|
| Wytwórnia: | EQ Grey | | Data wyd: | 24 paź 05 | | Data wyd PL: | 21 lis 05
 | | Nr kat: | EQGCD010 | | Recenzent: | Sebastian Napora | | Data rec: | 16 paź 05 | | Format: | CD | | Ocena: |       |
|
|
Disk 1- Will Saul - Mbria
- New Ordinament - Dusty Little Kid Presents: Jerry Cala
- Clashing Egos Feat Jelle Paulusma - Love Sweet Love (Sterac Electronics Dub)
- Williams - Love Crisis
- Chelonis Jones - One On One (Dm Edit)
- Babak Shayan - Flowers
- Rene Amesz - Cabilla
- Mark Clement - The Tunnel (Francois K Visions Of Saturn Mix)
- The Visitor - Our Lips Are Sealed (Dub)
- New Ordinament - Dusty Little Kid Presents: Dusty Kid Adventure
- Soulsearcher - Cant Get Enough (Derek Howell Mix)
- The Idiots - Teardrop
- Chris Lake - Piano Tool
Disk 2- Orbital - Halcyon & On & On
- Spirals - X
- Rozzo - Blue (Reloaded)
- Moloko - Cannot Contain This
- Killing Joke - Love Like Blood
- Dave Dk - Crush The Bits
- Dealer'S Choice - Bomb The Place
- Wise - Again (An2 Mix)
- Hong Kong Micros - Time For Change (Start Your Revolution)
- Coburn - We Interrupt This Program (Raul Rincon Mix)
- Ramsay - Dirty Delicious (Dub)
- Joey Negro - Make A Move On Me (Joey Negro Old School Dub)
- Daisuke Matsusaka - Asian Blue Rose
- Ellen Alien - Magma (The Mfa Mix)
- Karu - Maraud Your Ears (Tim Paris We Almost Lost Detroit Mix)
|
|
|
Desyn Masiello - dziecko talentu i szczęścia. Rok 2004 zamknął bardzo dobrą kompilacją dla Bedrock, by tegoroczną jesień przywitać ósmą z kolei edycją „Balance”. Edycją house’ową (no, może lekko podszytą electro), ale jak na ten gatunek zupełnie wyjątkową. Desyn Masiello na szczęście zarzucił ideę budowy setów didżejskich na kształt tego, co prezentuje w klubach. „Na szczęście”, bo w klubach rządzą inne reguły niż w domowych pieleszach, o czym przekonał się choćby Luke Fair, skarcony za zbyt płytkie podejście do „Original Series”. CD1 na początku zwraca uwagę umiarkowanym tempem, ale już po trzech pierwszych utworach łapiesz się za głowę pytając sam siebie „co ten facet wyprawia?!” Otóż Desyn prowadzi nas przez ponad 70 minut jak po sznurku, wiążąc nań kolejne supełki, mające tylko zwrócić uwagę słuchacza na zmieniające się utwory. A zadanie wcale nie jest łatwe, bo artysta wybrał i zmiksował numery po mistrzowsku, jakby śmiejąc się w twarz wszystkim (łącznie za mną), którzy wytykali mu błędy na „Original Series”. Posłuchajcie choćby jak wokal z „One For One” idealnie współgra z „Love Crisis” – ten niemal mash-up jest najlepszym przykładem geniuszu Desyna – albo jeszcze wcześniej, jak bas z „Love Sweet Love” wspaniale uzupełnia zakończenie „dwójki”. Punktem kulminacyjnym jest tu jednak utwór „Our Lips are Sealed”, który przy pierwszym przesłuchaniu wrył mnie (i nie tylko mnie) w samochodowy fotel na całe 10 minut. Doskonałą płytę pierwszą kończy porywający „Piano Tool” Chrisa Lake’a. Kiedy w końcu zdecycydowałem się zabrać za drugą płytę, ta pozostawała w moim odtwarzaczu samochodowym przez ponad tydzień, co wcale nie znaczy, że od razu złapała mnie za gardło. Desyn wykorzystał tu utwory, które chwytliwe nie są i pewnie przebojami nie zostaną, jednak zapadają w pamięć na długo. Weźmy na przykład napędzany soczystym przesterowanym basem „Blue”, na którego syrenę policyjną dałem się nabrać co najmniej 3 razy. Albo „Love Like Blood” z przepięknie zaaranżowanym głównym tematem utworu, czy „Dirty Delicious”, który w wersji dub nie jest w stanie utrzymać mnie na tyłku nawet przez chwilę. Natomiast utrzymany w konwencji progresywnego rocka, wirtuozeryjny „Maraud Your Ears”, będzie pewnie pretendował do miana najlepszych produkcji tego roku. „Balance 008” jest milowym krokiem w ciągle młodej karierze Desyna Masiello. Oczekując kolejnych płyt i wspaniałych występów na żywo, życzę mu wszystkiego najlepszego.
Komentarze[3]
Dodaj komentarz
|