O ile Bugged Out to legenda brytyjskiego clubbingu, to Damian Lazarus dopiero buduje fundamenty pod mocną pozycję na scenie. Służy mu do tego jedna z ciekawszych wytwórni ostatnich miesięcy, Crosstown Rebels oraz dwie bardzo dobre kompilacje „Rebel Futurism” wydane jej sumptem. „Suck My Deck” świetnie się wpisuje w drogę na szczyt obiecującego Anglika.
Szczyt undergroundu, bo Damian ewidentnie nie pcha się w tandetę i sławę. Jego miks to mieszanka nowoczesnych brzmień z kręgu deep, tech, electro, minimal i acid, czyli tego, pod czego znakiem stoi mój niemal cały bieżący rok. Zresztą przecież nie tylko mój - dźwięki Trentemollera, Superpitchera czy Ricardo Villalobosa mają już spore rzesze wyznawców. Jednak czy można się dziwić, słuchając genialnego „One Of Our Submarines” w remiksie ostatniego z wymienionych? Muzycznymi cackami ta płyta jest wypełniona po brzegi i sama myśl o słuchaniu Lazarusa na żywo jest ekscytująca, bo można sobie wyobrazić, co on tam jeszcze w swojej torbie z płytami trzyma. Na razie trzeba się zadowolić „99 & A Half (I:Cube Remix)”, „Into Your Life (Midnight Mike Remix)” czy jak zwykle doskonałym Holdenem z nowym utworem “The Lump”. Miksowanie nienaganne i z pomysłem, a jedyne do czego można się przyczepić, to fakt, że na sam koniec płyta traci nieco na animuszu. Ja w każdym razie na „The Lump” zwykle kończę przygodę z „Suck My Deck”.
Przygodę alternatywną, mroczną i godną polecenia każdemu, kto szuka świeżości w muzyce elektronicznej.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (1)
Słaba
Dobra
Linki