Nie poraz pierwszy artyści korzystają z sampli przypominających brzmieniem stare, 8-bitowe komputery Atari czy Commodore. Powiem więcej, pojawiła się wręcz moda na takie dźwięki, ale dotąd towarzyszyły one wielu utworom jedynie w formie ozdobników.
Rui Da Silva posunął się o wiele dalej i skomponował numery, które brzmią zupełnie jak tlo muzyczne do gry z 1987 roku, uzupełnione o taneczny house’owy beat. Już samym tytułem pierwszego z nich nawiązuje do legendarnej postaci z komputerowych ekranów, Pac-Mana. Produkcja dość odważna, jak na muzykę dance. Na pożyczonej od niemieckich kolegów sekcji rytmicznej pracuje bowiem jednak dosyć nieprzyjemna dla współczesnego ucha melodia.
„Punks Run Wild” nawiązuje z kolei do ery punk rocka, kiedy to użycie czterech akordów w utworze było bluźnierstwem. Da Silva zgodnie z tym oparł swoją kompozycję na trzech. Na to wchodzą znane już z Pac-Mana sample, a pod to wszystko jeszcze mocniejsza perkusja. Efekt? Myślę, że Niemcom (bez urazy) się spodoba.
Rui Da Silva tym singlem przenosi nas z parkietów klubowych do salonów gier z lat 80. Całość można więc potraktować jako niezły dowcip, ale również jako średniej klasy pozycję z gatunku deutsche elektro.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)
Słaba
Dobra
Linki