Wreszcie... Silver Planet kazała nam czekać na swoje drugie rocznicowe wydawnictwo dobrych kilka miesięcy. Skąd to opóźnienie – nie wiem. Dobrze jednak, że w końcu płyta się ukazała.
Na pierwszej stronie znajdziemy remiks słynnej „Chimery” wyprodukowany przez Aidana Lavelle’a. Mnie ten numer już w oryginale nie kręcił, ale to co zrobił z nim Aidan przyprawia mnie o mdłości. Paskudna kalka chyba największego hitu Laurenta Garniera (mam podać tytuł?) połączona z bełkoczącym wokalem z „In Deep” tworzy naprawdę trudną do zniesienia kompozycję.
Szybko przerzucam się na drugą stronę w nadziei, że naszym pupilom z Grayarea udało się ten krążek uratować. Tutaj spotykam się z pędzącą i mocno połamaną perkusją, która wraz z najróżniejszymi trzaskami, zawołaniami i okrzykami tworzy tło dla trance’owego tematu z oryginału. Nieźle kręci, ale nie powala.
Jeśli kolekcjonujesz płyty, to warto ten krążek mieć, bo przecież rocznicowy. Jeśli jesteś fanem brzmienia Grayarea, to masz jeszcze jeden powód. Nic poza tym.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)
Słaba
Dobra
Linki