Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Wydawnictwo: dOP - I'm Just A Man EP
Info
Wytwórnia:Eklo
Data wyd:lip 08
Nr kat: eklo005
Format: 12"
Gatunek: house
Ocena SR:5.55.55.55.55.55.5
Ocenił: Adam Słowiński

Lista utworów
  1. Horns N Roses
  2. Like A Motherless Child
  3. I'M Just A Man

Player


dOP - I'm Just A Man EP

Francuskie super trio powraca z kolejną EP-ką na kolejnej małej wytwórni. Każda poprzednia zbierała ogromne pochwały w całym podziemiu i przy okazji każdego kolejnego release'u grupa znacząco wzmacniała szeregi swoich fanów. „I'm Just A Man” kontynuuje dobrą passę dając słuchaczom to, co w zasadzie zawsze dostaje od dOP – świetną muzykę oraz coraz to rzadziej spotykaną różnorodność.

Tytułowy utwór to kontynuacja tego, co usłyszeć można było już na „The Hype” wydanym nakładem Einmaleins jakiś czas temu. Wspólne cechy obu kawałków to rewelacyjny groove i doskonale wykonany chwytliwy wokal, którego zapewne niejedna osoba będzie nuciła już po kilku przesłuchaniach (albo i jednym). Tym razem jednak to groove i beat zdecydowanie królują swoją seksownością (innego określenia po prostu na to nie ma) i klasą, której nigdzie indziej raczej nie znajdziecie. Wokal gra tu „jedynie” drugie skrzypce, co w żaden sposób nie ujmuje jego urokowi i jakości.

Instrumentalny „Horns n Roses” to dość intensywna podróż w świat zabawy z dźwiękami instrumentów dętych oraz pianina w dobrej, ciekawej aranżacji. W połączeniu z hipnotycznym beatem, kawałek powinien sprawdzić się i w domu, i na dobrym, klubowym nagłośnieniu, po raz kolejny bowiem zespołowi udało się połączyć eksperymentalność z dostępnością w odbiorze dobrze nadającą się na parkiet.

Ostatni track jaki znajdziecie na tej EP-ce to podwójnie wokalny „Like A Motherless Child”. Podwójnie, bo oprócz głównego dodano również głosy przypominające te z trailerów kiepskich filmów parodiowanych w „Grindhouse”. Resztę kawałku z kolei utrzymano w klimacie muzyki rodowitych Indian Ameryki Pólnocnej, co razem daje dość amerykańskie i nad wyraz - koniec końców - oryginalne muzyczne przeżycie.

Mamy więc kolejny mocny dowód, dlaczego warto śledzić dokonania Francuzów bardzo uważnie. No i dobrą motywację dla spóźnialskich do zabrania się za odrobienia zadania domowego.

triangleKomentarze[0]
Dodaj komentarz

Pokrewne artykuły

dOP (Francja)
Wydawnictwa:
12": Nôze - Remember Love
na My Best Friend (12 lut 07)
Eklo (Francja)
Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt