|
- Always You
- Apologies
- Dead Souls
- Hold Me
- I Don'T Want
- Mon Ange
- Lost
- No Name
- No One
- Reason To Stay
- Always You (Ewan Pearson Remix)
|
|
|
Jako niezłomny fan dobrych piosenek, z radością i nadzieją zabrałem się za debiutancki album twórców mojego ukochanego „Far Away“. Był grudzień i dźwięki „Pain Disappears“ całkiem skutecznie rozpogadzały zimowy nastrój. Lecz cóż to? Mija miesiąc, na koncie – w sumie – kilkanaście przesłuchań a do recenzowania zabieram się z lekką niechęcią. Wszystko dlatego, że Mlle Caro i Franck Garcia stworzyli dzieło w miarę chwytliwe, ale niestety zbyt proste, żeby na dłużej zatrzymać słuchacza. Czy zbyt dużo wymagam od mieszanki popu i elektroniki? Od każdego artysty wymagam, żeby jego album był czymś więcej niż wieloma inkarnacjami kilku pomysłów, a takie zdaje się być „Pain Disappears“. Przede wszystkim mamy elektroniczny bit i bas oraz symultaniczne, damsko-męskie śpiewanie, które ani barwą ani emisją nie zachwyca, ale zakładam, że taki był zamysł. Potem są dodatki w wariantach: gitara i smyczki, sama gitara, same smyczki itp. itd. Pomimo zmian tempa i nastroju, po 10 utworach wszystko zlewa mi się w jedno. Powyższa wada nie wyklucza jednak regularnych powrotów do najbardziej udanych produkcji, czyli „Apologies“, „Dead Souls“, „Mon Ange“ i „No One“. Jest szansa, że uchowają się na mojej playliście aż do wiosny. Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|