|
- Jacob Todd - The Face Of Time
- Relisys - Grayer (Jacob Todd Intro Mix)
- Jacob Todd & Kelly Noland - What Tomorrow Brings
- Jacob Todd & Jordan Nafie - Cyclosomefuckingthing (Breaks Mix)
- Jacob Todd & Jordan Nafie - Shattered
- Jacob Todd & Jordan Nafie - Cyclosomefuckingthing (Tough Mix)
- Jacob Todd & Jilliam Kiggins - Cover Me
- Jacob Todd - No Escape
- Jacob Todd - Used To Be
- Jacob Todd & Kelly Noland - Promises
- Jacob Todd - Home
|
|
|
O tym, co może zrobić słaby wokal na początku płyty, przekonałem się na przykładzie „Passage”. Trzeci kawałek na autorskim albumie Jacoba Todda swoim zawodzeniem dwukrotnie odwodził mnie od poznawania kolejnych numerów. Po długim czasie okazało się, że bardzo niesłusznie, bo „Passage” to bardzo dobra płyta. Nie wiem czy to ze względu na rzadki kontakt z tym gatunkiem, ale atmosferyczne i melodyjne progressive breaks w wykonaniu Jacoba przywodzą na myśl najlepszy okres tej muzyki. W momencie, gdy już nawet Jonathan Lisle – jeden z odkrywców Todda - gra techno i electro, dobrze wiedzieć, że są jeszcze artyści potrafiący nie zanudzać mrokiem i przestrzeniami. „Passage” robi wrażenie zarówno pod względem producenckim, jak i kompozycyjnym. Ten album to jedna całość i niemal wszystkie numery zasługują na wyróżnienie. Tak jak na potępienie zasługują kiepskie wokale, z których tylko ten w refrenie „Cover Me” nie gryzie w uszy. Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|