|
CD1- Always Wanted Feat. Richard Davis
- Rio Nights Feat. Ruben
- Casualties Feat. Erlend Oye
- Lowfi Moods
- Trouble Feat. Ian Whitelaw And Meitz
- Lovely Morning
- Computer Kidz Feat. Shadee
- Thinking Of You Feat. Ruben
- Roses Feat Data Mc And Marc Hype
- One Love Feat. Rodney Hunter
- Teenage Love Feat. Liora
- Mexican Sunrise
- Cats 'N Cars
- Worked It Out Feat. Ian Whitelaw And Meitz
CD2- Deep Idea
- Space Cruise Feat. Gui Boratto
- House Feat. Steve Bug
- Rameau
- Bang
- One Hour
- Prepared
- John
- Badmouth - Anymore (Phonique Remix)
- Thursday Nights Feat. Vincenzo
- Inside Feat. Ilija Rudman
- Stockholm Feat. Zoo Brazil
- Anders
|
|
|
Już „Identification” - wydany 3 lata temu pierwszy album Michaela Vatera - wskazywał na rozwój artysty w kilku muzycznych kierunkach. Pozostając w nurcie muzyki dance, tworzy równie sprawnie zarówno w obszarach norweskiej elektroniki, jak i niemieckiego minimalu. I jeśli tytułowy „dobry pomysł” polega na równoczesnym zadowoleniu zarówno fanów sceny berlińskiej, jak i ich ciągle młodych rodziców, to jego realizacja zasługuje na najwyższe uznanie. Pierwszy krążek zawiera elektroniczne kompozycje dla wszystkich, najczęściej wzbogacone o dobre śpiewanie. Świetnie brzmi szczególnie znany z „Remind Me” Erlend Øye, sprawdzony na poprzedniej płycie Szkot Ian Whitelaw, oraz śpiewający w „Always Something Better” Trentemollera Richard Davis. Muzycznie Phonique zrobił ogromny krok do przodu. Jego kompozycje rozwijają się na wielu płaszczyznach pozwalając odkrywać się powoli i stopniowo, aż do osiągnięcia pełnego zauroczenia. Bez względu na to, czy jest to pop, electro, swingujący jazz, hip hop, czy hiszpańskie flamenco, Vater układa nuty z największą wprawą. Druga płyta jest niemal w pełni instrumentalnym setem didżejskim, skonstruowanym na kanwie gatunków tech house, german electro i minimal, z punktem kulminacyjnym przy potężnych numerach „Bang” i „One Hour”. Temperatura rośnie więc i spada, ale poziom artystyczny jest niezmiennie najwyższy. Na tym krążku pragnę wyróżnić jeszcze minimalnie deep house’owy „Thursday Nights”, którego linia melodyczna od jakiegoś czasu ciągnie się za mną wszędzie. Krążek ponad podziałami. Wspaniały muzycznie, bez względu na gatunek.
Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|