|
- Inaqui Marin – Six [Regular]
- Osunlade – Pride (Tiefschwarz)[Set Foundation]
- Drama Society – Crying Hero (Tiga)[Turbo]
- Robert Babicz – Mover [Punkt]
- Einmusik – Jittery Heritage (Egoexpress)[Italic]
- Hugg & Pepp – Snabeln [Dahlback]
- Further – Stay With Me [Lo-Fi]
- Double X – City Lights [Kanzleramt]
- Sasse – Soul Sounds (Dirt Crew)[Mood Music]
- Dj T – Rising [Get Physical]
- Dirk Leyers – Wellen Ep [Kompakt]
- Broker/Dealer – Boots & Pants [Traum]
- Superpitcher – Happiness (Original)[Kompakt]
|
|
|
Oto jesteśmy świadkami narodzin elektrycznego bratanka świetnie znanej serii wydawniczej „Balance”, firmowanej australijskim znakiem jakości EQ. I nie tylko EQ, bo Gavin Keitel - niewiele mówiące nam Europejczykom nazwisko – jest jednym z najlepszych undergroundowych didżejów w krainie wolnych kangurów. Od 18 lat trzęsie klubami Darwin i Melbourne oraz kilkutysięczną publicznością eventów z udziałem międzynarodowych sław. Płyta wkręca w elektryczno-house’owy klimat już od pierwszych dźwięków utworu „Six” Inaqui Marin, który płynnie przechodzi w zabójcze połączenie wokalnej odmiany muzyki soul i niemieckiego nieoszlifowanego brzmienia – „Pride”. Oprócz wspomnianych utworów mamy tu takie perełki jak „Crying Hero” (znany choćby z GU #27 Howellsa), dubowo-elektryczny „Jittery Heritage”, czy wzniosły „Elektrofant”. Druga część kompilacji jest nieco głębsza i bardziej mroczna. Na takim tle pięknie akcentuje swój blask utwór „Soul Sounds” przenikający dalej w garnierowski „Rising” DJ-a T (proszę już przestać kopiować mistrza Laurenta!). Melancholijna i nawet nieco smutna końcówka świetnie zamyka cały album. Wygląda na to, że bonusowy krążek fortierowskiej „siódemki” narobił tyle zamieszania, że wytwórnia postanowiła pójść za ciosem. Jeśli moda na „nowe electro” nie przejdzie szybciej niż na schranz, to może doczekamy się także i siódmego krążka w serii „Electric”. Jestem jednak umiarkowanym optymistą w tej kwestii.
Komentarze[0]
Dodaj komentarz
| Pokrewne artykuły |
|
Gavin Keitel (Australia)
|
|