To bardzo miłe uczucie być zaskoczonym pozytywnie przez artystę, o którym się wcześniej nie słyszało. M’Ocean (Michael Tomaselli) rzeczywiście artystą jest i wydaje się, że paranie się produkcją jest dla niego zajęciem wyłącznie drugorzędnym. Na codzień zajmuje się projektowaniem grafiki i fotografią w New Jersey.
„Room 3” jest bodajże 12. oficjalnie wydaną produkcją Michaela, z których większość ukazała się w formie mp3; nie inaczej jest i tym razem. To w zasadzie bardzo poprawnie wyprodukowany klasyk gatunku progressive trance, w którym artysta nie wahał się, po raz nie wiem już który, użyć „telefonicznych” sampli wokalnych, przestrzennych trance’owych brzmień klawiszy i nieco zbyt elektronicznej perkusji. To wszystko było już na „Northern Exposures”, co nie znaczy, że źle smakuje teraz.
Retroid (Adam Huszar) chyba się w swojej wersji zbyt mocno zapętlił. Dobry pomysł na połączenie mocniejszego beatu z retro klawiszami, ale niestety zbyt niewiele urozmaicenia.
Jestem natomiast pewien, że remiks Ferenca Kocsisa (FeralCode) zaskoczył nie tylko Tomaselliego, ale także samego Węgra. Dawno nie słyszałem tak umiejętnie i pomysłowo skomponowanej produkcji w konwencji progressive trance. Ogromny pokład pozytywnej energii pompowany z coraz większą siłą od początku do końca utworu. Polecam!
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (1)
Słaba
Dobra
Linki