Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Recenzja: Desyn Masiello - Balance 008
Info
Wytwórnia:EQ Grey
Data wyd:24 paź 05
Data wyd PL:21 lis 05
Nr kat: EQGCD010
Recenzent:Sebastian Napora
Data rec:16 paź 05
Format: CD
Ocena:6.06.06.06.06.06.0

Lista utworów
    Disk 1
  1. Will Saul - Mbria
  2. New Ordinament - Dusty Little Kid Presents: Jerry Cala
  3. Clashing Egos Feat Jelle Paulusma - Love Sweet Love (Sterac Electronics Dub)
  4. Williams - Love Crisis
  5. Chelonis Jones - One On One (Dm Edit)
  6. Babak Shayan - Flowers
  7. Rene Amesz - Cabilla
  8. Mark Clement - The Tunnel (Francois K Visions Of Saturn Mix)
  9. The Visitor - Our Lips Are Sealed (Dub)
  10. New Ordinament - Dusty Little Kid Presents: Dusty Kid Adventure
  11. Soulsearcher - Cant Get Enough (Derek Howell Mix)
  12. The Idiots - Teardrop
  13. Chris Lake - Piano Tool
    Disk 2
  1. Orbital - Halcyon & On & On
  2. Spirals - X
  3. Rozzo - Blue (Reloaded)
  4. Moloko - Cannot Contain This
  5. Killing Joke - Love Like Blood
  6. Dave Dk - Crush The Bits
  7. Dealer'S Choice - Bomb The Place
  8. Wise - Again (An2 Mix)
  9. Hong Kong Micros - Time For Change (Start Your Revolution)
  10. Coburn - We Interrupt This Program (Raul Rincon Mix)
  11. Ramsay - Dirty Delicious (Dub)
  12. Joey Negro - Make A Move On Me (Joey Negro Old School Dub)
  13. Daisuke Matsusaka - Asian Blue Rose
  14. Ellen Alien - Magma (The Mfa Mix)
  15. Karu - Maraud Your Ears (Tim Paris We Almost Lost Detroit Mix)


Desyn Masiello - Balance 008

Desyn Masiello - dziecko talentu i szczęścia. Rok 2004 zamknął bardzo dobrą kompilacją dla Bedrock, by tegoroczną jesień przywitać ósmą z kolei edycją „Balance”. Edycją house’ową (no, może lekko podszytą electro), ale jak na ten gatunek zupełnie wyjątkową.

Desyn Masiello na szczęście zarzucił ideę budowy setów didżejskich na kształt tego, co prezentuje w klubach. „Na szczęście”, bo w klubach rządzą inne reguły niż w domowych pieleszach, o czym przekonał się choćby Luke Fair, skarcony za zbyt płytkie podejście do „Original Series”.

CD1 na początku zwraca uwagę umiarkowanym tempem, ale już po trzech pierwszych utworach łapiesz się za głowę pytając sam siebie „co ten facet wyprawia?!” Otóż Desyn prowadzi nas przez ponad 70 minut jak po sznurku, wiążąc nań kolejne supełki, mające tylko zwrócić uwagę słuchacza na zmieniające się utwory. A zadanie wcale nie jest łatwe, bo artysta wybrał i zmiksował numery po mistrzowsku, jakby śmiejąc się w twarz wszystkim (łącznie za mną), którzy wytykali mu błędy na „Original Series”.

Posłuchajcie choćby jak wokal z „One For One” idealnie współgra z „Love Crisis” – ten niemal mash-up jest najlepszym przykładem geniuszu Desyna – albo jeszcze wcześniej, jak bas z „Love Sweet Love” wspaniale uzupełnia zakończenie „dwójki”. Punktem kulminacyjnym jest tu jednak utwór „Our Lips are Sealed”, który przy pierwszym przesłuchaniu wrył mnie (i nie tylko mnie) w samochodowy fotel na całe 10 minut. Doskonałą płytę pierwszą kończy porywający „Piano Tool” Chrisa Lake’a.

Kiedy w końcu zdecycydowałem się zabrać za drugą płytę, ta pozostawała w moim odtwarzaczu samochodowym przez ponad tydzień, co wcale nie znaczy, że od razu złapała mnie za gardło. Desyn wykorzystał tu utwory, które chwytliwe nie są i pewnie przebojami nie zostaną, jednak zapadają w pamięć na długo. Weźmy na przykład napędzany soczystym przesterowanym basem „Blue”, na którego syrenę policyjną dałem się nabrać co najmniej 3 razy. Albo „Love Like Blood” z przepięknie zaaranżowanym głównym tematem utworu, czy „Dirty Delicious”, który w wersji dub nie jest w stanie utrzymać mnie na tyłku nawet przez chwilę. Natomiast utrzymany w konwencji progresywnego rocka, wirtuozeryjny „Maraud Your Ears”, będzie pewnie pretendował do miana najlepszych produkcji tego roku.

„Balance 008” jest milowym krokiem w ciągle młodej karierze Desyna Masiello. Oczekując kolejnych płyt i wspaniałych występów na żywo, życzę mu wszystkiego najlepszego.

triangleKomentarze[3]
Dodaj komentarz

Pokrewne artykuły

Desyn Masiello (Wielka Brytania)
Recenzje:
CD: Desyn Masiello - Original Series: OS.0_1
na Bedrock (04 paź 04)
Wywiady:
Wywiad z Desynem Masiello (23 kwietnia 2005)
Newsy:
Desyn Masiello – tracklista do Balance + trasa (08 wrz 05)
Desyn Masiello nagra Balance 008 (07 cze 05)
SOS (Wielka Brytania)
Recenzje:
CD: SOS - Balance 013
na EQ Grey (28 kwi 08)
EQ Grey (Australia)
Recenzje:
CD: Ben Korbel - Electric 03 (30 cze 08)
CD: SOS - Balance 013 (28 kwi 08)
CD: Jimmy Van M - Balance 10.1 (23 paź 07)
CD: King Unique & NuBreed - Electric_02 (10 paź 06)
CD: Paolo Mojo - Balance 009 (24 kwi 06)
12": Sprocket - KickFlip (24 paź 05)
CD: Gavin Keitel - Electric 01 (23 sie 05)
CD: Chris Fortier - Balance 007 (10 maj 05)
12": Un:Plug feat. Mutabaruka - Time Unlimited (Part 2) (14 sie 04)
CD: Anthony Pappa - Balance 006 (24 maj 04)
CD: James Holden - Balance 005 (06 paź 03)
Wydawnictwa:
12": L.E.O. - I Know (20 cze 08)
12": Lewie Day - Captain Haddock's Phrasebook EP (15 lut 08)
12": Andy Page & Danny Bonnici - Vermouth, Knowotimean (09 wrz 06)
Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt