|
- Original Mix
- Aidan Lavelle Remix
|
|
|
Wszyscy doskonale wiedzą, że brzmienie pewnego artysty zdecydowanie odróżnia się od tałatajstwa. Mowa oczywiście o Chrisie Salcie. Będąc przy jego szóstym (nie licząc remiksów) autorskim wydawnictwie, warto się zastanowić, czy nie jest to już może objaw wtórności. Strona A odpowiada na postawione pytanie jednoznacznie: nie! Jest to chyba jeden z najbardziej zagmatwanych i wielowarstwowych muzycznych obrazów, jakie dane było komukolwiek namalować w mającym się ku końcowi roku. Efekt końcowy poraża nieprzewidywalnością i – czego by tu nie napisać – zwykłą siłą przebicia. Typowe dla Salta głębie wzbogacone nowymi zagrywkami i wciąż rozszerzanych wachlarzem brzmień to nie lada gratka dla zwolenników młokosa z Southampton. Numer na piątkę z plusem. Mówiąc o formie, treści i pochodnych – Aidan Lavelle poważnie pogmatwał oryginał. Sporo dźwięków i zakrętów, ale bez konkretniejszego kopa. Brakuje patentów, które przykuwały mnie do głośników w przypadku jego wcześniejszych wypustów, jak chociażby ”Eli”. Kawałek bardzo dojrzały pod względem konstrukcyjnym, ale z zauważalnym przerostem formy i miejscami nasuwający skojarzenia z Arrakis – „Aira Force”.
W ogólnym rozrachunku powiedziałbym, że Chris dalej wytrwale brnie do przodu. Wybrał krętą drogę, ale to mu raczej nie zaszkodzi w łamaniu kolejnych granic.
Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|