|
- Bloody Mary - Emma Pt.1
- Yapacc - Take This Way
- Misc. - Tanz Der Polymere (Hemman & Kaden Rmx)
- And Again - Larry'S Circus
- Bond & Blome - Tentacular
- Error Error - End Of The Day
- Phage - Lumberjack (Edit)
- Benno Blome - Corbera
- Andre Crom - Vogelgrippe
- Frank Martiniq - Boita Musiq
- Franklin De Costa - Stereotype
- Baby Ford $ Benno Blome - Smoke Machine
- Misc. - Quarz
- Vincent Radar - Radio Moscow
- Benno Blome - Sarathov Airlines
- Baby Ford - Messenger Vox
- Weltzwei - Radaar Menue
|
|
|
8 lat działalności, 69 wydawnictw. Wśród artystów m.in. legandarni A Guy Called Gerald i Baby Ford, ceniony Jack Fairley (znany aktualnie bardziej jako Fairmont), czy młodzi-gniewni Bloody Mary i Andre Crom (jeden z moich ostatnich minimalowych faworytów). Niezbyt skomplikowane, a jednak niebanalne techniczne utwory, przeznaczone na pewno bardziej na noce w klubie, niż do domowego odsłuchu. Tak w wielkim skrócie opisać można Sender Records, wytwórnię berlińskiego DJ-a i producenta Benno Blome. Sam właściciel postanowił w końcu stworzyć muzyczną wizytówkę swojego labelu prezentując słuchaczom kompilację złożoną wyłącznie z kawałków spod znaku Sender. Blome skoncentrował się na produkcjach wydanych w ostatnich miesiącach. Wśród 17 tracków znalazły się także 4 („Lumberjack”, „Vogelgrippe”, „Stereotype”, „Quarz”), których data wydania zbliżona jest do dnia pojawienia się na rynku tejże kompilacji. Odczucia po kilkukrotnym przesłuchaniu całości są wyjątkowe mieszane. Znakomite, żywiołowe produkcje („Tanz Der Polymere”, „Vogelgrippe” czy „Boita Musiq”) uzupełnione zostały trudnymi do przebrnięcia, topornymi utworami, jak „Larry's Circus” i wspomniany „Sterotype”. Ten drugi to zdecydowanie najsłabszy punkt w dyskografii Franklina Da Costy. Niestety te nieudane produkcje sprawiają, że nawet największe gwiazdy tej kompilacji świecą przyćmionym blaskiem. Wiele do życzenia pozostawia kolejność utworów. Kompilacja jest nierówna i świetnie zbudowanego przez 80 minut nastroju w niej nie znajdziecie. Takowy pojawia się tylko w trakcie trzech pierwszych kawałków, po których atmosfera bardziej przypomina zagęszczoną sinusoidę, która nie daje zbyt wielu pozytywnych wrażeń. Z tego powodu naprawdę trudno jest się w pełni skoncentrować na słuchaniu. Momentami, bardziej niż o muzyce, myślałem o zaparzeniu kawy, która pomogłaby mi dotrwać do końca płyty. Unikam oceny technicznych aspektów wszelkich kompilacji stworzonych w studiu. Trudno spodziewać się jakichkolwiek błędów i w tym przypadku jest podobnie. Komentarze[0]
Dodaj komentarz
| Pokrewne artykuły |
|
Benno Blome (Niemcy)
|
Sender Records (Niemcy)
|
|