Niemiecka wytwórnia Traum Schallplatten od ośmiu lat regularnie dostarcza nam wysokiej jakości muzykę z pogranicza minimal i tech house. Piąta odsłona serii „Interkontinental”, tradycyjnie już przygotowana przez Rileya Reinholda (Triple R), jest esencją tego, co w tej muzyce najlepsze.
Płyta jest niezmiksowana, ale nie martwcie się, słucha się jej jak albumu autorskiego najwyższych lotów. W dodatku jest to album taneczny z mocno energetyzującymi akcentami, żeby wspomnieć choćby o „Stalkerze” Adama Krolla, „Fabergé” Somfaya, „Wasabi” Leavena, czy absolutnym numerze 1 na płycie – „New Found Glory” Ortina Cama. Na krążku znalazły się też utwory melancholijne, jak na przykład „Numb Chance” Nathana Fake’a, czy „White Lines in the Blue Sky” Mashkrafta, co bardzo pozytywnie ją urozmaica. DJ-om polecam to wydawnictwo w postaci trzech winyli z licencją na doprowadzenie klubowych parkietów do wrzenia.
To już nie pierwsza pozycja z Traum, którą w tym roku się zachwycam. Wygląda na to, że decyzje Reinholda doskonale wpasowują się w mój muzyczny gust, o czym mam nadzieje jeszcze nie raz się przekonać.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (2)
Słaba
Dobra
Linki