|
- Across The Ocean – Original Mix
- Across The Ocean – Max Graham Manta Rey Remix
- Across The Ocean – Dean Coleman Dirty By Design Remix
- Across The Ocean – Samio Remix
|
|
|
Pierwszy raz usłyszałem „Across the Ocean” chyba już w marcu, gdy w swojej audycji na BBC 1 puścił ten kawałek, jeszcze bez podawania wytwórni, Pete Tong. Potem był już grany niemal przez wszystkich znaczniejszych didżejów, a podczas lata królował na wielu parkietach. Nareszcie także mniej znaczący didżeje oraz szeroka rzesza fanów może się oficjalnie cieszyć z dwupłytowego wydawnictwa Yoshitoshi. „Across the Ocean” w wersji oryginalnej jest melodyjnym, głębokim, łatwo wpadającym w ucho utworem zbudowanym dookoła niesamowitego, elektrycznego basu. I to właśnie z powodu tego wyjątkowego basu, będącego przyczyną zamętu na parkietach, warto jest o tym kawałku pisać. Minus natomiast należy się za tandetne odgłosy strzału rewolwerowego. „Across the Ocean” może też być podręcznikowym przykładem, który pokazuje, jak trudno zrobić dobry remiks dobrego kawałka. Z trzech didżejów, którzy próbowali, udało się to jedynie Maxowi Grahamowi. Jego remiks ma w sobie ostry pazur i trochę interesującego elektrycznego kwasu. Remiks Deana Colemana pozbawiony został różnorodności nastrojów oryginału, jego dynamika pnie się w górę i opada leniwą, nieciekawą sinusoidą. Zupełnie niezrozumiałe jest dodanie folkowych przyśpiewek, nasuwających mi na myśl wokalne wyczyny koronczarek z Koniakowa. Ciekawszy jest mroczniejszy remiks Samio, w którym jednak przeważa gra filtrem i efektami stereo. Produkcja oryginalna jest dobra, ale szkoda, że za wyjątkiem Maxa Grahama, związani z Yoshitoshi didżeje nie mają pomysłu na interesujący remiks.
Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|