|
- Dub Sonar
- Distorted Reality
|
|
|
Ci z Was, którzy zerkają czasem na mój chart, zapoznali się już pewnie z nazwiskiem Salt. Nie bez powodu znalazło się ono aż na trzech miejscach mojego listopadowego Top 10. Chris to kolejne złote dziecko Silver Planet, które - podobnie jak kiedyś James Holden – już pierwszymi nutami skradło moją duszę. Stało się to za sprawą „Distorted Reality” – utworu, który rzucił mną o podłogę i nie pozwalał wstać przez następne kilka dni. Już sam beat jest zajmujący, bo niejako dwuwarstwowy: 4/4 idzie równolegle z połamańcem. Do tego mamy kilka ciepłych klawiszy i dzwoneczków, które w połączeniu z pierwszoplanową, żydowską melodią, tworzą niesamowitą całość. Doskonała aranżacja i mrożące krew w żyłach breakdowny sprawiają, że utwór zapiera dech w piersiach nawet po wielokrotnym przesłuchaniu. Co prawda „Distorted Reality” przypomina brzmieniowo produkcje Yunusa, lecz wcale go to w moich oczach nie umniejsza. Po odwróceniu winyla naszym uszom ukazuje się breakowy „Dub Sonar” – bardzo przyjemna i tchnąca świeżością produkcja. Wariacje melodyjne współistnieją na kilku warstwach, a ciekawy, zmieniający natężenie bas dodaje całości intrygującego charakteru. Słychać tu, że Chris miał do czynienia z pianinem, gdyż partie klawiszy przypominają jazzową improwizację. Ta strona winyla może i jest mniej imprezowa, lecz to wcale nie znaczy, że gorsza. Takie produkcje na jednym krążku to marzenie każdego progresywnego didżeja. Pozycja obowiązkowa! Komentarze[2]
Dodaj komentarz
|