|
Disc 1- I'Ll Kill You (Softly) - Terry Grant
- March, The - Voyager (Original)
- Open Arms - Yunus Guvenen (Original)
- All I Know - Morgan Page (Astrid'S Downtempo Version)
- Melburn - Luke Chable (Am Bee En Tea Mix)
- Indigo - Yunus Guvenen (Original)
- Downtown Bubble - Voyager (Original)
- Postcard From The Edge - Steiger (Ambient 2 Mix)
- Strange Dimensions - Jiva (Downey Mix)
- I'Ll Kill You - Terry Grant (John Debo Ambient Mix)
Disc 2- Forge - Bedrock (Fretwell Remix)
- Reality Theory - Kvk
- Emerald - Bedrock (Grayarea'S Speakeasy Mix)
- Aimless Dame - Astro & Glyde (Rjones Delayed Dub)
- Pa Dida - Dousk (Original)
- Happy To Be Sad - Derek Howell (Original)
- Aura - Pob & Taylor (Northern Lights Mix)
- Playing For Digweed - Skinner/Accorsi
- Lokitas - Luke Fair (Original)
- Postcard From The Edge - Steiger (Breaks Mix)
- Phat As - Weird Continental Types (Original)
- Sk8R - Elite Force (Original)
- Salvation On Slavery Sins - Pole Folder (Nick Muir Remix)
- Stoppage Time - Guy Gerber (Max Graham Sidechain Remix)
|
|
|
„Layered Sounds” w odsłonie drugiej ma co najmniej dwie twarze. Jedna to zlepek produkcji downtempo na dni listopadowej słoty, druga progresywne breaki na leniwe podrygi przy porannej kawie w niedzielę. Kompilacja ma według Digweeda pokazywać jaki Bedrock jest dziś i dokąd zmierza. Zobaczmy więc. Pierwsza płyta zawiera w większości utwory znane i często wręcz zajechane. Co prawda mamy tu kilka nowych remiksów, ale żaden z nich nie podniósł mi temperatury nawet o stopień. Jest natomiast świetna oryginalna produkcja Yunusa Guvenena „Open Arms” oraz liryczny „I’ll Kill You” Terryego Granta. Przeciwwagę stanowią natomiast fatalnie brzmiące przeróbki „All I Know” (ileż można to grać?!) oraz „Postcard From the Edge”, którego wyjących wokali przecież nie da się słuchać. Druga płyta nie wygląda wcale lepiej. „Forge”, „Reality Theory”, “Emerald” – to wszystko już starocie, po których przeskakuję jak po kanałach w czasie nadawania reklam. Czy naprawdę jest tak mało nowej muzyki, że trzeba promować pozycje z 2003 roku? No i czy taki jest rzeczywiście Bedrock w 2005 roku? Śmiem twierdzić, że nie! Na tle fantastycznych pozycji Pole’a Foldera, Lisle’a i Masiello ta wypada raczej blado. Ale jeśli chcesz mieć płytę, na której znasz na pamięć większość numerów jeszcze przed włożeniem jej do odtwarzacza, to bez wahania ją kup.
Komentarze[1]
Dodaj komentarz
|