Po bardzo dobrej jedynce i niezłej dwójce przyszedł czas na trzecią odsłonę dokonań rumuńskiej wytwórni. Tym razem pole zostało w pełni oddane Turkom, a wydawnictwo przebiło swoich udanych poprzedników.
Subsky w wywiadzie dla nas opowiadał, że ukaże się kilka jego starszych produkcji i „Rainman” brzmi jak jedna z nich. Nie trzeba być wielkim fanem, żeby po chwili słuchania poznać, kto jest autorem tego utworu. Z jednej strony energiczna i trance’owa sekcja rytmiczna, a z drugiej rozmarzony taniec po klawiszach, w którym Subsky jest prawdziwym Fredem Astairem.
Świetnie sprawił się także Kaan Duzarat, który ze swoim remiksem podążył nieco w kierunku Silicone Soul. Za sprawą szybkich przeszkadzajek i frywolnego basu wciąż jest imprezowo, lecz już z ciepłą deep house’ową nutą.
O wielkości Subsky’a nie muszę chyba nikogo przekonywać i wygląda na to, że Duzarat pragnie dogonić swojego kolegę. Idzie mu coraz lepiej.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (1)
Słaba
Dobra
Linki