|
Disk 1- James Zabiela & Nick Boulton - Quantum Realities (Intro)
- Decomposed Subsonics - Atlantic View
- The Consumer - Your Soul For Access
- Wyatt Earp & Little Mike - Android (Original Mix)
- Aphex Twin - Windowlicker (Kriece Mix)
- Solid Groove - This Is Sick
- James Zabiela - Eyeamcomputer
- Soundex - On/Off
- Lee Coombs - Outta My Mind (Breaks Mix)
- Lee Coombs - Outta My Mind (House Mix)
- Will Saul - Mbira (Infusion Mix)
- James Zabiela - Robophobia (Jz'S Childhood Edit)
- Abysm - Future Love
- Nicolas Vallee Presente Silvertone - Theme From Silvertone
- Hugg & Pepp - Snabeln
- Hisham Samawi & Dennis Rodgers - Through You (Outro)
-
Disk 2- Hisham Samawi & Dennis Rodgers - Through You
- Martin C - The Escape
- Trentmoller - Rykketid
- Walter Ercolino - One Flew Over The Cocoo'S Nest
- Montero - Captain Hook (House Mix)
- Rob Mooney - Feelin' Electo
- Buick Project - At The Rave
- Gerome Sportelli - Growth
- Hugg & Pepp - Pellefant
- Pmt - Gyromancer (Elite Force Mix)
- The Carbon Community - Simon Says
- Ellen Allien - Sehnsucht (Zabiela Live Edit)
|
|
|
Po tym, jak James Zabiela rozczarował mnie kompilacją “ALiVE” w ubiegłym roku, podszedłem do „Utilities” jakby bez większego entuzjazmu. Zafascynowany komputerami i robotami chłopiec tym razem jednak znalazł środek ciężkości pomiędzy ciężkim hardwarem a taneczną prostotą. Uporał się także z olbrzymim naporem technologii Abletona i nie dał się jej całkowicie zjeść. Zaproponował bowiem słuchaczom jeden krążek z komputera, a drugi z tradycyjnych już CDJ-ów i maszynki do efektów. Tytuł „Computed” wskazuje oczywiście na software Live z Abletona, jednak to na czym James miksuje potraktuję jako temat drugorzędny. Na płycie przeważa atmosfera dobrej zabawy w stylu house okraszonej nieco bardziej ambitnymi elementami tech i „robo”. Już pierwszy numer, „Atlantic View”, nawiązuje raczej do imprezowej natury Jamesa niż wcześniejszych minimalnych wyczynów, znanych choćby z „Sound In Motion”. Dalej jest nieco inaczej. Poszarpany remiks „Windowlickera” (który notabene dopiero teraz przełknąłem i trawię z przyjemnością), „This Is Sick” oraz „EyeAmComputer”, to muzyka raczej do słuchania. Jednak począwszy od „On/Off” zaczyna się breakowo-house’owa potańcówka, z niemal plażowym „Future Love” i festiwalowym „Snabeln” na koniec. Płyta „Recorded” to jakby nowe oblicze Zabieli. Pomijając mdły i kiczowaty „Through You”, wybrane przezeń tytuły tworzą tu głębszą i bardziej hipnotyczną wizję disco. Po kilkunastu minutach odkrywamy jednak, że to ten sam „kwaśny” James, który bez ciągłego scratchowania i wykrzywiania dźwięków brzmi wiele łagodniej, przez co staje się przystępny dla większej rzeszy odbiorców. Tutaj moim faworytem jest zmysłowy i nieco nostalgiczny „Simon Says”, ale jednym z głównych walorów drugiej odsłony jest przede wszystkim jej spójność. Mam wrażenie, że James wreszcie się odnalazł. Płyty słucha się z ogromną przyjemnością o każdej porze dnia i nocy. Gdyby jeszcze udało mu się uwolnić od wpływów Sashy (które słychać choćby w zamykającym album „Sehnsucht” ), byłoby cudownie. Mimo to jednak, dzięki „Utilities” będę czekał na jego kolejną kompilację znów z zapartym tchem.
Komentarze[1]
Dodaj komentarz
|