Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Recenzja: Cobblestone Jazz - 23 Seconds
Info
Wytwórnia:!K7
Data wyd:15 paź 07
Recenzent:Piotr Paterski
Data rec:20 wrz 07
Format: CD
Ocena:5.05.05.05.05.05.0

Lista utworów
    CD1
  1. Waiting Room
  2. Hired Touch
  3. Lime In Da Coconut
  4. Slap The Back
  5. Pbd
  6. 23 Seconds
  7. Change Your Apesuit
  8. Saturday Night
  9. Peace Offering
  10. W
    CD2
  1. Live At Mondo (Madrid, 10 May 2007)
  2. Dump Truck
  3. India In Me

Player


Cobblestone Jazz - 23 Seconds

Cobblestone Jazz (Mathew Jonson, Danuel Tate, Tyger Dhula) stawiają przede wszystkim na występy na żywo, i prawidłowo. Są w tym rewelacyjni. Audioriver 2006 pokazało mi, że grając live zaskakują, improwizują bardzo wzbogacając poszczególne numery. Niezwykle charakterystyczny i rozpoznawalny „techno-jazz” relaksuje, ujmuje energią, a w końcu każe tańczyć. Publikowane produkcje powodują oczywiście ukłon uznania, jednak w niektórych przypadkach tej koncertowej energii już im zdecydowanie brak.

Wspominam o tym, gdyż z debiutanckim albumem (od pierwszej wydanej EP-ki minęło już 5 lat) jest podobnie. „23 Seconds” to zbiór bardzo dobrych składników. Jednak podczas ich kosztowania, wyobraźnia nakazuje mi przeniesienie się pod scenę, na której trójka producentów te składniki miesza i przyprawia tworząc wspaniałe danie. Album sam w sobie wyjątkowo wyśmienitym posiłkiem nie jest. Dosadnie przekonuje się o tym słuchając dodanego do albumu CD2 z fantystycznym live-actem zarejestrowany tego roku w Madrycie (przejście z „India In Me” w „W” jest oszałamiające!).

Wróćmy jednak do CD1. Miły, hipnotyzujący początek, potem wydany całkiem niedawno minimalowy „Lime In Da Coconut” (często, gęsto prezenentowany m.in. przez Richiego Hawtina), po nim wzmożona ilość jazzu, czyli „Slap The Back”... Jednak w trakcie tych 25 minut delikatnie zaczynam się nudzić. Na szczęście już rozpoczyna się mój ulubieniec „PDB”, czyli detroit techno w najlepszym wydaniu z rozpływającą się saksofonową solówką. Następne, tytułowe nagranie albumu, to definicja brzmienia Cobblestone Jazz. Kolejne propozycje równie dobre, tym razem z żywszymi i agresywniejszymi niż w pierwszej części albumu liniami basu i pojawiajajacym się częściej modulowanym wokalem Danuela Tate'a. Uwagę zwraca „Saturday Night”, puszczony wcześniej w obieg razem z numerem 3. albumu. Ten utwór najbardziej przypomina solowe dokonania Jonsona. Zakończenie w postaci „W” wyjątkowo pozytywne, bo numer wszystkim dobrze znany i faworyzowany przez wiele DJ-skich znakomitości. Wychodzące z ciszy niesamowite klawiszowe partie zdarły na imprezie już zapewne niejedno gardło, moje w każdym razie na pewno.

Pomimo niewątpliwych walorów artysycznych, odsłuchiwane po kolei 8-minutowe utwory mogą okazać się nużące.

triangleKomentarze[1]
Dodaj komentarz

Pokrewne artykuły

Cobblestone Jazz (Kanada)
Wydawnictwa:
12": Cobblestone Jazz - Put The Lime In Da Coco Nut
na Wagon Repair (02 lip 07)
12": Cobblestone Jazz - India In Me
na Wagon Repair (02 paź 06)
Mathew Jonson (Kanada)
Recenzje:
12": Mathew Jonson - Marionette
na Wagon Repair (28 lut 05)
Wydawnictwa:
12": Mathew Jonson - Symphony for the Apocalypse
na Wagon Repair (17 mar 08)
Danuel Tate (Kanada)
Wydawnictwa:
12": Danuel Tate - Pushcard EP
na Wagon Repair (15 sie 07)
!K7 (Niemcy)
Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt