Włosi, Niki i Christian zdają się sympatyzować z czarnym lądem - ich pierwszy znany singel nazywał się „Afrik”, a teraz do dyspozycji mamy „The African Song”.
Plemienne wokale szybko wyjaśniają skąd wziął się tytuł. Wkomponowane w nieśpieszną, progresywną produkcję z umiarkowaną dawką mroku, umiejscawiają cały twór gdzieś w połowie drogi między diamentami z RPA a etiopską nędzą, ze wskazaniem na to pierwsze.
Baunderowi udało się przechylić szalę jeszcze bardziej w kierunku szlachetnych kamieni, co osiągnął nadając całości nieco blasku. Poza melodiami mamy tu przede wszystkim stopniowanie napięcia, czego niestety zabrakło w „Dark Mix 2”.
W sumie: dwie niezłe strony na różne okazje.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)
Słaba
Dobra
Linki