Nowojorczyk Jacob Todd należy niewątpliwie do grona tych artystów, o których pisać warto. Protegowany Jonathana Lisle’a ma na koncie zaledwie kilka wydawnictw, jednak jego kariera w produkcji zapewne dopiero rozkwita.
Jego muzyka to bardzo inteligentny breakbeat o mocno progresywnym, melodyjnym zabarwieniu. Taki jest też utwór „Lunedi”. Atmosferyczne, ciepłe, odbijane niemal niekończącym się echem dźwięki tworzą malownicze tło dla wplatających się w siebie melodii klawiszy. Poszczególne frazy przechodzą jedna w drugą bardzo płynnie tworząc prawdziwie spójną całość, która wypełnia membrany głośników po brzegi. Progressive trance w najlepszym wydaniu.
Któżby inny mógł remiksować ten utwór jak nie Andrew Kelly, skoro oryginał został uszyty jakby na miarę jego setów? Tutaj sekcja rytmiczna pracuje dużo mocniej, co dodaje utworowi nieco dynamiki. Jest też fantastycznie skrojona partia basu, która pojawia się w drugiej części remiksu rysując go dalej już zupełnie nową barwą.
Relisys (Josh Wadell) znalazł inny sposób. Wziął trance’owe sample z lat 90., wyrównał w środkowej części beat i całość w końcu utanecznił. 5 lat temu to byłby niewątpliwie hit, choć i w tych czasach zapewne świetnie się sprawdzi.
Zdecydowanie szkoda, że takie wydawnictwo ukazuje się tylko w formacie mp3, bo jakościowo przewyższa większość tegorocznych progresywnych winyli.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)
Słaba
Dobra
Linki