalże sięgnęło gwiazd i zdobył tytuł najlepszego Dj oraz producenta w gatunku tribal/progressive.

Należałoby dodać, że debiutancki, eksperymentalny krążek Rui powstał w 1992. Jak sam twierdzi był wówczas zafascynowany tematem Japonii, Davida Sylviana, Briana Eno oraz Sonic Youth. W końcu stworzył nową wytwórnie o nazwie Kaos Records, dla której to nagrał innowacyjny oraz pełen znakomitych dźwięków utwór „Kaos”. Sprawiło to wielkie poruszenie w muzyce klubowej, a w efekcie spowodowało zakontraktowanie w takich wytwórniach jak Tribal Records oraz Twisted Records (USA). Globalny sukces „Kaos” pozwolił Ruiemu oraz jemu bliskiemu przyjacielowi Dj Vibe na rozwinięcie Undeground Sound of Lisbon, dla której wydano So Get Up, Dance With Me oraz Are You Looking For Me.

W 1999 roku Rui niezadowolony z lokalnej sceny klubowej, która bardziej rozpraszała niż motywowała, opuścił Portugalię i postanowił swoich sił w znakomicie rozwijającym się muzycznie Londynie. Sam określa to miasto jako „miejsce gdzie dużo się dzieje, gdzie więcej ludzi jest wystawionych na działanie jego muzyki”. Niestety Londyn znany jest ze swojej agresywności do nowo przybyłych co prawie w pełni uniemożliwiło założenie nowej wytwórni Kismet Records. W kręgu tejże wytwórni nie było żadnej postaci z cenionej undergroundowej sceny housowej, co nie robiło dobrych nadziei na dalszy rozwój dla samego jej twórcy, Ruiego de Silvy. „Kismet Records” zebrał sobie jednak kilku cennych zwolenników ze świata muzycznego dzięki prawdziwie undergroundowej naturze produkowanych utworów. Po pewnym czasie największe muzyczne gwiazdy sceny klubowej zaczęły wspierać wytwórnię. Do najważniejszych należeli: Danny Tenaglia, Sasha i John Digweed. Przełom nastąpił gdy Rui wraz ze swoim długoletnim przyjacielem Chrisem Coco, z którym wcześniej stworzył The Lights dla Undeground Sound of Lisbon, wydali Touch Me już dla Kismet Records – perełkę muzyczną, która od razu znalazła się na pierwszym miejscu w Wielkiej Brytanii i okazała się wielkim sukcesem. W ostateczności Touch Me wygrało nagrodę Muzik za najlepszy singiel roku 2001.

Na przełomie 2004 i 2005 Rui spędzał większość czasu w studiu tworząc nowe dźwięki owocem czego był nowy label Arcade House, w którym wykorzystał szybkie, pojedyncze dźwięki. Rui w tym okresie był zajęty nie tylko tworzeniem nowej muzyki lecz także szkolił swoje umiętności jako Dj oraz postanowił założyć nową wytwórnię o nazwie 64 Records. Od tego czasu jego kariera Djska rozkwitała jak nigdy dotąd. Grał w najlepszych klubach w prawie każdej części globu – Homelands oraz Two Tribes w Australii, Space, Pacha, Amnesia, Renaissance, Ministry, Zouk, Cream i wiele innych.. inny słowy Rui de Silva jest dobrze przygotowany na przejecie władzy nad światem!
 
Promotor: Klatka

Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt