|
| Wytwórnia: | Yo | | Data wyd: | 19 sty 04 | | Recenzent: | Sebastian Napora | | Data rec: | 14 sty 04 | | Format: | 12" | | Ocena: |       |
|
|
|
Fred Numf niewątpliwie należy do czołówki producentów holenderskiej muzyki elektronicznej, ale na szczęście wybrał mniej komercyjną drogę rozwoju niż jego koledzy z podwórka: Tiesto i Marco V. Za wzorce do naśladowania obrał m.in. Chrisa Fortiera, Anthony’ego Pappa’ę i Steva Portera, co momentami wyraźnie słychać w opisywanych tutaj produkcjach. „Disorientation” to transujący, dość szybki, ale ciągle progresywny numer. Sam tytuł można rozumieć dwojako, bo orientalne śpiewy Numf osadził na raczej mało wschodnich dźwiękach, co może właśnie dez-orient-ować. Ten numer wyróżnia świetny breakdown, w którym narastające dźwięki stłumionej syreny alarmowej przy dobrym nagłośnieniu z pewnością postawią włosy na głowie. Tak, na pewno chcę to usłyszeć w klubie. „Drifting” nie ustępuje tempem „Disorientation”, jednak stylowo bardzo się od niego różni. House’owy beat we wstępie przypomina mi, że słucham numeru z wytwórni Deep Dishów, jednak z każdą kolejną frazą i każdym pojawiającym się w niej dźwiękiem kawałek staje się coraz bogatszy. Numf wprowadza kolejne instrumenty bez żadnego pośpiechu, dzięki czemu mogę spokojnie wsłuchiwać się w doskonałą aranżację. A jest czego słuchać, bo w tle cały czas strzelają laserowe pistolety, grzmi głęboki i ciepły bas a na pierwszym planie przewija się krótki fragment wokalny. Tej kosmicznej atmosferze powagi nadaje dopiero wprowadzona w drugiej części utworu niesiona echem masywna partia organowa. Dostałem tę płytę z karteczką, na której było napisane „To jest trochę inne, ciekawe czy Ci się spodoba”. Odpowiadam niniejszym, że podoba mi się bardzo. Ale choć dla wytwórni ta produkcja jest z pewnością oryginalna, to ja niestety nie znalazłem w niej niczego nowego. Komentarze[0]
Dodaj komentarz
| Pokrewne artykuły |
|
Fred Numf (Holandia)
|
|