DJ Emerson jest dla mnie synonimem imprezowego, mało zobowiązującego, ale dobrego grania. Nie słyszałem nigdy ani seta ani kawałka jego autorstwa, który by mnie na ziemię powalił czymś niesłychanie nowym, ale gdy mam ochotę na coś nieco lżejszego, zawsze z chęcią po jego muzykę sięgam. „Boy Got Bass 2” świetnie wpisuje się w tę tezę.
Druga część serii miksów firmowanych przez weterana niemieckiej sceny techno, to przede wszystkim nieźle skonstruowany i dobrze ułożony energiczny set, którym bym nie pogardził słysząc go na pełnym parkiecie o 3 rano. Szkoda tylko, że większość kawałków dużo traci przy domowym odtwarzaniu, więc końcowy efekt byłbym skory pozytywnie ocenić, ale w klubie.
Jeśli nie traktujecie muzyki niczym karton mleka z krótkim terminem ważności (usłyszycie tu dużo znanych szerzej starszych kawałków), to ten krążek powinien wam się spodobać. Nie spodziewajcie się jednak, że zmieni on wasz świat w jakiś znaczący sposób, skoro u mnie spowodował jedynie umiarkowane ruchy głową i stopami.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)
Słaba
Dobra
Linki