Tylko kilka miesięcy musieliśmy czekać, żeby Petersky po debiucie w internecie na Off Side Recordings pojawił się również na winylu. Tym razem nie sam, bo wraz z naszym Hosted, poszerza katalog wytwórni Grega Benza i Marco Di Carlo.
Utwór tytułowy to spokojny progressive trance nieco w stylu „wczesnego” Özgura Cana, z jakże charakterystycznymi, szeleszczącymi hatami i pogmatwanymi samplami, które dopełniają wartstwę perkusyjną. W „Silent Moment” króluje przyłumiona linia basowa z nadbudówką z marzycielskich klawiszy – wszystko fajne, ale... o tym zaraz.
Znajdujący się na odwrocie „Hello Ladies” to zbliżona stylistycznie produkcja. Nieco żywsza, w lekko hawajskim klimacie z dodatkiem w postaci komputerowego głosu wypowiadającego tytuł utworu. Produkcja ta ma jednak ten sam problem co poprzedniczka – mam jej dość już w połowie. Petersky i Peres już na początku utworu zgrywają wszystkie atuty i jedyne co nam pozostaje do końca, to słuchanie tych samych tematów. Po breakdownie już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć a tym bardziej poruszyć!
Gdy panowie popracują nad konstrukcją i budowaniem napięcia, z pewnością zajdą bardzo wysoko.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Wszystkie głosy (9)
Słaba
Dobra
Linki