Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Recenzja: Jonathan Lisle - Original Series: OS.0_2
Info
Wytwórnia:Bedrock
Data wyd:14 lut 05
Nr kat: BEDOSCD2
Recenzent:Sebastian Napora
Data rec:14 lut 05
Format: 12"
Ocena:6.06.06.06.06.06.0

Lista utworów
  1. Cosmic Baby - A Tribute To Bladerunner Volume 1
  2. Rabbit In The Moon - Waiting For The Night
  3. Art Of Silence - West 4 (Crowd Control Dub)
  4. Habersham - Gently Shifting People (Relisys Remix Feat. Steve Alex)
  5. Hawke - Vivos En La Muerte
  6. Steiger - Ghost Sector
  7. Pmt - Afro Lava Lamp
  8. Young American Primitive - Voyage To The Great Attractor
  9. Gavin Hardkiss -See The Love Infinite (Ritm Remix) [Feat. Samples From Low End Specialists - Powerstation]
  10. Trafik - Surrender (Habersham & Blake Potter Mix)
  11. Matthew Dekay Vs Proluctors - Bad
  12. Andy Ling - Fixation (Hamel & Evolution 2005 Mix)
  13. Forme - Invincible


Jonathan Lisle - Original Series: OS.0_2

Czy z muzyką jest tak jak z filmem, o którym mamy wyrobione zdanie natychmiast po wyjściu z kina? Czy płytę można recenzować po 2-3 przesłuchaniach? Większość na pewno tak, ale w tym przypadku mamy do czynienia z albumem wyjątkowym, którego pełny smak poznałem dopiero po kilkukrotnym przesłuchaniu.

Jonathan Lisle nie jest bynajmniej nowicjuszem. Jego promo miksy „Loose Cannon”, czy „Argentina” mieli na ustach niemal wszyscy czytelnicy forów internetowych. Lisle zdobył uznanie dzięki niebanalnemu repertuarowi i przemyślanym miksowaniu z trzech gramofonów, dzięki czemu w 2003 roku znalazł się także w słynnej setce DJ Maga.

Pierwsza część płyty jest wolna, mroczna i dekadencka. Jak pochwała zła, podłych uczynków, a nawet śmierci. Kosmiczne dźwięki, galopujące synkopy, depechowskie teksty i niemal popowy wokal – jedno wplata się w drugie i przenika nawzajem bez najmniejszego zgrzytu. Jak on to zrobił, że tak różne numery obok siebie tworzą jednolitą całość? Niepojęte.

Wraz z nastaniem utworu nr 8 klimat płyty zaczyna się stopniowo zmieniać. Melodie są łatwiej przyswajalne, beat, nawet ten połamany, staje się bardziej regularny a breakdowny bardziej atmosferyczne. Jednym zdaniem, płyta robi się coraz bardziej taneczna. W drugim zdaniu powiem, że także coraz bardziej przebojowa, a to za sprawą wspaniałego remiksu „Surrender”, niemal trance’owej produkcji Dekaya z Proluctors oraz finałowemu „Ivincible”.

Pamiętam Jona z występów w Bydgoszczy i Warszawie, gdzie spędziliśmy razem trochę czasu. Obsesyjnie wprost pilnował swojego etui na płyty CD i nie rozstawał się z nim nawet na krok. Tak go pamiętałem do tej pory. Od teraz będzie mi się kojarzył także z tym wspaniałym albumem.

triangleKomentarze[2]
Dodaj komentarz

Pokrewne artykuły

Jonathan Lisle (Wielka Brytania)
Wywiady:
Wywiad z Jonathanem Lislem (17 lutego 2004)
Newsy:
Jonathan Lisle przygotowuje kolejne CD (19 gru 05)
Kolejny Bedrock w rękach Lisle’a - szczegóły (22 gru 04)
Kolejny Bedrock w rękach Lisle’a (06 paź 04)
Bedrock (Wielka Brytania)
Recenzje:
CD: Various - Bedrock: Layered Sounds 2 (08 sie 05)
CD: Luke Fair - Original Series: OS.0_3 (20 cze 05)
CD: Pole Folder - Zero Gold (19 kwi 05)
CD: Desyn Masiello - Original Series: OS.0_1 (04 paź 04)
Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt