|
CD1: Compiled by Steve Bug- Nathan Fake: Coheed (Steve Barnes Placid Panorama Remix)
- Furry Phreaks: Lament For A Dead Computer Part 1
- Jake Chids: Pure
- Château Flight: 1973 Feet. Shawn Lee (Future Beat Alliance Remix)
- Tosca: Heidi Brush (Sa-Ra Remix Featuring Sa-Ra)
- I: Cube: Tokyo Undo
- Ilea Santana: Wicked Sequence
- Frivolous: Cj‘S Turnin‘ World
- Owusu & Hannibal: Delerium Morgan Geist Remix
- Patchworks Ginger Xpress: Brothers On The Slide - Philly Mix
CD2: Mixed & Compiled by Âme- Tokyo Black Star: Violent Rush
- Crusho: Someone To Love Blackjoy Rmx
- Laid: Punch Up
- Kids In The Streets: Keep On Turning
- Mike L & Lanoiraude : Mystic River (Charles Webster Rmx)
- Marcus Worgull: Dragon Loop
- Phonique: 99 & A Half Featuring Alexander East (I:Cube Remix)
- Âme: Engoli
- Dj Yoav B.: Energize
- I:Cube: Edges Of Confusion
- Crusho: Someone To Love - Crusho Tr Treatment
- Mute: Basics
|
|
|
Historia tego dość nietypowego albumu biegnie zaledwie od kilku miesięcy, kiedy to znakomity amerykański fotograf Sacha Dean Biyan poprosił Dessous o przygotowanie muzyki dla witryny internetowej artysty (www.eccentris.com). Efekt spodobał się wszystkim, więc nowi partnerzy postanowili stworzyć coś więcej, czyli dwupłytowy produkt multimedialny o estetyce najwyższych lotów. Pierwszą płytę skompilował właściciel Dessous, Steve Bug. Utrzymana jest w zmysłowym tonie deep house’u okraszonego nutą nu jazzu i soul. Całość brzmi leniwie, ciepło, a jeśli wziąć do ręki 36-stronicową książeczkę, to nawet cholernie erotycznie. Druga płyta to set DJ-ski przygotowany przez duet Âme (Kristian Beyer & Frank Wiedemann), który również nie kryje swoich fascynacji deep housem. Po ogromnym sukcesie EP-ki „Rej” warto sprawdzić jak panowie radzą sobie za gramofonami. Prawdę mówiąc nie jestem jakoś specjalnie zachwycony ani miksowaniem ani doborem utworów. Wyraźne przejścia i zmiany nastroju z numeru na numer, oraz przeboje jak „Keep on Turning” wcale nie podnoszą wartości płyty. Z przyjemnością odpływa za to się przy „Someone to Love”, „Dragon Loop” i „Edges of Confusion”. Odnoszę wrażenie, że muzycy nie sprostali klasie fotografa, ale w sumie trudno się dziwić, bo przecież Sacha należy do grona najlepszych artystów na świecie. Mimo wszystko sam pomysł, oprawa i zdjęcia zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie, i gdyby Sound Revolt było serwisem o fotografii, ten album dostałby szóstkę. Wybrane zdjęcia artysty: www.soundrevolt.com/gallery-210-pl.html Odwiedź także: Dessous website Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|