Jeszcze kilka dni temu pisałem o Habershamie, a dziś recenzuję wydawnictwo z wytwórni, którą stworzył wraz z Numinousem. I to nie byle jakie wydawnictwo, bo autorstwa duetu Agent 001 – dla mnie synonimu dobrego house’u. Steve Porter i Eli Wilkie znani choćby z „Bubblebath” czy „Faakson” po raz kolejny nie zawiedli. „Mystic Disco” to pływająca kompozycja o bardzo adekwatnym tytule i nieco retro melodyjce. Z kolei „Jabba Jaw” to bardziej radosny i bezpośredni kawałek, którego żywy bas według nieco przestarzałej nomenklatury można nazwać kozackim. Obie strony tego winyla to krótkie, lecz treściwe opowieści o dobrym housie z idealną dawką funku. Parkietowe pewniaki! Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|