|
- The Waiting Room
- I Want You
- Be Kind To Me
- It'S Sunday
- Common Cello
- Around The Clock
- No One Can Be
- Suspended
- Amour
- Dead End
- Beneath The Underground
- Over The Dose
- Brashov
- Womb To Tomb
- The Door
|
|
|
Moja pierwsza styczność z twórczością Chloé miała miejsce w grudniu 2005, gdy kupiłem sobie sampler pt. „House Invaders 1/5”, który został wydany nakładem wytwórni HY:BR. Do dziś puszczam sobie utwór „Afterblaster”, który francuska producentka nagrała wraz z Alexkidem. Skojarzenia miałem więc jak najbardziej pozytywne, gdy zabierałem się za przesłuchanie jej debiutanckiego albumu. Ale też świadom byłem jednego – niszczycieli parkietów (kto słyszał, ten wie) takich, jak wyżej wymieniony utwór, raczej nie umieszcza się na albumach autorskich. Intuicja mnie nie zawiodła pod tymi dwoma względami, „The Waiting Room” bowiem to dobry album w pełnym tego słowa znaczenia, którego walory parkietowe są niemalże zerowe. Zamiast tego, Chloé postawiła na 15 nietuzinkowych i klimatycznych produkcji, które ciężko zaszufladkować. Jednak w każdej z nich znajdziecie motywy przewodnie tego krążka, a są nimi szczerość i odwaga. Paryżanka nie boi się bawić konwencjami, przy czym nie obiera często ucieranych dróg jeżeli chodzi o budowanie albumu z muzyką elektroniczną. Są tu i beaty, ale też jest ich zupełny brak, a zamiast nich wokale oraz instrumenty żywe, takie jak puzon – dobrze, ze nie akordeon – i gitara. Nie boi się również wyznawać rzeczy o sobie, czego doskonałym przykładem jest dość paranoiczny „It’s Sunday”. Dobry i ciekawy album. Ale tylko dobry na tle obfitej ilości bardzo dobrych albumów w tym roku.
Komentarze[2]
Dodaj komentarz
Kill The DJ Records (Francja)
|
|