Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Recenzja: Holmes Ives feat. Avalon Frost - 8 Letters
Info
Wytwórnia:Shinichi
Data wyd:25 lut 05
Nr kat: SHI-030
Recenzent:Sebastian Napora
Data rec:18 lut 05
Format: 12"
Ocena:3.53.53.53.53.53.5

Lista utworów
  1. Original Mix
  2. Tommyboy Remix
  3. Tommyboy Dub
  4. Mark Knight & Martijn Ten Velden Skunk Funk Mix
  5. Richard Earnshaw Remix


Holmes Ives feat. Avalon Frost - 8 Letters

Skupię się teraz przez chwilę na najświeższym wydawnictwie sygnowanym przez najbardziej ambitny odłam Deep Dish Records, Shinichi. W zasadzie są to dwie różne płyty, ale numer katalogowy ten sam, więc recenzja też będzie jedna.

Autorem oryginału, który zresztą (nie wiedzieć czemu) pojawia się na obu płytach, jest Holmes Ives, który stale dostarcza materiału muzycznego panom Sharamowi i Dubfire’owi. W oryginale już od samego początku słychać rękę Holmesa - charakterystyczne tykanie bębenków i mocno przesterowana linia basu. Po chwili pojawia się mocny i zdecydowany wokal, który natychmiast przejmuje władzę nad utworem. Od tego momentu w muzyce zmienia się już niewiele, wokalistka natomiast odjeżdża w niebezpieczne rejony barowej tandety. Nie dla mnie ta zabawa.

Remiks Marka Knighta i Martijna Ten Veldena od razu przywołuje w pamięci charakterystyczny klimat „Afterclub” miksów, do których wracam do tej pory. Kompozycja jest bardziej mroczna i dużo bardziej rozbudowana melodycznie. Szkoda jednak, że autorzy nie odważyli się na wyrzucenie do kosza ścieżki z wokalem, bo ten psuje tutaj cały efekt.

To samo można powiedzieć o remiksie Tommyboya, który muzycznie jest niemal doskonały, a wokalnie taki sam jak pozostałe produkcje na tych krążkach. Z nadzieją sięgam po wersję dub, która o dziwo też została wyposażona w głos Avalon. To już przestaje być zabawne.

Zabawny jest natomiast remiks Richarda Earnshawa, bo takich produkcji jest jakieś pięćdziesiąt tysięcy. Trudno cokolwiek więcej napisać. Stare, wypróbowane w podrzędnych klubach house schematy. Tutaj jednak wreszcie wokal pasuje do reszty, co należy w końcu docenić.

Pięć wersji i wszystkie wokalne. Do tego w większości z nich głos pani Frost pasuje do muzyki jak przysłowiowy kożuch świni. Jestem kompletnie rozczarowany!

triangleKomentarze[0]
Dodaj komentarz

Pokrewne artykuły

Tommyboy (Węgry)
Recenzje:
12": Sultan & Tommyboy - You Make Me Feel Extacy
na Yoshitoshi (01 sie 05)
12": Sultan feat. Stephanie Vezina - Shivers
na Shinichi (01 lut 05)
Mark Knight ()
Recenzje:
12": Narcotic Thrust - When The Dawn Breaks
na Yoshitoshi (03 lut 05)
Martijn Ten Velden (Wielka Brytania)
Recenzje:
12": Narcotic Thrust - When The Dawn Breaks
na Yoshitoshi (03 lut 05)
Shinichi (USA)
Recenzje:
12": Nick-K - U'r Ass Is Grass (01 kwi 06)
12": Sultan feat. Stephanie Vezina - Shivers (01 lut 05)
12": Luke Wan - The Wish (30 kwi 04)
12": Sultan & The Greek - Rezin, Wadi (08 mar 04)
12": Knight Keys - Never Felt This Way (19 sty 04)
Wydawnictwa:
12": Sultan & Ned - Connected (16 lut 07)
Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt