|
Disc 1 (Mixed by Royal Sapien)- Funk Harmony Park - My Truth (Royal Sapien'S Cave Mix)
- Scott Mcfadyen – Which, Why
- Tonepushers - Daydreamer (Royal Sapien Remix)
- Jv - Into The Blue (Jas Remix)
- Fade - The Love (Robb & Skinner Mix)
- Dream Traveler - Structure
- Royal Sapien - Carrying On (Dub)
- Chris Micali - Out There
- Royal Sapien - Marina Paradiso (Dub)
- Antahkarana - Pakal (Dub)
- Ben Camp - Timecrash (Mara Remix)
- Royal Sapien - Triple Nine (Dub)
- Dream Traveler - Headpusher
- Expressed Soul - I'M Waiting (Chris Fortier Remix)
- Bradley - Rush (Voyager Remix)
- Sphere - Gravi-Tech
- Chris Fortier - Despegue (Main Mix)
- Chris Fortier - Despegue (Fractal Ambient Mix)
- Slp – Supernova (Memnon Remix)
Disc 2 (Mixed by Royal Sapien)- Chris Fortier - Losing Wait (Reprise)
- Descent - Fusion
- Dan Morris & Shylock - Badhatu (Chris Fortier & Kolo Re-Edit)
- Motive Feat. Abagale - Abe (Lovesky Mix)
- Expressed Soul - I'M Waiting (Luke Fair Mix)
- Steve Porter - Hulkinator
- Steve Porter - Rage In The Cage
- Micah - Come From (Nick And John Dalagelis Dub 2)
- Slp - Supernova (Ocean Wave Vs Regret Mix)
- Chris Fortier - Losing Wait (Main Mix)
- Funk Harmony Park - Planet P (Edit)
- Funk Harmony Park - My Truth (Royal Sapien Audio Tour Mix)
Disc 3 (Mixed by 40oz)- Pat Foosheen – Origins
- Pat Foosheen – Gift To You
- Sphere – Gravi-Tech
- Andre Lataste – Silver Shadows
- Pat Foosheen – Cydonia
- Seed – Seed Sound (Bass Mix)
- Smight – Your Happy Place
- Fade – The Love (Robb & Skinner Beats)
- Fade – The Love (Ebe Remix)
- Chris Fortier – Losing Wait (Deep Dub)
- Vissuhda – Visualizer (Tonedepth’S Deep Mix)
|
|
|
Patrząc na zdjęcia, kryjący się pod pseudonimem Royal Sapien Ben Mautner, wygląda mi bardziej na studenta fizyki, niż na didżeja pracującego w zawodzie od 12 roku życia. Pozory mylą, co doskonale udowadnia przygotowana przez niego retrospektywna kompilacja wytwórni Fade Records, „Audio Tour 2”. Bonusowy krążek zmiksował sam Chris Fortier, więc zanosi się na wartościową rzecz. Zacznę od tego, że do tego typu wydawnictw podchodzę raczej z rezerwą, bo, po pierwsze, granie starych płyt nie zawsze ma sens, po drugie, ograniczanie wyboru DJ-a do jednej-dwóch wytwórni nie pozwala na pełne rozpostarcie skrzydeł. A tu jednak mamy niespodziankę. Nie wiem, czy to mój sentyment do wszystkiego, co choćby pachnie Fortierem, czy może niebywałe zdolności techniczne Mautnera, ale czuję się z tym albumem nad wyraz dobrze. Szczególnie zadowala mnie mocniejsza pierwsza płyta, z według mnie najlepszym utworem w katalogu wytwórni w finale, „Despegue” (niech Cię szumami pokara za to cztery z plusem, Nermal). Drugi krążek przedstawia bardziej trance’ową stronę progressive, ale nie zabrakło na nim również dobrego house’u w postaci produkcji Steve’a Portera. Uzupełnieniem wydawnictwa jest bonusowy krążek przygotowany przez Chrisa Fortiera. Płyta mroczniejsza, wolniejsza, nieco mniej energetyczna. Jest jak po sytym obiedzie deser, który niekoniecznie musisz od razu zjeść.
Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|