Singel „Noorderlicht” jest dziełem trzech Holendrów, którzy od jakiegoś czasu całkiem nieźle sobie radzą na europejskim muzycznym poletku. LeRon i Yves Eaux mają już plany wydawnicze na dobrych kilka miesięcy naprzód, m.in. na Baroque, Wallop i SOG. C-Jay pracuje natomiast wyłącznie na swoje konto i dzięki kilku udanym produkcjom podróżuje po Europie aż po Ukrainę.
Trzecia pozycja z katalogu The Sessions nieco odbiega stylem od dwóch poprzednich. Wersja oryginalna to solidny numer z gatunku progressive trance, oparty na prostym beacie, akcentującej linii basu i klawiszowych arpeggiach na pierwszym planie. Może trochę zbyt jednostajny, choć w klubie przy minimum światła dobrze się sprawdzi.
Inaczej jest z remiksem ze strony „B”, który ma bardziej house’ową barwę i o wiele ciekawszą konstrukcję. Dzięki lepszym wykorzystaniu sampli wokalnych oraz sprytnym zabiegom przy motoryce i melodyce utworu udało się stworzyć świetną alternatywę dla oryginału. Zdecydowanie wolę tę wersję.
Jak na trzy głowy pomysłów, to ten singel nie jest popisowym dziełem. Polecam mimo to, bo walory imprezowe ma niemałe.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)
Słaba
Dobra
Linki