„Back 2 Back Sessions”, to zapowiedź nowej serii wydawniczej Swift i Klik Records. G.Pal, wraz z małżonką Anną Marią, odwiedził Polskę w ubiegłym roku, grając na imprezach w nieistniejącym już Sonobarze i świetnie mającej się Klatce. Publiczność tych klubów potwierdzi, że o ile trudno było się spodziewać, że George może zawieść, to Anna Maria sprawiła niesłychanie miłą niespodziankę. Sprawdźmy jak poszło im razem przy nagrywaniu kompilacji.
Ta zaczyna się dość obiecująco, wspaniałą, zawodzącą kompozycją V-Saga, która płynnie przechodzi w nieco już mocniejszą, niemal pędzącą „Kołysankę” Marka. Małym finałem udanego początku jest optymistyczny i porywający remiks „Night Watch” Chrisa Nemno – absolutny numer jeden na całej płycie! Dalej niestety jest już fatalnie, bowiem beznadziejne wokale w „Lullaby” i „Fire” atakują bez żadnego ostrzeżenia, tak jak ocean wbił się w Nowy Orlean. Teksty „When you kiss me, when you hold me, when you touch me...” chyba były próbą przeniesienia małżeńskich uczuć na plastikowy krążek, co skończyło się porażką. Dobry smak powraca wraz z „She Turns” w remiksie Palasha. Mimo, że ukazał się już przecież w lutym tego roku, to ciągle wyzwala we mnie pozytywne reakcje. Słuchając dalej mam jednak ciągle mieszane uczucia. Wokale są słabe (choć już nie tragicznie słabe), ale warstwa muzyczna nienaganna. Ciekawe, że wraz z końcem „Reflections” zaczyna się zupełnie nowy , 4-utworowy set, którego słucham wręcz z pozytywnym niedowierzaniem, choć acapelli z „Ocean of Blue” mogliby już nam autorzy osczędzić.
Czy dobra końcówka naprawia szkody z pierwszej części? Niestety nie. Jeśli drażnią was wokale, gdzie pogłosem maskuje się umiejętności, a warstwa tekstowa przywołuje na myśl dokonania Britney Spears, to trzymajcie się od tej płyty z daleka.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Wszystkie głosy (3)
Słaba
Dobra
Linki