Lars Wickinger jest kolejnym utalentowanym berlińczykiem z dorobkiem kilku znakomitych produkcji wydanych na Opossum, Freizeitglauben, czy Electric Avenue. Pora na debiut na renomowanym labelu Traum. Debiut jak najbardziej udany, bo tytułowy „Blutrausch” jest prawdziwym – skoro jesteśmy przy Niemcach – majstersztykiem. Utwór utrzymany w tonacji szczytowych momentów playlisty Jamesa Zabieli z... 2002 roku, ze wspaniałym „Trippid” na czele, przywołuje całą serię pozytywnych wspomnień. „Gleitflug” to połączenie rozstrojonej, brzmiącej nieco a la Depeche Mode, gitary z łomoczącym beatem perkusji. Coś dla szukających mocniejszych wrażeń.
Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|